Wyzwania stojące przed ukraińskimi studentami w Polsce

Piotr T. Nowakowski, dr hab., prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego

 

Liczba ukraińskich studentów w Polsce stale rośnie. Co jest tego przyczyną? Z pewnością przyzwoite koszty życia i studiów, niższe niż na zachodzie Europy. Nie bez znaczenia jest też możliwość uzyskania unijnego dyplomu, stosunkowo wysoki poziom nauczania i perspektywy znalezienia zatrudnienia, co okazuje się istotne dla studentów zmuszonych pracować na swe utrzymanie. Jeszcze jednym czynnikiem zwiększającym atrakcyjność studiów nas Wisłą jest fakt, że pozwalają one męskiej młodzieży uniknąć wcielenia do wojska i wysłania na wojnę z prorosyjskimi separatystami. Dodajmy, że same uczelnie, zwłaszcza prywatne, podejmują działania służące pozyskaniu studentów zza wschodniej granicy.

Podstawę prawną dla strony polskiej do uznawania wykształcenia uzyskanego na terenie Ukrainy do 20 czerwca 2006 roku, na mocy protokołu między rządami Polski i Ukrainy z dnia 18 maja 1992 roku, stanowi konwencja praska z 1972 roku. Obecnych studentów bardziej się jednak tyczy umowa międzyrządowa z dnia 11 kwietnia 2005 roku (weszła ona w życie 14 miesięcy później), gwarantująca osobom, które uzyskały wykształcenie w jednym z państw-stron tej umowy, możliwość kontynuacji kształcenia w placówkach drugiego państwa. Przy czym osoby te nie otrzymują żadnego dokumentu stwierdzającego równoważność ich dyplomów z odpowiednimi dyplomami wydawanymi w Rzeczypospolitej Polskiej.

Najpopularniejszymi kierunkami studiów wśród ukraińskiej młodzieży są nauki społeczne i humanistyczne, a ostatnio również stosunki międzynarodowe i informatyka. Przyjeżdżają nie tylko osoby ambitne, chcące umiędzynarodowić swe wykształcenie, ale i te, które słabo lub wcale nie zdały ZNO, tj. zewnętrznego egzaminu na koniec edukacji szkolnej na Ukrainie, otwierającego drogę na wyższy szczebel kształcenia. Kandydaci z najlepszymi wynikami mogą przebierać w ofertach najbardziej prestiżowych uniwersytetów ukraińskich, natomiast absolwenci szkół średnich, którym się nie poszczęściło, mają do wyboru bezpłatne miejsca w mniejszych ośrodkach akademickich, edukację płatną albo wyjazd za granicę.

Jakie wyzwania stoją przed młodzieżą z Ukrainy, która podjęła decyzję o podjęciu studiów w Polsce? Punkt wyjścia to otrzymanie zezwolenia na legalny pobyt. Część potencjalnych studentów posiada Kartę Polaka, tj. dokument potwierdzający przynależność do narodu polskiego, dzięki któremu mogą swobodnie przekraczać polską granicę, pracować na tych samych zasadach, co Polacy, a nawet osiedlić się na stale. Kolejnym rozwiązaniem jest uzyskanie wizy. Wprawdzie od czerwca 2017 roku obywatele Ukrainy mogą przyjeżdżać do Polski bez tego dokumentu, maksymalnie na 90 dni, ale tylko w celach turystycznych, biznesowych i rodzinnych. Chcąc uzyskać wizę na 1 rok, student musi zebrać odpowiednie dokumenty, w tym potwierdzenie przyjęcia lub kontynuacji studiów. Jeszcze jedna opcja to wyrobienie sobie karty pobytu czasowego, maksymalnie na trzy lata, uprawniającej do wielokrotnego bezwizowego przekraczania granicy.

Po przyjeździe do Polski nastaje okres adaptacji. U każdego człowieka przebiega on inaczej. Jeden już po paru tygodniach czuje się jak w domu, inny potrzebuje miesięcy na przystosowanie się, a jeszcze inny nie wytrzymuje rozłąki i wraca do domu. Problem bywa pogłębiany przez swoistą „gettoizację” studentów z Ukrainy, wspieraną bezmyślnie przez same uczelnie, wydzielające w akademikach specjalne piętra „tylko dla studentów ze Wschodu”, co jedynie pogłębia alienację. Dla sporej części Ukraińców wyzwanie stanowi też używanie na co dzień obcego języka. Uczelnie usiłują temu zaradzić, umożliwiając odbycie kursu językowego, ale i dostosowując narzędzia internetowe do języka ukraińskiego i rosyjskiego, co upraszcza komunikację z administracją uczelni.

Wreszcie kwestia zarządzania pieniędzmi. Wprawdzie bezpłatne studia przysługują tylko osobom z Kartą Polaka, to jednak dla pozostałych studentów czesne wcale nie musi być wyższe niż na Ukrainie. Dodatkowym wydatkiem jest zakwaterowanie: większość decyduje się na akademik, popularny jest też wspólny wynajem 2-3-pokojowego mieszkania. Znaczną kwotę, średnio 500 zł miesięcznie, trzeba ponadto przeznaczyć na wyżywienie.

Polskie uczelnie coraz częściej oferują różne formy wsparcia dla studentów zza granicy, zwłaszcza rozpoczynających kształcenie. Jednak istniejące procedury nie zawsze sprawdzają się w praktyce i jest jeszcze wiele do zrobienia. Postuluje się m.in., aby szkoły wyższe powoływały rzeczników studentów z Ukrainy, albo szerzej ze Wschodu, i aby studenci ci mieli większe poczucie oparcia w strukturach uczelni. Zachęca się ponadto koła naukowe i samorządy studenckie, by przyjmowały studentów z Ukrainy we własne szeregi.