Dylemat między centralizacją a samorządnością w systemie ochrony zdrowia

Europejski Kongres Samorządów Panele

W drugim dniu Europejskiego Kongresu Samorządów odbył się panel dyskusyjny zatytułowany „Dylemat między centralizacją a samorządnością w systemie ochrony zdrowia” Dyskusja, organizowana w partnerstwie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego, zgromadziła tuzów polskiej medycyny. Wzięli w niej udział: dyrektor naczelny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie pani Irena Kierzkowska, Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz, Wojewoda Mazowiecki Konstanty Radziwiłł, Prezes Warmińsko-Mazurskiej Izby Lekarskiej Anna Lella oraz Wojciech Maksymowicz – kierownik kliniki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie.

Rozmowę poprowadziła Karolina Hytrek-Prosiecka – redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej Sp. Z o.o.

Bazą panelu była kwestia przyszłości polskiego systemu ochrony zdrowia w po pandemicznym świecie, W którą stroną powinien zmierzać? Czy odpowiedzią na samorządowe problemy z zarządzaniem placówkami zdrowia ma być centralizacja systemu? A może wręcz przeciwnie – czy decentralizacja jest szansą na usprawnienie funkcjonowania placówek zdrowotnych w Polsce?

Moderatorka zaczęła rozmowę od prostego pytania – czym jest samorządność systemu zdrowia i jak rozumieją ją paneliści.

Dyrektor Kierzkowska stwierdziła, że samorządność systemu to zadanie jednostek samorządu terytorialnego. Zadania samorządów to powoływanie, odwoływanie dyrektorów placówek i tym podobne. Podkreśliła, że brak jest regionalnej polityki samorządowej, co powoduje że samorządy nie zawsze korzystaj ze swoich ustawowych uprawnień.

Prezes PSl Władysław Kosiniak-Kamysz odparł, że istotą samorządności systemu zdrowia jest samostanowienie i decydowanie przez władze lokalne, w jakim kierunku idzie wspólnota. Samorządy nie mogą być samorządne tylko z nazwy – istotą samorządności jest wszak brak ograniczeń nakładanych na nie przez władzę centralną.

Wojewoda Konstanty Radziwiłł zauważył, że raczej powinniśmy mówić o samodzielności, a nie samorządności. Celem placówek zdrowia jest leczenie ludzi, a nie realizacja zadań JST. Samorządy odpowiadają za aspekty organizacji służby zdrowia, ale proces ten odbywa się we wspólnych ramach – jest to samodzielność, ale odgórnie regulowana.

Zdaniem Anny Lella samorządność to nie tylko samorządność terytorialna, ale także zawodowa. Nie można nie docenić roli pełnionej przez samorządy lekarzy, pielęgniarek i tym podobnych.

Wojciech Maksymowicz podkreślił, że samorząd i jego zadania są jasno określone w konstytucji RP, a wszelkie ich ograniczanie bądź umniejszanie jest zagrożone ustawowymi sankcjami.

Dyskusja szybko skupiła się na rządowych próbach scentralizowania służby zdrowia. Kolejnym pytaniem moderatorki było, czy zamysłem rządu jest centralizacja zarządzania szpitalnictwem i odebranie tych zadań samorządom lokalnym.

Wojewoda Radziwiłł stwierdził, że ewentualne zmiany w ustawie mają spowodować zwiększenie efektywności systemu ochrony służby zdrowia. Dodał, że istotą sprawy jest zapewnienie takiego systemu, który był by jak najbardziej efektywny i przyjazny dla pacjenta.

Prezes Kosiniak-Kamysz zripostował, że to właśnie samorządom, jako znajdującym się blisko człowieka, oddano kompetencję związane ze sprawami zdrowia. Tak jest zapisane w konstytucji i tak ma to być zorganizowane, a nie zarządzane z „jednej ulicy w Warszawie”. A kompetencje JST zostały im odebrane przez rząd i scentralizowane.

Moderatorka zadała przekorne pytanie czy – skoro o wycenie świadczeń i budżetach jednostek decyduje Warszawa, to może należy przenieść odpowiedzialność i zarządzanie na poziom centralny?

Dyrektor Kierzkowska odparła, że centralizujemy nie to, co należy. Potrzeba stworzyć system, w którym elementy współpracują ze sobą, a polityka regionalna jest oparta na „dobrym dokumencie” – prawie opartym na ustawach i prawie europejskim. Prawo to musi być przejrzyste i zrozumiałe. Aktualny system jest chaotyczny, a jego elementy – niekompatybilne.

Zdaniem wojewody Radziwiłła, system ochrony zdrowia wymaga przebudowy i to w wielu aspektach. W latach poprzednich wprowadzono zbyt wiele deregulacji i decentralizacji – a przecież w krajach zachodu (jak chociażby Niemcy) ochrona zdrowia nie jest częścią wolnego rynku. Dlatego tworzy się mapy potrzeb zdrowotnych oraz plany transformacji. Podał tu przykład planu transformacji skonstruowanego dla Mazowsza i jednogłośnie przegłosowanego (pomimo różnic partyjnych partycypujących w glosowaniu).

Prezes Anna Lella podniosła problem wadliwej i zaburzonej komunikacji pomiędzy władzą centralną a samorządową, co powoduje chaos i szkodzi leczeniu pacjentów. Mówiła o dużej biurokracji oraz odpowiedzialności przerzucanej na podmioty lecznicze oraz samych lekarzy.

Moderująca panel Karolina Hytrek-Prosiecka spytała o zasadność likwidacji części szpitali, wskazując, że w pewnych przypadkach może być to racjonalna decyzja.

Władysław Kosiniak-Kamysz odparł, że doświadczenia pandemii wskazały, iż szpitale nie powinny być zamykane – mamy zbyt mało oddziałów zakaźnych. Zamykanie oraz odbieranie samorządom szpitali uznał za zły pomysł – bo czym był by powiat bez szpitala? Raczej należy udoskonalać specjalizację szpitali, poprawić komunikację na poziomie regionalnym. Centralizacja to zaprzeczenie idei samorządności – JST powinny zarządzać tym, co leży na ich terenie.

Kończąc panel, moderatorka poprosiła o konstruktywne wnioski – od czego zacząć dyskusję o systemie służby zdrowia?

Kosiniak-Kamysz: od ulepszenia koordynacji na poziomie regionalnym, zmniejszenia biurokracji oraz zmiany filozofii podejścia do służby zdrowia.

Maksymowicz: od powrotu do autonomii służby zdrowia – będący blisko ludzi samorządowcy lepiej wiedzą czego potrzeba mieszkańcom, niż odległe centrum.

Lella: od decentralizacji. Należy posłużyć się maksymą „Myśl globalnie, działaj lokalnie”. Centrala powinna zająć się wyłącznie koordynacją działań.

Kierzkowska: od zatrzymania fachowców odchodzących ze służby zdrowia

Radziwiłł: na odgórnej koordynacji działań oraz ciągłej modernizacji systemu służby zdrowia – bo system jest nowoczesny, ale zmieniają się zadania oraz sytuacja zdrowotna.