Eksperci o polskiej służbie zdrowia w czasie pandemii

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 mocno odbiła się na polskiej służbie zdrowia, która nawet przed COVID-19 nie radziła sobie najlepiej.

 

Problemy polskiej służby zdrowia przed i w czasie epidemii

Jak pokazał Narodowy Test Zdrowia Polaków 2020 przeprowadzony przez Medonet, aż 48 proc. dorosłych w Polsce cierpi na długotrwałe problemy zdrowotne lub zmaga się z chorobą przewlekłą. Co piąty Polak z powodów finansowych musiał zrezygnować z wizyty u lekarza, a co siódmy z wykupienia leku na receptę.

Jednocześnie polskiej służbie zdrowia doskwiera niedostateczna ilość lekarzy oraz słabe finansowanie, a dostęp do lekarzy specjalistów jest w Polsce ograniczony szczególnie dla pacjentów niezamożnych.

Epidemia koronawirusa, która do Polski dotarła w marcu, unaoczniła kolejne problemy polskiej służby zdrowia i sprawiła, że stanęła ona przed wieloma wyzwaniami. Dyskutowano o nich podczas Forum Ekonomicznego 2020 w ramach panelu „Czy polska służba zdrowia jest gotowa na stojące przed nią wyzwania?” prowadzonego przez redaktor naczelną Medonet dr Annę Zimny-Zając.

 

„Nie ma systemowego myślenia, nie ma przewidywania”

Prof. Tomasz Grodzicki – Prorektor UJ ds. Collegium Medicum i wieloletni krajowy konsultant ds. geriatrii – podkreślił, że pandemia uwidoczniła, że nie jesteśmy gotowi na jakiekolwiek zagrożenia zakaźne w Polsce. Wskazał, że sanepid nie był przygotowany na taką sytuację, jaką jest epidemia. Podobnie oddziały zakaźne, które „zamykaliśmy, bo nikomu się nie opłacało ich utrzymywać”.

Nie ma systemowego myślenia, nie ma przewidywania. Myśli się od wyborów do wyborów, natomiast nie ma planu na najbliższe 10-15 lat. Do tej pory podczas epidemii wyraźnie było widać, że decydowała polityka, a nie merytoryka. Mówiąc krótko: nie widać było, żeby ktoś słuchał lekarzy zakaźników i epidemiologów, raczej słuchano polityków na temat tego, co należy zrobić – podsumował dotychczasowe decyzje prof. Grodzicki.

Wyjazdy karetek do gorączek, gdzie podejrzewano zarażenie SARS-CoV-2, całkowicie sparaliżowały w pewnym momencie system, ponieważ każdy chory z gorączką trafiał do szpitala zakaźnego bądź jednoimiennego – podkreślił inny problem dr Artur Zaczyński, Zastępca Dyrektora ds. Medycznych z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA.

My nadal nie dostosowaliśmy szpitali do wymogów rozporządzenia ministra zdrowia sprzed wielu wielu lat, które mówi, że w każdej sali powinien być węzeł sanitarny, by spełniać warunki izolatki. Nie przebudujemy szpitali w pół roku, ale system ratownictwa medycznego dostał wskazówki i mam nadzieję, że przy jesiennej fali gorączek nie będzie podobnej sytuacji.

Dr Jarosław Chmielewski – Dyrektor Departamentu ds. Strategii i Działań Systemowych w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta – przyznał, że od marca do czerwca tego roku epidemia spowodowała znaczny wzrost kontaktów pacjentów z Biurem Rzecznika Praw Pacjentów.

W tym okresie odnotowaliśmy ponad 40 tys. telefonów, gdzie 10 proc. to były kwestie braku możliwości kontaktu z lekarzem POZ.

Jeszcze inne problemy zidentyfikował Michał Kępowicz, Dyrektor ds. Relacji Strategicznych Philips Polska, stwierdzając, że pandemia jest testem nie tylko dla systemu zdrowia ale dla wszystkich sektorów gospodarczo-społecznych.

Według Kępowicza w Polsce brakuje systemu zbierania i weryfikacji danych, a bez tego „podejmowanie decyzji na poziomie mikro i makro jest ogromnym problemem”. Co więcej, brakuje nasycenia technologiami, „które odciążyłby specjalistów medycznych od takiej pracy, która związana jest z wykonywaniem prostych czynności, które mogłyby być zautomatyzowane”.

 

„Zdrowie powinno przestać być elementem przetargów politycznych”

Pandemia potrwa jeszcze wiele miesięcy, dlatego przed polską służbą zdrowia czeka wiele wyzwań. Jednym z nich z pewnością jest leczenie przewlekle chorych, którzy przez długi okres byli pozbawieni należytej opieki lekarskiej.

Stany przewlekłe, które ulegają zaostrzeniu, kosztują system o wiele więcej. Otwarcie systemów uważam za dobry manewr Ministerstwa Zdrowia, i mam nadzieję, że nie przeciąży to systemu zdrowia, jesli chodzi o pacjentów z koronawirusem. Cały czas poruszamy się w niepewności kolejnej fali. Musimy wprowadzić zwinne zarządzanie w systemie zdrowia, żeby być gotowi na przyjęcie pacjentów covidowych, nie zabierając dostępu do normalnego leczenia pacjentom w stanach przewlekłych czy z zagrożeniem życia – podkreślił dr Artur Zaczyński, doskonale znający realia polskich szpitali.

Michał Kępowicz zwrócił uwagę na ogromną wagę budowania świadomości zdrowotnej wśród polaków, a także kapitału społecznego.

Ludzie powinni sobie ufać. Medycy -politykom, politycy – medykom, pacjenci – medykom. Jeżeli nie ma zaufania we wszystkich kierunkach, to generuje to gigantyczne koszty, utrudnienia, bariery. Kępowicz podkreślił także potrzebę transformacji systemu z ilościowego na jakościowy. – W tej chwili patrzymy wolumenem, a powinniśmy efektem.

Prof. Tomasz Grodzicki podkreślił, że „zdrowie powinno przestać być elementem przetargów politycznych”.

Chciałbym, żeby służbą zdrowia zaczęli zarządzać fachowcy i teraz jest na to nadzieja.

 

Źródło: medonet.pl