Jak pomagać w czasach kryzysu

„Pomoc na miejscu sprawia, że ludzie chcą zostać na miejscu” – powiedział moderator debaty Jak pomagać w czasach kryzysu?, ksiądz prof. Waldemar Cisło. Jego słowa trafnie określają kierunek debaty podjętej wokół wsparcia humanitarnego regionom potrzebującym natychmiastowej pomocy. Uczestnikami dyskusji byli zarówno reprezentanci beneficjentów takiego wsparcia, jak ci, którzy go dostarczają.

Minister Beata Kempa szczegółowo opisała szereg aktywności, które podejmuje się w Polsce, żeby pomóc osobom potrzebującym pomocy humanitarnej. Podkreśliła, że liczba takich osób w ciągu ostatnich lat znacznie wzrosła. Polska angażuje się we wsparcie kanałami bilateralnymi i wielostronnymi, działa zgodnie z wytycznymi dotyczącymi pomocy humanitarnej oraz wskazaniami ONZ i Czerwonego Krzyża. Obecnie na tego rodzaju wsparcie, szczególnie na Bliskim Wschodzie, przeznacza się w Polsce 2 miliardy złotych.

Kierunek pomocy na miejscu jest kierunkiem właściwym – podkreśliła Minister Kempa. Kolejnym takim kierunkiem dla Polski jest Afryka, szczególnie Uganda, gdzie znajduje się Bidi Bidi, ogromny ośrodek dla uchodźców z Sudanu Południowego i Konga. Polska zatwierdziła właśnie plan wieloletniej pomocy rozwojowej Ugandzie. Kraj jest w 80% chrześcijański, dlatego jego wsparcie wydaje się dla Polski tak istotne.

Beata Kempa nakreśliła, jak rząd angażuje się w kompleksowe działania pomocowe wraz z organizacjami pozarządowymi – Polską Akcją Humanitarną, Caritas Polska, Polską Misją Medyczną, Unicef Polska czy Polskim Centrum Pomocy Międzynarodowej. Aktywności skupiają się głównie na pomocy medycznej, dostarczania żywności i produktów pierwszej potrzeby, zapewnienia miejsca zamieszkania i edukacji. Ponadto Polska realizuje projekt pomocowy dla Syrii we współpracy z Węgrami. Powstał również pomysł stworzenia inicjatywy humanitarnej koordynowanej przez Grupę V4.

Minister określiła pomoc humanitarna jako remedium na kryzys migracyjny. Przyznała, że Polska dysponuje środkami, potrzebna jest tylko dobra koordynacja i zaangażowanie ludzi, którzy nie opowiadają o pomocy, ale chcą ją nieść. Na zakończenie zaapelowała o pokój i podkreśliła, że nie można dopuścić do straty młodego pokolenia – dlatego kluczowa jest realizacja projektów edukacyjnych.

Ugandyjski Minister ds. Pomocy, Zapobiegania Katastrofom i Uchodźców Hilary Obaloker Onek  podkreślił, że dla współpracy Polski i Ugandy ważne jest, że obydwa kraje wyznają wartości chrześcijańskie, a Polska zna problem uchodźstwa. Dla Ugandy to niebywale aktualny temat, ponieważ uchodźcy stanowią dużą część populacji tego kraju. Mimo że gospodarkę państwa wciąż można uznać za słabą, to Uganda z otwartymi ramionami przyjmuje uciekinierów i udziela im pomocy. Rząd ugandyjski stara się nie osiedlać ich w ośrodkach dla uchodźców, daje im szansę na rynku pracy, udostępnia ziemię pod uprawy i umożliwia edukację. Realizuje również programy ochrony medycznej, na które ma niewystarczający budżetu, dlatego potrzebuje pomocy zagranicznych partnerów – zarówno rządów, jak i organizacji pozarządowych.

Węgierski Podsekretarz Stanu Tristan Azbej wyraził wdzięczność rządowi polskiemu i organizacjom humanitarnym za zaangażowanie w pomoc krajom potrzebującym. Podkreślił rolę świadczenia pomocy na miejscu, gdzie występuje źródło problemu, bezpośredniego zapewniania ludziom tego, czego im brakuje.

Nie przenośmy problemów do siebie, postępujmy praktycznie i dostarczajmy pomoc na miejscu – zaapelował. Podkreślił, że 50% osób prześladowanych to chrześcijanie i opowiedział o akcjach podejmowanych przez Węgry w celu pomocy tej społeczności na Bliskim Wschodzie.

Issam John Darwish, Arcybiskup Zahli i Al-Furzul Greckiego Melchickiego Kościóła Katolickiego z Libanu powiedział o pomocy dla około tysiąca rodzin syryjskich, które wciąż nie mogą wrócić do Syrii. Opisał system pomocowy organizowany dla uciekinierów – Syryjczycy mogą korzystać z darmowych restauracji, eparchia dostarcza im ubrania, kosmetyki, koce i materace, wspiera finansowo w wynajmie domu. Zapewnia podstawową pomoc medyczną, organizuje spotkania dla chrześcijan z Syrii i Libanu, prowadzi też otwartą szkołę dla uchodźców, z możliwością późniejszego dołączenia do szkół libańskich. Przede wszystkim jednak stara się pomóc uciekinierom w powrocie do domu.

Antoine Chbeir, Arcybiskup Maronickiej Katolickiej Eparchii w Latakii opowiedział o wsparciu uchodźców wewnętrznych. Podziękował polskiemu rządowi za dwuletnią pomoc Syryjczykom –dostarczanie żywności, realizację programów medycznych oraz inicjatyw skierowanych do najmłodszych. Podkreślił, że Syryjczycy potrzebują przede wszystkim pomocy na miejscu, ponieważ migranci osiedlający się w Europie doświadczają wielu trudności adaptacyjnych. Za główny problem w Syrii uznał zaawansowany poziom biedy ogólnej wynikającej z zapaści gospodarczej. Wskazał na palącą potrzebę dostępu do opieki zdrowotnej i edukacji .

Prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, Wojciech Wilk, uzupełnił wypowiedzi poprzedników o dane statystyczne. Powiedział, że wskaźnik bezrobocia w Syrii wynosi 80%, a Syryjczycy za granicą również są bezrobotni. Zaznaczył, że potrzebne są określone działania wspomagające gospodarki wyniszczonych państw, na przykład wsparcie Syryjczyków w handlu. Opowiedział również o planowanym programie eksportu dóbr libańskich do Polski. Za największe wyzwanie uznał jednak Afrykę, a zwłaszcza Ugandę, gdzie liczba uchodźców jest ogromna. Podsumował, że najistotniejsze jest tworzenie miejsc pracy na miejscu, ponieważ ludzie uciekają przed złymi warunkami życia i brakiem perspektyw. Pomoc humanitarną określił jako plaster na ranę, a pomoc rozwojową gospodarczą jako leczenie przyczynowe, bo u źródeł kryzysu.