Czy można oddzielić biznes od polityki? Doświadczenie państw Europy Środkowej i Wschodniej-relacja z debaty

Moderator debaty Walerij Worotin, Kierownik działu w Instytucie Legislacji Rady Najwyższej Ukrainy, rozpoczął dyskusję od podkreślenia wagi stosunków polsko-ukraińskich. Zaakcentował, że Polska bardzo przejmuje się sprawami Ukrainy i ukraińską gospodarką. Następnie zadał panelistom pytanie, w jaki sposób Polacy uniknęli niebezpiecznego połączenia wielkiego biznesu i polityki. Mówił o próbach podejmowanych przez ukraiński rząd, by stworzyć transparentną politykę.

Według Andrzeja Szlachty, Posła na Sejm RP, oddzielenie polityki od biznesu to utopia. Podkreślił, że polityka nawiązuje relację z biznesem, kiedy w grę wchodzi ustalanie norm prawnych: „Polityka powinna być tam, gdzie stanowi się prawo i się je mądrze egzekwuje”. Powiedział, że Unia Europejska ma te kwestie ułożone, ale przyjęło się także lobbowanie pewnych przedsiębiorstw. Zaznaczył, iż relacje biznes-polityka wyglądają inaczej w starych państwach członkowskich, a inaczej wśród tych nowo przyjętych czy pretendujących. Dla określania stosunków między polityką i biznesem najważniejsze jest mądre ustalenie granic.

Nikola Medic, Starszy Menadżer w brytyjskim BTP Advisers uznał, że relacje między biznesem i polityka nie mogą być od siebie oddzielone chociażby dlatego, że polityka pełni rolę naprawczo-koordynacyjną dla biznesu. Muszą jednak zachować optymalny dystans, który umożliwi wszystkim wykonywać swoje zadania jak najlepiej. Jeśli chodzi o problem korupcji, to najlepszym rozwiązaniem byłoby według niego wzmocnienie instytucji publicznych.

Joachim Diec, Profesor Nadzwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego, opowiedział o różnych sposobach godzenia polityki i biznesu na przykładzie modeli stosowanych w kilku państwach. Przedstawił białoruski model podatnej na zmiany gospodarki, która opiera się na systemie komunistycznym. Następnie scharakteryzował sytuację na Ukrainie, która przyjęła kształt państwa oligarchicznego, przez co uzależniona jest od wąskiej grupy biznesmenów. Co ciekawe, wzoruje się ona na modelu rosyjskim lat 90. Federacja Rosyjska natomiast realizuje strategię odwrotną do tej realizowanej w ostatniej dekadzie XX wieku, bowiem sukces w biznesie uzależnia wyłącznie od polityki.

Profesor dodał, że sukces części krajów, które przeszły transformację systemową (Polski, Czech, Słowacji) zdeterminowało przyjęcie obcego kapitału. Podkreślił także, iż uczciwość nie jest najważniejszą cnotą dla gospodarki – najważniejszy jest zysk. Państwem powinien rządzić wolny rynek, nie urzędnicy. W innym wypadku państwo przegra.

Tomasz Tłuczek, Dyrektor Zarządzający w Kancelarii Prawna Tłuczek & Partnerzy, zgodził się ze swoimi przedmówcami przyznając, że nie da się oddzielić polityki od biznesu. Odseparowywanie tych dwóch elementów uznał za niekończący się proces. Powiedział, że niski poziom korupcji w polityce na Zachodzie wynika ze zjawiska, iż do polityki garną się osoby, które osiągnęły wcześniej sukces jako przedsiębiorcy – „Jeżeli osiągnąłeś sukces w biznesie, to możesz być nagrodzony służbą dla państwa”.

Wszyscy paneliści zgodnie uznali, że biznesu od polityki rozdzielić się nie da, ale obywatelskim obowiązkiem jest kontrolowanie przejrzystości stosunków polityczno-biznesowych.