Strona główna Antidotum na poziomie państwowym

Antidotum na poziomie państwowym

Polsko-Ukraińska Platforma Opinii

Dezinformacja była wykorzystywana przez ludzkość od dawnych czasów. Jednak w ostatnich latach, wykorzystywana wcześniej w celach wojskowych, stała się elementem życia publicznego. Intensywność tego procesu jest uzasadniona m.in. zwiększeniem wyzwań hybrydowych.

Gotowość do tego, żeby wprowadzić przeciwnika w błąd jest tłumaczona żądaniem zwycięstwa
i uratowania życia swoich wojskowych. Cel jest jasny i racjonalny. Jednak w wielobiegunowym świecie, zasady wykorzystania dezinformacji przekraczają granice działań wojennych.

Jeśli informacja już dawno stała się towarem, to dezinformacja stała się instrumentem nacisku na konkurentów na arenie politycznej. Możemy obserwować prostą zależność: im mniej kierownictwu państwa zależy na wynikach wyborów krajowych, tym mniej wykorzystywane są takie narzędzia jak dezinformacja w wewnętrznej i zewnętrznej polityce państwa. Czyli cel uświęca środki.

Produkowanie i rozprzestrzenianie fake newsów jest jednym z kluczowych elementów dezinformacji. Na tyle kluczowych, że wśród aktywnych użytkowników sieci społecznościowych i odbiorców produktów informacyjnych prawie nie ma osób, którzy przynajmniej raz nie padły ofiarą fake newsów. Produkcja i rozprzestrzenianie ich stało się elementem polityki państwowej Rosji, która w ten sposób pragnie zwalczyć fantomowe bóle własnej wzniosłości.

Czy dezinformacja ma miejsce w relacjach polsko-ukraińskich? Niestety tak. I wynika to z kilku przyczyn:

– Masowa migracja zarobkowa z Ukrainy do Polski.

– Dynamiczny rozwój obrotów handlowych, wzmacniający konkurencję a wraz z nią – chęć do wykorzystania różnych instrumentów przez konkurentów.

– Obecność sporów we wspólnej historii, nierównomierne podejście do znaczenia i wpływu historii
w społeczeństwie polskim i ukraińskim.

– Dążenie Rosji do sprowokowania pogorszenia relacji pomiędzy Polską a Ukrainą, które opiera się na uświadomieniu perspektyw tego sojuszu.

– Zaniepokojenie poszczególnych polityków europejskich wobec perspektyw zbliżenia Polski i Ukrainy w kontekście integracji europejskiej i euroatlantyckiej.

Historia relacji polsko-ukraińskich nie zawsze była pozytywna. Dziś Ukraińcy w Polsce są zauważalną grupą wśród dość jednorodnego społeczeństwa polskiego. Nie zawsze udaje się uniknąć problemów z migrantami zarobkowymi i zapewnić równy dialog. Pacyfikacja i operacja „Wisła” z jednej strony, rzeź wołyńska z drugiej, tworzą podstawę dla dezinformacji i fake newsów. Konserwatywny charakter obu społeczeństw, pamięć o wspólnych krzywdach również sprzyjają ich rozprzestrzenieniu. Oczywistym jest, że głównym kanałem rozprzestrzeniania się dezinformacji są sieci społecznościowe.

Mówiąc o wpływie dezinformacji na państwa sąsiadujące, które mają sporne kwestie we wspólnej historii warto pamiętać o tym, że fake newsy w tej dziedzinie nie tylko pobudzają wrogość w życiu codziennym, ale też umożliwiają wywieranie wpływu na wyborców, którzy, pośrednio czy bezpośrednio, mają wpływ na elitę polityczną. Więc nieprzypadkowe jest, że podczas wyborów lub kryzysów politycznych, wykorzystanie narzędzi dezinformacyjnych przekształca się w ataki fake newsami i fałszywymi narracjami.

Chciałbym również podkreślić, że w społeczeństwie demokratycznym nie da się uniknąć rozpowszechnienia dezinformacji. O tym dobrze wiedzą w Rosji i Chinach, które, między innymi, sprzyjały tzw. „infodemii” na tle pandemii koronawirusa, która stała się wielkim wyzwaniem dla ludzkości. W związku z tym, najlepszym antidotum na truciznę dezinformacji jest myślenie krytyczne oraz szybkie reagowanie państwa na objawy dezinformacji.

Chciałbym podkreślić, że Trójkąt Lubelski, który został założony w lipcu 2020 roku przez Litwę, Polskę i Ukrainę, wśród swoich celów ma też przeciwdziałanie różnorodnym zagrożeniom hybrydowym, w tym – dezinformacji. Uświadomienie tego zagrożenia na poziomie państwowym już jest pierwszym krokiem do jego przeciwdziałania.

W jaki sposób my możemy zminimalizować wpływ dezinformacji na relacje polsko-ukraińskie? Oczywistym jest, że nie możemy tego zrobić poprzez zakazy. Przede wszystkim, powinniśmy pozbyć się iluzji, dotyczących między innym tego, że Polacy dobrze znają Ukraińców, a Ukraińcy Polaków. Zaczynając od regionów przygranicznych powinniśmy rozszerzać programy pomocy humanitarnej, tworzyć miejsca dla spotkań liderów opinii publicznej, tłumaczyć literaturę i sprzyjać emisji filmów dokumentalnych i fabularnych. Dezinformacja aktywnie działa w pustkach informacyjnych, w związku z tym Ukraina i Polska muszą wspólnie działać na rzecz ich wypełnienia.

Autor: Jewgen Mahda, Dyrektor Instytutu Polityki Światowej

Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2021”.