Infrastruktura – klucz do rozwoju regionów [RELACJA]

Gospodarka – to tytuł jednej z sześciu ścieżek tematycznych, które znalazły się w programie IV Forum Przemysłowego. Panelem otwierającym tą ścieżkę był panel: „Infrastruktura – klucz do rozwoju regionów” poświęcony infrastrukturze, jednemu z ważnych, jak nie najważniejszych czynników, które decydują o konkurencyjności regionów, a także świadczą o poziomie ich rozwoju.

Zwiększenie dostępności terytorialnej i poprawa bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego to główne cele polityki transportowej w naszym kraju. Transport ma być dostępny i bezpieczny, a jednocześnie efektywny i zrównoważony. Należy jednak pamiętać o tym, że rozwój infrastruktury zależy również od wielu czynników, w tym od korzystnego położenia geograficznego. W naszym kraju od lat królują przewozy drogowe, jednak ostatnio coraz większe znaczenie zyskuje transport lotniczy. Odpowiedzi na pytania – Jak należy inwestować w rozwój infrastruktury lotniskowej i drogowej by jej wzmocnienie bezpośrednio przełożyło się na rozbudowę regionu, a także  czy nasza krajowa infrastruktura jest w stanie sprostać wyzwaniom, które stawia przed nią rzeczywistość? – starali się znaleźć zaproszeni do panelu goście.

Najbliższym dużym miastem w okolicach Karpacza jest Jelenia Góra. Położenie na mapie Polski jest w tym przypadku jedną z kluczowych kwestii. Prezydent Jeleniej Góry – Jerzy Łużniak uważa, że położenie miasta na styku trzech granic: czeskiej, niemieckiej i polskiej daje dużo korzyści. Jedynym problemem jaki dotknął miasto wydaje się być problem komunikacyjny. Pomimo, że dojazd do Jeleniej Góry znacznie poprawi się, kiedy zostanie zakończona budowa wszystkich prowadzących do miasta dróg, to jednak nie będzie to jeszcze rozwiązanie optymalne. Nadal brakuje w mieście i regionie dobrych rozwiązań kolejowych. Korzystając z transportu kolejowego do Jeleniej Góry dojeżdża się przez aglomerację wałbrzyską, przez co czas dojazdu znacznie się wydłuża. Pomimo to, miasto rocznie odwiedza 3 miliony turystów. Prezydent Łużniak chciałby dobrze skomunikować aglomerację jeleniogórską z Polską. Dojazd autem do Jeleniej Góry w weekend, z powodu korków, nie trwa godzinę, ale 3-4 godziny. Dla mieszkańców Kotliny Jeleniogórskiej ważne jest nie tylko dobre skomunikowanie mieszkańców z jedną z dróg szybkiego ruchu, ale również by pojawiło się bezpośrednie połączenie kolejowe, bez konieczności wjeżdżania do aglomeracji wałbrzyskiej.

Wojciech Zdanowski  wiceprezes zarządu Kolei Dolnośląskich S.A. wskazał, że w ubiegłych latach dojazd do Jeleniej Góry rzeczywiście był znacznie trudniejszy, a zdarzało się również, że same pociągi jechały z prędkością nie większą niż  30 km/h. Dzięki jednemu z projektów infrastrukturalnych udało się zakupić pociągi Pendolino, które poprawiły sytuację. Z tego zakupu skorzystało wiele miast, w tym między innymi – Jelenia Góra. Jak zaznaczył Zdanowski – obecny poziom jaki osiągnął transport kolejowy nie jest jeszcze najbardziej optymalny i ostateczny. Koleje Dolnośląskie nieustannie dążą do rozwoju, nie mniej już teraz można mówić o wielkiej poprawie na przestrzeni lat. Widać to choćby po liczbie pasażerów korzystających z pociągów. Niegdyś jeździły one puste, dzisiaj nie można narzekać na ich zapełnienie, w szczególności podczas weekendów. Prezes wyraził również nadzieję, że prace nad usprawnieniem infrastruktury kolejowej na trasie Wrocław – Jelenia Góra będą sukcesywnie postępować.

Nie wykluczone, że wzrost popularności kolei w ostatnich latach może wynikać z faktu, że Polacy coraz więcej podróżują, ale autostrady, którymi mogą się poruszać pomiędzy największymi miastami są płatne. A to wpływa na wybór tego środka lokomocji.

Prezes Autostrady Wielkopolskiej – Krzysztof Andrzejewski zwrócił uwagę, że od czasu kiedy korytarz transportowy Wschód – Zachód jest bardziej rozbudowany, zauważalny jest także istotny wzrost ruchu samochodowego. Autostrada przyciągnęła w wielu miejscach firmy z sektora transportowego i logistycznego. Obecnie prowadzone są prace na poziomie ministerialnym, które maja objąć tę kwestię całościowo i  regulować kwestie odpłatności za korzystanie z autostrad, co znów może przechylić szalę na stronę transportu samochodowego.

Andrzej Siess, doradca zarządu Grupy Raben odniósł się do tematu z perspektywy osoby z branży logistycznej. Sytuacja regionu dolnośląskiego zmienia się na korzyść. Sama firma Raben ma dwa duże ośrodki spedycyjne na terenie województwa, zmiany w regionie są widoczne i są coraz bardziej dynamiczne.

Burmistrz Złotoryi – Robert Pawłowski, zapytany o to jak zapatruje się na rozwój infrastruktury z punktu widzenia swojej gminy, w pierwszej kolejności wskazał, że miasto, którym zarządza ma bardzo dobre położenie geograficzne. Niestety, z powodu błędnie podjętych 20-30 lat temu decyzji, nie zainwestowano wystarczająco w rozwój infrastruktury kolejowej. Zdaniem Pawłowskiego, transport drogowy jest rozbudowany, jednak rozbudowa odbywa się kosztem środowiska naturalnego, czy rozwoju transportu kolejowego. W transporcie kolejowym jednak nie dzieje się wystarczająco dużo. Prezes Zdanowski w odpowiedzi wskazał, że problemem może być monopol na zarządzanie infrastrukturą kolejową. Na Dolnym Śląsku władze kolei starają się by tempo tych zmian było szybsze. Oprócz środków potrzebne są też zmiany instytucjonalne, by mógł się rozwijać transport kolejowy.

Na pytanie czy polska infrastruktura nadąża za światową infrastrukturą, niemal wszyscy paneliści zgodzili się, że staramy się dogonić światowe standardy, a przykładem do naśladowania może być dla nas Szwajcaria lub Czechy. Paneliści zwrócili również uwagę, że w kontekście infrastruktury, nie można zapomnieć o rosnącym znaczeniu elektromobilności i rozwiązań technologicznych, a samochody autonomiczne nie są już odległą perspektywą.