Transport samochodowy – czy może być ekologiczny? [RELACJA]

W ostatnich latach świat zachłysnął wizją transportu ekologicznego. Samochody napędzane alternatywnymi źródłami energii nie są już kwestią przyszłości … dostępna niestety nie dla każdego. Bariery rozwojowe w obszarze infrastruktury a także wysokie koszty zakupu pojazdu., nasuwają pytanie: czy to się opłaca? Jak traktować ekologiczny transport samochodowy? Jako koncepcję utopijną, niedopracowaną czy może odpowiednią dla wybranych?

W gąszczu rozwiązań legislacyjnych nad jakimi głowią się przedstawiciele Komisji Europejskiej znalazł się również aspekt zmian klimatycznych i temu przyświecających problemów związanych z zanieczyszczeniem środowiska. Ocieplenie klimatu, coraz gorszy stan powietrza, a także problemy zdrowotne mieszkańców UE stanowią globalne wezwanie, z którym mają się zmierzyć politycy, a także ludzie biznesu.

Nie ulega wątpliwości, że biznes, a w szczególności przedsiębiorstwa z branży automotive, przyczyniają się się do pogorszenia stanu jakości środowiska. Unia Europejska dostrzegając ogromne ryzyko generowania wielu zanieczyszczeń, podjęła kroki mające na celu limitację ilości emisji gazów szkodliwych. Wobec czego UE zobowiązała się zostać obszarem neutralnym klimatycznie do 2050 r.

Grzegorz Górski – manager general affairs Toyoty Polska – zaznaczył, że jego firma jako producent samochodów aktywnie przyczynia się do redukcji emisji spalin generowanych przez ich samochody. W chwili obecnej Toyota osiąga największe przychody ze sprzedaży samochodów o silnikach hybrydowych, które są znacznie mniej szkodliwe niż silniki dieslowe. Toyota wyznaczając sobie pewne pułapy sprzedażowe samochodów o napędzie hybrydowym o wiele szybciej realizuje postawione sobie cele. Górski dodał mimo, iż od wielu lat w Polsce góruje trend ekonomii nad ekologią, to Toyota jest przykładem tego, że da się ten wektor zmienić w odwrotnym kierunku. Ważnym czynnikiem jest dostosowanie cen samochodów o napędzie hybrydowym do możliwości finansowych odbiorcy. Dobrym przykładem jest warszawski park taksówkarski, który powoli przestawia się na hybrydowe Toyoty.

Do dyskusji aktywnie przyłączył się Michał Wekiera z Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, który podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat związków sektora transportowego i ekologii. W jego ocenie duży wpływ na wysoki stopień skupienia szkodliwych substancji mają nieadekwatnie zaprojektowane miasta. Uważa, że projektowanie osiedli przyszłości powinno koniecznie uwzględniać aspekt przepływu strumieni powietrza, niestety, ale zawierających w sobie duże ilości dwutlenku węgla.

W trakcie panelu dyskusyjnego nie pominięto również wątku elektromobilności. Grzegorz Gumulak reprezentujący firmę ElektryczneAuta promował produkt firmy Tesla. Zaznaczył, że pokonanie 500 KM na pełnym załadowaniu baterii Tesla jest zupełnie wystarczające, gdyż człowiek w trakcie tak długiej podróży powinien „zatrzymać się na przerwę kawową bądź na jakiś posiłek”. Zripostował mu Michał Wekiera, który przywołał przykład transportu dalekobieżnego zaznaczając, że w chwili obecnej napędzany elektrycznie, nie jest w stanie osiągnąć nawet ½ tego co osiąga transport napędzany spalinowo.

Tim Patterson z brytyjskiego przedsiębiorstwa Fuel Economy Solution zaprezentował nowoczesne rozwiązania w zakresie optymalizacji ilości wyrzucanych spalin do atmosfery przez środki transportu. Zaznaczył, że wśród jego klientów znajdują się również odbiorcy z Europy Środkowo-Wschodniej oraz Japonii, którzy coraz bardziej są świadomi nieekologiczności samochodów, a jednocześnie poszukujący rozwiązań w zakresie zmniejszenia wyrzucanych szkodliwych substancji.