Strona główna Polska – jeden z największych wrogów Rosji. Analiza przekazów propagandowych

Polska – jeden z największych wrogów Rosji. Analiza przekazów propagandowych

Polsko-Ukraińska Platforma Opinii

Okres pomiędzy kwietniem i lipcem 2021 roku przyniósł aktywizację rosyjskich ośrodków propagandowych na kierunku polskim w kontekście kreowania RP na źródło napięć oraz bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji oraz Białorusi. W ramach emitowanych przekazów skoncentrowano się na budowie skrajnie negatywnego obrazu Polski w oparciu o eksponowanie wątku przygotowań Polski oraz NATO do prowokacji napięć w regionie oraz do przygotowania bezpośredniej agresji na obw. kaliningradzki oraz Rep. Białoruś.  

W rosyjskiej wizji rzeczywistości, Polska nie tylko staje się miejscem przeprowadzania przez NATO swoich manewrów wojskowych (które kreowane są na prowokacje wojskowe), lecz jest bazą wykorzystywaną przez Sojusz do gromadzenia jednostek wojskowych mających w przyszłości odegrać kluczową rolę w „ofensywie NATO”. Rosyjskie ośrodki propagandowe kreują zatem, z jednej strony obraz Polski jako marionetki NATO, która wykorzystywana jest przez Zachód jako platforma umożliwiająca realizację swoich „agresywnych” zamierzeń. Z drugiej strony, Polska kreowana jest na siłę, która z własnej woli oraz za własne środki stymuluje napięcia i przygotowuje się do prowokacji. Przekazy na ten temat dotyczyły w wspomnianym okresie m.in. zakupów przez Polskę tureckich aparatów bezzałogowych Bayraktar, rzekomego przygotowywania lotnisk do nagromadzenia potencjału uderzeniowego NATO u granic Białorusi czy przygotowywania specjalnych grup dywersyjno-zwiadowczych. Równolegle strona rosyjska eksponowała wątek rozlokowywania w Polsce amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej „Aegis Ashore”, co również przedstawiono jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji i Białorusi. Strona rosyjska prowadzi zatem działania dezinformacyjne w oparciu o sprzężenie tych dwóch przekazów: z jednej strony Polska sama przygotowuje się do agresji i nakłania kraje Zachodu do kroków „rusofobicznych”, z drugiej natomiast jest marionetką USA wykorzystywaną do realizacji agresywnych zamierzeń Kremla.  

Powyższe przekazy wpisują się w dwa konteksty. Pierwszym z nich wydaje się być tworzenie bazy informacyjnej potrzebnej do realizacji celów rosyjskiej polityki zagranicznej oraz wewnętrznej. Oznacza to, że kreowanie obrazu istnienia „bliskiego wroga” służy stymulowaniu konsolidacji rosyjskiego społeczeństwa wokół silnego lidera, armii i służb. Drugim z kontekstów dotyczy manewrów Zapad 2021. Zgodnie z tym założeniem, strona rosyjska poprzez działalność swoich ośrodków propagandowych stymuluje na Białorusi strach przed agresją ze strony Polski i NATO. Jest to forma budowy w społeczeństwie zapotrzebowania na „ochronę”. „Opiekę” przed wyimaginowanym atakiem zapewnić może oczywiście jedynie Rosja. Poprzez tego rodzaju zabieg strona rosyjska nie tylko buduje pozytywny obraz Rosji na Białorusi, ale również inicjuje w białoruskim społeczeństwie potrzebę obecności w kraju wojsk SZ FR. W tym kontekście strona rosyjska wspiera równolegle białoruskie ośrodki propagandowe oraz białoruskie środowiska polityczne w kampanii kreowania Polski na wroga, który rzekomo prowadzi przeciwko temu państwu operacje o charakterze destabilizacji sytuacji wewnętrznej. Ten wątek służy przede wszystkim kreowaniu Polski na siłę odpowiedzialną za „antypaństwowe” działania opozycji białoruskiej. 

Kreowanie Polski na zasadniczego wroga Federacji Rosyjskiej łączone jest z przekazami budującymi negatywny obraz Ukrainy. Zgodnie z rosyjskimi przekazami, zagrożeniem dla Białorusi oprócz Polaków są „ukraińscy nacjonaliści” oraz Ukraińskie Siły Zbrojne. Coraz mocniej kładziony jest akcent na przeradzanie się Ukrainy w bazę NATO oraz na rzekome przygotowania Ukrainy do destabilizacji sytuacji na Białorusi (m.in. przygotowywanie grup dywersyjnych, które mają przedostawać się na Białoruś). Wątek polski wykorzystywany jest m.in. do kreowania obrazu wsparcia militarnego jakie Polska ma udzielać Ukrainie w przygotowaniach do „ofensywy na Donbas”. Działanie to przejawia się m.in. poprzez emitowanie fake-newsów o pojawieniu się polskich oddziałów na Donbasie, które mają świadczyć o agresywnych zamiarach Kijowa i NATO. Warto dostrzegać również to, że strona rosyjska kreuje Ukrainę na zagrożenie dla swoich wpływów na obszarze Morza Czarnego. W tym kontekście realizowano kampanię propagandową odnoszącą się do manewrów Sea Breeze 2021, w ramach których przedstawiono Ukrainę jako „bazę” umożliwiającą NATO prowadzenie antyrosyjskich prowokacji. Wątek ten uzupełniany jest o przekazy stymulowania przez Ukrainę NATO do działań zaczepnych (zachęcanie do prowadzenia manewrów w tym regionie). Podobnie przedstawiana jest Polska w kontekście stymulowania obecności sił NATO na Ukrainie oraz w Polsce i krajach bałtyckich.  

W rosyjskiej wizji rzeczywistości Polska stanowi siłę generującą problemy zarówno dla Rosji jak i całego NATO i UE. Oprócz sektora bezpieczeństwa, Polska ma prowokować napięcia na linii Francja-Niemcy-Rosja oraz Niemcy-Rosja (kwestia Nord Stream 2). Zgodnie z bieżącymi przekazami, Warszawa w efekcie swojej „rusofobicznej” polityki ma stymulować kraje UE do wyrzucania Polski poza margines swojej polityki zagranicznej. Budowany jest obraz marginalizacji Polski w ramach UE oraz wzrastającej otwartości UE na ponowienie „dialogu” z Moskwą. Celami strony rosyjskiej jest nie tylko konsolidowanie swojego oraz Białoruskiego społeczeństwa wokół istnienia „zagrożenia” ze strony Polski i NATO, ale również usprawiedliwianie swoich niepowodzeń z zakresu polityki międzynarodowej (m.in. kwestia sankcji) twardą „rusofobiczną” postawą państw takich jak Polska. ,

Michał Marek, Założyciel Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa, Polska

Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2021”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.