Prezentacja Rankingu Rzeczpospolitej i Deloitte w Krynicy: Innowacje przyspieszą wzrost

Duże firmy w Polsce i w regionie korzystały w 2015 r. z dobrej koniunktury w gospodarce. Jednak chcąc dalej się rozwijać, muszą postawić na innowacje. O ich roli dyskutowano podczas prezentacji rankingu „Rzeczpospolitej” i Deloitte podczas XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Innowacje to dzisiaj nie tylko kwesta aspiracji, ale także konieczność, by uczestniczyć w wyścigu konkurencyjnym firm i państw – podkreślali uczestnicy debaty pt. „Czy w Europie Środkowej może rozwijać się innowacyjna gospodarka”. Towarzyszyła ona prezentacji wyników rankingu CE TOP 500, który już po raz 10 przygotowały firma doradcza Deloitte i redakcja „Rzeczpospolitej”.

Spośród prawie 870 firm z Europy Środkowo-Wschodniej wybraliśmy 500 największych przedsiębiorstw. W oddzielnych zestawieniach porównaliśmy też największe instytucje finansowe oraz towarzystwa ubezpieczeniowe.

Po raz kolejny przy okazji zestawienia 500 największych firm regionu „Rzeczpospolita” i Deloitte opracowały też Index of Succes, wskaźnik rynkowego sukcesu najlepszych 30 firm (25 „realnej gospodarki” 3 banki i 2 spółki ubezpieczeniowe). Aby znaleźć się w zestawieniu, firma musiała m.in. mieć siedzibę w kraju Europy Środkowo-Wschodniej, publicznie znaną strukturę własnościową oraz prowadzić działalność w co najmniej trzech krajach.

Globalne ambicje

Spośród firm nominowanych wyłoniliśmy dwie, które zostały nagrodzone. W roku 2016 przyznaliśmy wyróżnienia po raz siódmy. Tytuł najlepszej firmy Europy Środkowej 2016 zdobyła spółka CCC, polski potentat obuwniczy. Po raz pierwszy kapituła przyznała też nagrodę dziesięciolecia, którą wyróżniona została odzieżowa firma LPP.

Obaj laureaci swój dynamiczny rozwój zawdzięczają nie tylko ambicjom i przebojowiści ale również innowacjom – w tym umiejętnemu korzystaniu z pomysłów sprawdzonych już na świecie, jak i własnym koncepcjom.

Piotr Nowjalis, wiceprezes CCC podkreślał , że źródłem sukcesu firmy, która jest dzisiaj największą detaliczną spółką obuwniczą w Europie Środkowej i największym producentem butów na naszym kontynencie (ma ponad 800 sklepów w 16 krajach) są… niewiedza i biznesowa paranoja. Niewiedza, bo dzięki niej nie wie się, że coś jest niemożliwe i nie widzi się barier. – A biznesowa paranoja sprawia, że nigdy nie jesteśmy zadowoleni z zastanego stanu rzeczy.To dzięki temu firma z małego 15-tysięcznego miasteczka na Dolnym Śląsku stała się regionalnym potentatem w Europie – podkreślał Nowjalis, nie kryjąc, że firma ma dużo większe ambicje.

W podobnym tonie mówił przedstawiciel LPP. – Ciągle mamy niedosyt i chcemy więcej – powiedział Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP, zaznaczając, że firma chce być globalnym graczem. Do tego jest jednak potrzebna globalna marka, dlatego LPP robi wszystko, by jej flagowa marka Reserved stała się globalnym brandem i otwiera sklepy w kolejnych krajach.

Wsparcie nauki

Jak podkreślał wiceprezes LPP, grupa co roku wydaje kilkadziesiąt milionów złotych na prace projektowe, przy których zatrudnia ok. 800 osób. Firma inwestuje m.in. w opracowanie nowych wzorów modowych (potrzebuje ich ok. 10 tys. rocznie) oraz w technologie produkcji.

Prowadzący debatę Bogusław Chrabota, redator naczelny „Rzeczpospolitej” zaznaczył, że nasza gospodarka popadła w pułapkę imitacyjności. Do zmiany trendu potrzebna jest świadomość firm, które coraz częściej doceniają znaczenie innowacji w biznesie.

O innowacyjności mówił też Krzysztof Skóra, prezes KGHM. Jak zaznaczył, innowacyjność w jego branży jest niezbędna. Według niego , dla rozwoju innowacji w skali kraju kluczowa jest współpraca między nauką, finansami i rozwiązaniami prawnymi.

– Wszystko to idzie w parze. Jako firma staramy się wprowadzać praktyczne rozwiązania innowacyjne. Natomiast naukowcy niekiedy chcieliby się wykazać ciekawymi rozwiązaniami, ale nie w pełni są zainteresowani, także finansowo, ich wdrożeniem w przemyśle. To jest główny powód tego, że w Europie Środkowo-Wschodniej tak słabo wdrażane są praktyczne innowacje w przemyśle – mówił prezes KGHM.

– Nie zawsze uczelnie są otwarte na współpracę z biznesem. Tymczasem potrzebny jest cały innowacyjny system, gdzie źródłem są wyższe uczelnie – mówiła Dominika Bettman, członek zarządu Siemens Polska. Zaznaczała, że jako przedstawicielka koncernu musi przekonać decydentów w centrali, że w Polsce warto inwestować w centra R&D. – To co się dzieje w Polsce ma na tę argumentacje ogromny wpływ – podkreślała Bettman dodając, że stałym atutem naszego kraju jest wysoki poziom absolwentów. To może być dobrym punktem wyjścia do rozwoju innowacji, na który zwracali uwagę wszyscy uczestnicy debaty.

Rzeczpospolita