Energia jądrowa: najlepsze wsparcie dla źródeł odnawialnych?

XXXI Forum Ekonomiczne

Zabiegi o coraz wyższy udział energii pozyskiwanej z OZE nie obejdą się bez konieczności uzupełnienia jej poziomów o tę pochodzącą z innych surowców. Prowadzi to do ponownego zainteresowania energią jądrową jako częścią nowej przyszłości energetycznej.

Jeżeli państwa członkowskie UE chcą nadal polegać na tym źródle energii i wykorzystywać jego potencjał dla wytwarzania energii niskoemisyjnej, w tym na przykład do produkcji wodoru, konieczne jest inwestowanie środków w innowacyjne technologie nie tylko dla OZE, ale także nadal w kluczowe badania oraz innowacje w zakresie energetyki jądrowej, np. dot. standardów bezpieczeństwa. Czy istnieje szansa na jednolitą strategię jądrową na szczeblu europejskim?

W czasach OZE to oczywiste, że trzeba te energie połączyć. – rozpoczął Philippe Crouzet. Przy wzrastającym zapotrzebowaniu na energię, gdzie Francja prowadziła badania nad prognozami na przyszłe zużycie i wzrost został niedoszacowany, oraz przy zapotrzebowaniu wynikającym z procesu dekarbonizacji to połączenie jest niezbędne. Wynika to także z dużych wydatków na technologie czy pozyskiwanie metali rzadkich. Na przykładzie Francji, zapotrzebowanie na metale sprawia, że awykonalne jest pozyskiwanie 100% energii z OZE. – mówił.

W odpowiedzi na pytanie Krzysztofa Księżopolskiego o niepokój związany z niebezpieczeństwem jakie niesie ze sobą produkcja energii jądrowej, Tadeusz Lesiak stwierdził, że trzeba się oprzeć na sprawdzonych technologiach. Przyznał jednocześnie, że ryzyko związane z systemami jest niezwykle małe. Wzrost zabezpieczeń w nowych generacjach reaktorów podniesiono jakościowo do poziomu porównywalnego z technologiami w przemyśle kosmicznym. Moderator dopytywał, czy skoro Polska jest krajem frontowym, czy kwestia działań rosyjskich w elektrowniach jądrowych zmienia spojrzenie i w zwiazku z tym konieczne są “superzabezpieczenia”? W przekonaniu Lesiaka systemy na terenie elektrowni są rozdzielne a elektrownie są zdolne przetrwać ataki rakietowe. W polsce należy dążyć zatem do budowy w oparciu o technologie amerykańskie lub francuskie, przy czym Polska “nie powinna wychodzić przed orkiestrę” i powinna zacząć od małych reaktorów modułowych.

John Ball reprezentujący GE Hitachi Nuclear Energy zapytany został o to, na ile systemy firmy są elastyczne, na ile bezpieczeństwo stanowi priorytet? – GE to pionier, który udoskonalał od początku swoje technologie. Reaktory są budowane w sprawdzonej 10. już generacji i w połączeniu z innowacjami oraz uproszczoną budową redukującą koszty, a to ma znaczenie przy potrzebie dekarbonizacji i kwestiach bezpieczeństwa. Systemy implementowane są już m.in. w Kanadzie. Ale co jest niezwykle istotne, produkcja energii ma mieć też zastosowanie przemysłowe. Ciepło, para, produkcja wodorowa i przede wszystkim neutralne emisyjnie paliwa wodorowe. Ekonomicznie lepiej jest używać energii jądrowej do produkcji powyższych a nie zmniejszać jej produkcję, wykorzystywać tę energię inaczej. Małe reaktory są w tym przypadku bardziej elastyczne. – tłumaczył Ball.

Krzysztof Księżopolski zapytał przedstawiciela Orlenu o praktykę. Jaki jest pomysł kluczowego polskiego gracza w kwestii atomu?

Jarosław Dybowski: Rok 2050 to w założeniu energia jądrowa i OZE, ale ku temu jest długa droga – restrukturyzacja sektora energetycznego, wzrastające znaczenie wodoru, a po drodze jeszcze gaz jako paliwo przejściowe, którego znaczenie zmaleje. Dla zastąpienia bloków węglowych jedyną dyspozycyjną jest energetyka jądrowa. Z punktu komercyjnego należy brać wzgląd na proces wdrażania.  Natomiast dziś Orlenu nie stać, nawet po fuzji, na budowanie wielkich bloków, a doświadczenie Francji pokazuje trud z jakim to się wiąże, abankowalność takich rozwiązań. – tłumaczył. Sprawdzone technologie reaktorów modułowych z kolei to obietnica, że ani czas budowy ani budżet nie zostaną przekroczone. To daje nadzieję, że przy optymalnych nakładach i w krótkim czasie pozwoli to na transformację systemu i finalnie ograniczenie emisji CO2. – mówił Dybowski.

O perspektywę brytyjską na atom oraz alternatywy dla jego udziału Krzysztof Księżopolski spytał Malcolma Grimstona.

Grimston zauważył, że sformułowanie tematu zakłada, że OZE jest najlepsze a on nie jest o tym przekonany. Temat źródeł odnawialnych jest mylący, mówimy tutaj o kwestii metali rzadkich. Może należy zatem odwrócić tezę, inaczej zaprowadzić to może w bardzo złe miejsce. Paradoksem jest również fakt, że jeden wypadek sprawił, że atom postrzegany jest jako niebezpieczny. A jest to najbezpieczniejsze źródło energii, przykład Francji to pokazuje. Grimston zwrocił się do obecnego przedstawiciela francuskiego rządu lobbującego za ofertą francuską, dlaczego zatem Francja odwraca się w stronę oze? Crouzet tłumaczył to decyzją polityczną. Swego rodzaju eksperymentowaniem w kraju, który może na to pozwolić, probie połeczenia offshore, zbalansowania źródeł energii. Ale przyznał, że Francja zostanie przy atomie w znaczącym stopniu.

W odpowiedzi na to, czy jest szanasa na jednolitą strategię na poziomie europejskim usłyszeć można było z kolei, że trudnośc ta wiąże się z dwoma wymiarami. Po pierwsze, na poziomie europejskim pozostawia się decyzję krajom członkowskim UE. Po drugie, ujednolicenia wymagałyby regulacje. A decyzje przechodzą przez niezależne krajowe instytucje, które nie zawsze mają te same parametry.

W debacie podczas XXXI Forum Ekonomicznego udział wzięli: Tadeusz Lesiak, Dyrektor Naczelny Instytutu Fizyki Jądrowej PAN, Jarosław Dybowski, Dyrektor Wykonawczy ds. Energetyki, PKN ORLEN, Philippe Crouzet, Pełnomocnik francuskiego rządu ds. cywilnej współpracy jądrowej z Polską, Jon Ball, Wiceprezes ds. rozwoju rynku, GE Hitachi Nuclear Energy oraz Malcolm Grimston, starszy ekspert ds. energii nuklearnej, Imperial College London.

Debatę moderował Krzysztof Księżopolski, Adiunkt w Katedrze Polityki Publicznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.