Czy Rosja poniesie odpowiedzialność za zbrodnie wojenne? Relacja z dyskusji panelowej

XXXI Forum Ekonomiczne

Podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego, szczególna uwaga została poświęcona Ukrainie. Jednym z istotnych elementów po zakończeniu wojny będzie także problematyka sprawiedliwości i poniesienia odpowiedzialności za zbrodnie wojenne. Panel otworzyła moderator Inna Kuroczkina, redaktor portalu I News (Ichkeria News). Przypomniała wydarzenia z początku lat 90. XX wieku, kiedy z jednej strony mówiło się o euforii związanej z rozpadem Związku Radzieckiego i nadziejami wkładanymi do demokratyzacji państw postsowieckich, z drugiej strony doszło do wydarzeń takich jak wojna rosyjsko-czeczeńska oraz rosyjskie interwencje w Gruzji. Inna Kuroczkina podkreśliła, że już w tamtych czasach Dudajew i Gamcachurdia uprzedzali przed imperialistyczną polityką Rosji.

Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Oleg Dunda. Jego zdaniem, sankcje wprowadzone przeciw Rosji po ataku na Ukrainę, nie powinny być postrzegane jako kara. Jeżeli Rosja nie prowadziłaby imperialistycznej polityki, to nie doszłoby do zbrodni, jakie miały miejsce w Buczy i w Winnicy. Zachód, w jego opinii, nie zareagował wystarczająco na rozpad ZSRR i następnie na agresję Rosji wobec Gruzji w 2008 r. „Musimy myśleć o przyszłości. Żeby te zbrodnie więcej się nie powtórzyły, Rosja musi zostać ukarana. Wojna musi się zakończyć zwycięstwem Ukrainy.” – podkreślił deputowany Dunda. Konieczne jest w jego opinii stworzenie trybunału karnego ad hoc. W przyszłości także dojdzie do rozpadu Rosji na drobne państwa – będzie to krwawy rozpad albo rozpad przy współpracy społeczności międzynarodowej.   

Następnie przemówił Achmet Zakajew, Przewodniczący Rządu Iczkerii na Uchodźctwie, były minister kultury w rządzie Dżochara Dudajewa w Czeczenii oraz generał brygady w wojnie rosyjsko-czeczeńskiej. Przypomniał, że Czeczenia w 1921 r. przestała istnieć i została częścią sowieckiego imperium. W czasach wojen rosyjsko-czeczeńskich, Rosjanie zamordowali ok. 300 tys. osób, w tym ok. 42 tys. dzieci. Zdaniem Zakajewa, imperium rosyjskie powinno zniknąć z mapy świata. „Istnienie Rosji znaczy, że Rosja dalej będzie dokonywała zbrodni na ludności” – zaznaczył Zakajew.

Andrius Tučkus, Przewodniczący Litewskiego Ruchu Wolnościowego, przypomniał, że po drugiej wojnie światowej doszło do procesu ze zbrodniarzami nazistowskimi, ale nie z sowieckimi. W chwili obecnej, jego zdaniem, konieczne jest odebranie Rosji broni jądrowej.

Laczin Mamiszow, producent zamieszkujący we Szwajcarii, przybliżył próby złożenia wniosku o wszczęcie postępowania przeciw Rosji przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. To stanowiłoby istotny precedens za zbrodnie rosyjskich żołnierzy w Czeczenii. Drugie postępowanie, w jego opinii, powinno zostać wszczęte przeciw Rosji za zbrodnie na Ukrainie. Mamiszow podkreślił, że Czeczenia znajduje się po okupacją rosyjską. Przytoczył także słowa Dżochara Dudajewa, iż „jeżeli uważamy, że Czeczenia jest sprawą wewnętrzną Rosji, to jednego dnia sprawą wewnętrzną Rosji stanie się cała Europa”.

Jako ostatni zabrał głos Andrius Almanis, Prezes Rady Regionów Rosji, który opowiedział o deklaracji za zdekolonizowanie Rosji przyjęte przez Forum Wolnych Narodów. Jego zdaniem, trzeba się zacząć przygotowywać do rozpadu Rosji.  

Następnie goście zostali zapytani o opinię wobec odpowiedzialności zbiorowej rosyjskiego społeczeństwa. Zdaniem gości, konieczność przyjęcia odpowiedzialności zbiorowej nie ulega wątpliwości, gdyż rosyjskie społeczeństwo wspierając reżim Putina ponosi współodpowiedzialność za zbrodnie dokonywane przez żołnierzy rosyjskich.