Jak z sukcesem połączyć sport, samorząd i biznes?

Europejski Kongres Samorządów Panele

W programie odbywającego się w dniach 11-12 kwietnia w Mikołajkach VII Europejskiego Kongresu Samorządów nie zabrakło tematów dotyczących sportu i jego związków z samorządem. Sport może być doskonałym narzędziem promocji miast i regionów, a skuteczny marketing sportowy wykorzystywany jest również do promowania lokalnych produktów i usług. Z kolei dobrze zarządzane obiekty potrafią przynosić samorządom wymierne korzyści finansowe. Czy sport może być zatem ogniwem łączącym samorząd i biznes?

W moderowanej przez posła Michała Wypija dyskusji udział wzięli: Anna Krupka, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki; Robert Korzeniowski, Przewodniczący Rady Fundacji Roberta Korzeniowskiego; prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz oraz Włodzimierz Dola, Prezes Zarządu PGE Narodowy.

Jak podkreślił na początku debaty poseł Michał Wypij, sport jest dziś tematem, na który można swobodne rozmawiać, gdyż może być traktowany jako swego rodzaju „strefa zdemilitaryzowana” w życiu publicznym.

W podobnym duchu wypowiedziała się sekretarz stanu Anna Krupka, która zaznaczyła, że sport jest czymś, co łączy nas wszystkich i kiedy nasi sportowcy zdobywają medale, wszyscy jesteśmy dumni niezależnie od poglądów. Co istotne, nie tylko ministerstwo sportu, ale też samorządy i organizacje pozarządowe oraz spółki sponsorujące przyczyniają się do sukcesów sportowych. Konieczna jest zatem dobra współpraca wielu podmiotów, żeby odnosić sukcesy w sporcie na arenie międzynarodowej.

Perspektywę samorządową przedstawił prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz. Jego miasto zawsze było aktywne, jeśli chodzi o rozwój infrastruktury sportowej i rozwój młodzieży. Regularnie ubiega się też o granty w ministerstwie sportu. Jednak samorządy potrzebują pieniędzy nie tylko na inwestycje, ale przede wszystkim na utrzymanie infrastruktury sportowej. Do tego potrzebne jest wsparcie ze strony lokalnego biznesu.

O znaczeniu współpracy z samorządem oraz potrzebie długofalowego planowania mówił z kolei Robert Korzeniowski: „Kiedy ja zaczynałem karierę były ograniczenia działalności klubów spowodowane stanem wojennym, zazdrościłem nawet moim starszym kolegom, którzy mieli wszystko w czasach komuny. Wolny rynek nie pomógł, dopiero reforma samorządowa sprawiła, że sport odzyskał partnera. Teraz mamy ogromne możliwości współpracy, to daje możliwość promocji i funkcjonowania w wymiarze ogólnopolskim. Dziś jednak ciężko jest planować długofalowo patrząc na budżety samorządowe.” Złoty medalista olimpijski zauważył również, że większość związków sportowych finansowanych jest przez spółki skarbu państwa, a wszystkie przez ministerstwo, co potwornie rozleniwia. Brakuje finansowania na poziomie wojewódzkim. Na przykład jeśli jakiś sport nie ma finansowania na poziomie gminy, może być wspierany w regionie. Rząd i samorząd powinny porozumieć się na poziomie wojewódzkim, usprawnić ten pas transmisyjny. Najwięcej młodzieży w sporcie gubimy na szczeblu licealnym, maturalnym. A tutaj na poziomie regionu można byłoby to usprawnić. Medale olimpijskie to finał, ale kluczem jest praca u podstaw i wsparcie bez względu na polityczne podziały. Proces kształtowania mistrza olimpijskiego to 8-12 lat. Dlatego właśnie wszyscy musimy patrzeć długofalowo.

Prezes Zarządu PGE Narodowy Włodzimierz Dola był zdania, że wszyscy paneliści skutecznie łączą sport biznes i samorząd. Dzięki takiej współpracy wszyscy są wygrani. „Jeśli spojrzymy na to, jakie wydarzenia można ściągnąć na stadion narodowy dzięki wcześniejszej organizacji Euro 2012 to świetna okazja do promocji Polski i konkretnych miejsc. Na PGE Narodowy wchodzi 80 tys. osób, a duża większość z nich to przyjezdni, więc wydają pieniądze na miejscu na spanie, na jedzenie. Miasta na tym zarabiają.” Sport jest naturalnym środowiskiem do promocji. Stadion to nie tylko sport, ale i koncerty i inne sposoby wykorzystania obiektu. Problemem jednak może być brak myślenia probiznesowego na poziomie osób zarządzających obiektami sportowymi.

Wszyscy uczestnicy dyskusji zgodzili się, że bardzo pożądana jest nowa forma wsparcia sportu poprzez regiony. Jest to zawsze świetna okazja do promocji lokalizacji – mówimy o sportowcach pochodzących z danego miejsca, o klubach reprezentujących dane miasto i region.