Debaty

IV Forum Regionów

Niezwykle bogaty program i wyjątkowo duża liczba gości  były wyznacznikiem IV  Forum Regionów które na początku września obradowało w Muszynie i Krynicy-Zdroju.   W ponad 20 panelach dyskusyjnych, wykładach i prezentacjach uczestniczyło niemal 300 przedstawicieli  administracji publicznej, ale także ekonomistów, socjologów, przedstawiciel biznesu.  Nowością tegorocznego spotkania było wprowadzenie drugiej ścieżki tematycznej poświęconej zagadnieniom finansowania działań samorządów i  jak wykazała bardzo wysoka frekwencja był to krok w dobrym kierunku. Dyskusje prowadzone podczas tegorocznego Forum, obok zagadnień budżetowych, koncentrowały  się także  wokół kwestii rozwoju społeczno – gospodarczego w oparciu o potencjał dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego oraz regionalnych instrumentów wzmacniania kapitału społecznego. Dotyczyły również związku między polityką regionalną, a gospodarką opartą na wiedzy i finansowania inwestycji samorządowych w dobie kryzysu.  

Otwierając Forum, Marszałek Województwa Małopolskiego  Marek Nawara powiedział,  że dla każdego z regionów – polskich, europejskich i pozaeuropejskich, cenną rzeczą jest możliwość bliskiej, merytorycznej współpracy międzyregionalnej oraz każda forma wymiany doświadczeń.

W wystąpieniu inauguracyjnym  zatytułowanym  „Rozwój polskich regionów – wyzwania, szanse, problemy"  marszałek  Nawara podkreślił, że ważnym bodźcem  rozwoju regionów było wykorzystanie środków unijnych, najpierw przedakcesyjnych, a potem już w ramach polityk i funduszy przeznaczonych dla członków wspólnoty.   Jego zdaniem  szansą dla rozwoju regionów jest m.in. stworzenie  prorozwojowych mechanizmów. W Małopolsce w ramach regionalnego programu operacyjnego wyodrębniono specjalną oś – „gospodarka regionalnej szansy. W programie wspierane są projekty innowacyjne, nowoczesne rozwiązania technologiczne i promowana jest współpraca uczelni z biznesem. W opinii marszałka Nawary trzema filarami długofalowego rozwoju regionów są: koncentracja działań i środków, dostępność przestrzenna oraz sprawne zarządzanie.  Jak powiedział Marek Nawara, regiony są i będą  bardzo ważnym elementem europejskiej polityki rozwojowej, jednak ich rola może zmieniać się, co będzie wymagać modyfikacji podejścia. Chodzi m.in. o zrównoważony rozwój obszary funkcjonalne, politykę terytorialną. Przygotowanie do takiej zmiany wymaga czasu i dlatego decyzje powinny być podjęte wystarczająco wcześnie przed planowanymi zmianami.


Prognoza Makroekonomiczna dla Polski 

Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka podczas wykładu "Prognoza Makroekonomiczna dla Polski"na Forum Regionów w Muszynie stwierdził, że motorem wzrostu w ostatnich dwóch latach był eksport i samorządy.  

- Na jednym z spotkań G20 postanowiono, że żadna systemowo ważna instytucja finansowa nie upadnie. To oznacza w istocie "zawieszenie na kołku" podstawowej zasady kapitalizmu – dyscypliny rynku. Co więcej, przedsięwzięto szereg innych kroków, banki centralne zaczęły pompować nieograniczoną ilość płynności po koszcie zero, a szereg państw zaczęły zwiększać wydatki budżetowe, czyli zastosowały bodziec fiskalny. To spowodowało, że gospodarka nie stopiła się jak śnieg w maju. -  komentował  Marek Belka prezes Narodowego Banku Polskiego działania antykryzysowe rządów podczas wykładu wygłoszonego podczas Forum Regionów. 

-  Ale kosztem antykryzysowej polityki jest dług publiczny i spadająca wiarygodność wielu krajów jako emitentów długu publicznego. Po drugie mamy sytuację, że nie wiemy, ile toksycznych aktywów jest jeszcze w bankach. To oznacza, że wzrost gospodarczy, jaki obserwujemy w Europie Zachodniej jest nadal w cieniu niepewności. Wycofanie bodźców budżetowych może to ożywienie zahamować, a po drugie wiele banków w dalszym ciągu unika znaczniejszego ryzyka, w związku z tym strumień kredytu jest bardzo wąski – mówił podczas Forum Regionów Belka.  

W opinii prezesa NBP Belki gospodarka światowa jest w stanie ożywienia, ale niewiadomo czy będzie on trwały. 

Odnosząc się do zagrożeń dla polskiej gospodarki w perspektywie najbliższego roku, Belka mówił – Po pierwsze, wiadomo jak eksport wpływa na polską gospodarkę, a w 85% nasz eksport trafia do Unii Europejskiej. Kolejne załamanie lub osłabienie koniunktury w państwach UE musiałoby odbić się na części naszej gospodarce.  

Belka tłumaczył także niebezpieczeństwo, związane z nadmiernym napływem do Polski pieniądza z rynków światowych. – To ma dobre i złe strony. Z jednej strony Minister Finansów będzie mógł łatwiej finansować swoje potrzeby pożyczkowe, a młode gospodarstwa domowe będą miały ofertę otrzymania kredytu w walutach obcych. Ale, jeżeli nastąpi odwrócenie tendencji lub wybuchnie jakaś „nowa Grecja” i nagle odpłynie z Polski ten kapitał, to możemy stanąć przed problem refinansowania  swoich potrzeb pożyczkowych, a wszystkie gospodarstwa domowe, które zadłużą się w euro lub w franku szwajcarskim mogą być zmuszone do płacenia znacznie wyższych rat – mówił Belka. 

Oceniając poprzednie dwa lata Belka powiedział, że Polsce udało się nie wpaść w recesję, ale odczuliśmy spowolnienie wzrostu. – To było niesamowite, że nam się udało wymigać z tego kryzysu – podkreślił.  

Belka ocenił także perspektywy dla polskiej gospodarki w najbliższych lat:ach – w tym roku gospodarka urośnie około 3.5 procent. W następnym przewiduje się dalsze ożywienie, ale rzadko eksperci prognozują wzrost powyżej 4 procent (…). Ja osobiście uważam, że gospodarka w przyszłym roku będzie rosła szybciej, ponieważ popyt inwestycyjny sektora przedsiębiorstw prywatnych ożywi się, co "zakręci" gospodarkę – stwierdził szef NBP. 

Zdaniem prezesa Narodowego Banku Polskiego w tym i poprzednim roku motorem wzrostu był eksport i samorządy, które nauczyły się wydawać środki unijne i nie miały wyczerpanych zdolności zadłużania się.  – Wreszcie nauczyliście się wydawać pieniądze. Każdy minister finansów i bankier centralny powinien ubolewać nad zadłużaniem się samorządów.  – Ale ja Wam za to dziękuję, dziękuję Wam za to, że nauczyliście się wydawać pieniądze – zwrócił się do samorządowców zgromadzonych na Forum Regionów Marek Belka. 

Belka zaznaczył jednak, że najważniejsza jest stabilność makroekonomiczna, ale w jej ramach samorządy muszą jak najlepiej wykorzystywać te możliwości, które daje Unia Europejska. – Kompetencja ludzi, którzy dzisiaj  pracują w samorządach są o "niebo wyższe" niż 5 lat temu – zaznaczył prezes NBP.  

- Wyzwaniem dla Polski jest utrzymanie stabilności finansów publicznych, ale wszystkich którzy twierdzą, że Polska jest na najlepszej drodze do powtórzenia greckiego scenariusza "wygwiżdżcie i wytupcie".  To jest stabloizowanie ekonomii – ocenił Belka. 

Były premier przypominając, że część zadłużenia publicznego związana jest z reformą emerytalną ocenił, że głównym jej celem w Polsce było zachęcenie ludzi do pracy. – Nie jest do utrzymania to, żeby tak szybko ludzie odchodzili na emerytury – powiedział.


Strategia "Europa 2020" a polityka spójności

Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Władysław Husejko na wstępie dyskusji  powiedział, że Strategia "Europa 2020" ma zastąpić nieskuteczną strategię lizbońską. W zamyśle jej twórców ma być ona  oparta o trzy priorytety – inteligentny rozwój oparty na wiedzy i innowacji; wzrost w oparciu o gospodarkę niskoemisyjną oraz wspieranie wzrostu zatrudnienia i spójności gospodarczej, terytorialnej i społecznej.
- Unia Europejska zmienia priorytety i chce być liczącym się graczem na globalnym rynku idei, przepływu kapitału intelektualnego i materialnego – powiedział Husejko, jak jednak przypomniał – Nie brakuje głosów, że strategia 2020 niesie ryzyko segmentacji budżetu unijnego ze szkodą dla polityki spójności. 

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego Jarosław Pawłowski  uspokajał, że priorytety strategii "Europa 2020" i polityki spójności, nie są sprzeczne. 
- W każdym układzie jesteśmy w stanie wykazać, że Krajowa Strategia Rozwoju Regionalnego spełnia priorytety strategii "Europa 2020". Dzisiaj polityka spójności ma opinię bycia „datkiem” od krajów bogatych dla biednych. My mówimy, że są to pieniądze rozwojowe i podkreślamy, że metodą na kryzys gospodarczy jest polityka rozwojowa i tak politykę spójności przedstawiamy – tłumaczył Pawłowski. 

Veaceslav Gutui, Wiceminister Budownictwa i Rozwoju Regionalnego Mołdawii stwierdził, że pytania i kwestie związane z Strategią "Europa 2020" są niezwykle istotne również dla Mołdawii  
- Choć nie jesteśmy w Unii Europejskiej, rząd naszego kraju chce osiągnąć cel ostateczny jakim jest integracja europejska. By się do niego zbliżyć przyjęto szereg dokumentów o charakterze strategicznym. W kwestii rozwoju regionalnego nie możemy pochwalić się tak wielkim doświadczeniem jak Polska , dopiero w tym roku przyjęto strategię rozwoju regionów Mołdawii. Utworzono urzędy, biura i fundusz rozwoju regionalnego w ramach którego finansowane są turystyka, innowacje jak również mały biznes – wymieniał Gutui 
- To są dla nas podstawowe priorytety, dlatego cieszymy się że otrzymujemy pomoc europejską – ocenił Gutui

Marszałek Województwa Małopolskiego Marek Nawara stwierdził, że strategia "Europa 2020" jest ważnym projektem politycznym nie tylko dla instytucji politycznych, jej celem jest powrót na  ścieżkę wzrostu po kryzysie gospodarczym. 
W jego opinii powodzenie strategii na rzecz inteligentnego i zrównoważonego rozwoju, wzrostu zatrudnienia, spójności społecznej wymaga większego zaangażowania się władz europejskich, państwowych i władz lokalnych. Widać to w przypadku budżetu, jak powstały województwa, budżet Małopolski miał 200 milionów złotych, na drogi wydawaliśmy 20 procent, teraz ten budżet to około miliarda 400 milionów, z czego połowa to pieniądz europejski – powiedział Nawara.   
- Wydaje mi się że osiągniecie celów i priorytetów w najbliższej dekadzie będzie zależeć, nie tylko od strategicznych decyzji podejmowanych na poziomie wspólnotowym, ale również od aktywności europejskich regionów w formułowaniu własnych strategii rozwoju- stwierdził Nawara. 
- Polityka spójności nie może nadal być postrzegana jako instrument redystrybucji funduszy infrastrukturalnych, ale jako dynamiczna polityka wzmacniania podstaw konkurencyjności regionów, krajów i całej Unii Europejskiej. To pokazuje jaki powinien być cel tej polityki. Powinna budować sieć powiązań funkcjonalnych pomiędzy bogatymi a biednymi regionami Unii Europejskiej. Polityka spójności powinna być podstawowym nośnikiem zasady solidarności Europejskiej. Świadoma polityka spójności to gra o sumie dodatniej, powinna przynieść korzyść wszystkim uczestnikom tej gry – szczególnie w kontekście szybszego wzrostu gospodarczego i wzrostu konkurencyjności. To dobre wpisanie w strategię europejską. Oznacza, że w polityka spójności powinna ulec dalszemu wzmocnieniu zarówno w wymiarze systemowym jak i w kontekście  finansowym.


Globalizacja a lokalność – pytania dla polityki regionalnej

Cłonek Zarządu Województwa Małopolskiego  Marek Sowa zwrócił uwagę, że  globalizacja prowadzi do coraz większej współzależności i integracji państw, społeczeństw, gospodarek i kultur. Procesy globalizacyjne są nieuchronne i szansą dla lokalnych wspólnot jest ich wykorzystanie.  Daniel Braun zwrócił uwagę, że szybko rozwijająca się Praga osiągnęła juz 160 proc. PKB unijnego, co spowodowało, że region ten został pozbawiony środków unijnych, które otrzymują mniej zasobne regiony.  Przez to Praga nie ma tak wielu instrumentów rozwoju jak inne regiony Czech. Dodał, że gdyby nie unijna polityka spójności PKB Czech byłby o 1 proc. mniejszy. Georg Milbradt uważa, że najlepszym sposobem na zwiększenie konkurencyjności regionów jest rozwijanie silnych stron, inwestowanie w infrastrukturę i dobre wykorzystywanie własnych zasobów, bo przyciąganie zagranicznych inwestorów to działanie skuteczne tylko na pewien czas. Krzysztof Hetman podkreślił, że obecnie poważniejszym problemem jest zróżnicowanie wewnątrz regionalne niż międzyregionalne. Sposobem na rozwój regionów powinno być m.in. tworzenie zintegrowanych projektów systemowych, w ramach których wielu partnerów korzysta z jednego pakietu inwestycyjnego.  WojewodaStanisław Kracik podsumowując debatę powiedział, że   trzeba nie tylko ciągle doskonalić procesy decyzyjne i działanie administracji, ale także mówić o reformach i działaniach administracji publicznej jasnym, zrozumiałym językiem dla zwykłych obywateli, aby akceptowali przemiany i angażowali sie w nie.  Szans  na rozwój upatruje on we  współpracy między regionami a nie w  rywalizacji między nimi.


Rozwój społeczno-gospodarczy w oparciu o potencjał dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego

Uczestnicy dyskusji prowadzonej  przez wicemarszałka Małopolski Leszka Zegzdę zgodzili się co do  ogromnej roli potencjału kulturowego i przyrodniczego w rozwoju społeczno-gospodarczym.   Stanisław Gawłowski z Ministerstwa Środowiska  przekonywał że, możliwe jest „wykorzystanie" przyrody na rzecz rozwoju. Jego zdaniem ostatnie miesiące pokazały, jak ważne jest partnerstwo człowieka z przyrodą, realizacja w praktyce idei zrównoważonego rozwoju. Pokazały to, że trzeba szanować reguły natury, bo inaczej powoduje to negatywne konsekwencje.  Szanowanie dziedzictwa – przyrodniczego i kulturowego – powoduje rozwój, a nie stagnację – zaznaczył Leszek Zegzda. Dmitrij Czemakin, wiceprezes, Kaliningradzkiej Izby Przemysłowo-Handlowej powiedział, że aby lepiej  żyć  nie wystarczy budować nowych fabryk.: „Dzięki kulturze wiesz, kim jesteś, gdzie podążasz, jaki masz bagaż doświadczeń – podkreślał.  - Rozwój w oparciu o dziedzictwo społeczno-kulturalne jest zgodny z ideą zrównoważonego rozwoju – mówił podróżnik Marek Kamiński.  Jego zdaniem Wisła będąca „ kręgosłupem, który spina Polskę i polską historię"  ma bardzo duży potencjał  krajobrazowy, turystyczny i ekonomiczny. Jednak wymaga ona redesingingu, nowoczesnego podejścia i stworzenia infrastruktury. Myron Jankiw, wiceprzewodniczący Lwowskiej Państwowej Administracji Obwodowej,  powiedział, że w dobrej sytuacji przyrodniczo-rekreacyjnej są Karpaty i Krym.  Przed Obwodem Lwowskim zatem zostały postawione cztery cele strategiczne: stały rozwój ekonomiczny, ukraińska brama do Unii Europejskiej, wysoki poziom wykształcenia i rozwój technologii oraz czyste i atrakcyjne środowisko naturalne, turystyka i rekreacja. Leszek Zegzda podsumowując dyskusję  powiedział, że ludzie są aktywni, jeżeli mają emocjonalną więź ze swoim dziedzictwem, ze swoją Małą Ojczyzną.   Jego zdaniem konkurencyjność regionów mierzymy dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym. Infrastruktura: kanalizacja i drogi mają po prostu być – to konkurencji nie tworzy.


Regionalne instrumenty wzmacniania kapitału społecznego

Uczestnicy dyskusji nie mieli wątpliwości co do ważnej zastanawiali się jak wzmacniać kapitał społeczny będący jednym z najistotniejszych czynników rozwoju.  Zdaniem wicemarszałka Romana Ciepieli  bogate kraje niekoniecznie muszą mieć wysoki kapitał ludzki, gdyż to wysoki poziom kapitału społecznego pozwala na ich szybszy rozwój. Gerd Harms, doradca Zarządu Enertrag AG, potwierdził, że Niemcy walczą z tymi samymi problemami. Zaufanie do państwa i instytucji publicznych oraz poziom zaangażowania są  niskie we wschodniej części kraju.   Lekarstwem na to jest budowanie zaufania, ale nie tylko pomiędzy ludźmi, ale także zaufania lokalnych władz do obywateli i do administracji państwowej, a co za tym idzie – decentralizacja.  Lepsza sytuacja panuje w Wielkiej Brytanii.  Andy Churchill, dyrektor Merseyside Network for Europe powiedział, że w jego kraju mocne tradycje organizacji pozarządowych, związków zawodowych, tradycje ludzi pracujących razem.  Według niego metodą na rozwój kapitału społecznego jest budowanie partnerstwa i zaufania.  W Rosji poziom zaufania obywateli do władz oraz poziom współpracy międzyludzkiej są również niskie- powiedział Aleksiej Ignatiew, dyrektor ds. programów i rozwoju Agencji Regionalnego Rozwoju Gospodarczego (ARRG).   Władysław Husejko, marszałek Województwa Zachodniopomorskiego podkreślił, że bez wzrostu zaufania do władzy i bez współpracy gospodarka nie będzie się rozwijać. Piotr Muszyński, wiceprezes Zarządu TP ds. operacyjnych podkreślił to, że jeśli organizacja chce być konkurencyjna, musi stawiać na rozwój i edukację, a podstawowym elementem stymulowania rozwoju społeczeństwa jest infrastruktura, nie tylko w postaci dróg i kolei, ale także infrastruktura wirtualna, czyli nowoczesne zmiany w komunikacji społecznej. Podsumowując dyskusję   Roman Ciepiela powiedział: Wzrost gospodarki nie doprowadza do wzrostu kapitału społecznego. Trzeba wzmocnić te procesy, które przyczyniają się do wzrostu transparentności w życiu publicznym, zwiększają zaufanie, dobrą debatę publiczną, konsultacje społeczne, współpracę z organizacjami pozarządowymi, powiększanie potencjał oparty na wiedzy -


Między "biegunem wzrostu" (ośrodki metropolitalne) a wspólnotami lokalnymi – równoważenie rozwoju

W Wielkiej Brytanii  brak jest równowagi pomiędzy rozwojem metropolii a rozwojem regionów – zaznaczył prof. Mike Danson z Uniwersytetu West of Scotland. – W ciągu kilkudziesięciu lat miasta rosły i rozwijały się w szybkim tempie pozostawiając inne części kraju w tyle. Zakończenie epoki rewolucji przemysłowej spowodowało powstanie dodatkowych różnic. Dziś  wprowadzane są działania mające zapewnić zrównoważony rozwój.   Wołodymyr Horbowyj, prezes Zarządu Euroregionu Karpaty-Ukraina, podkreślił, że  istotnym problemem jest to, iż Ukraina ma z każdym sąsiadem oddzielny program współpracy, a priorytety nie są skoordynowane.  Jako ważny czynnik rozwoju regionów podał ustawy o przygranicznym handlu. Jacek Ryński, prezes zarządu Electus SA podkreślił konieczność zwiększania pozyskiwania środków unijnych. Jego zdaniem  dobrym rozwiązaniem dla mniej rozwiniętych obszarów mogą być ulgi podatkowe dla przedsiębiorców.  Podsumowując debatę  Wojciech Kozak, członek zarządu Województwa Małopolskiego powiedział, że metropolie powinny konkurować ze sobą, a sam ośrodek metropolitarny powinien zadbać o rozwój regionu, którego jest stolicą.


Polityka regionalna a gospodarka oparta na wiedzy

Rektor Uniwersytetu Jagiellońkiego Karol Musioł otwierając panel "Polityka regionalna a gospodarka oparta na wiedzy" mówił że, wszyscy chcemy mieć gospodarkę opartą na wiedzy i innowacji, ale pytań z tym związanych jest wiele. 
- Co dalej ze strategię lizbońską? Czy będziemy budowali strategię "z góry na dół"; "czy z dołu do góry" Kto ma budować nową strategię? Europa "on blok" co już ćwiczyliśmy; poszczególne kraje europejskie co w tej chwili się dzieje, czy też dużą część tego programu trzeba przełożyć na regiony? – pytał rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego uczestników panelu 
- Najnowocześniejsze rozwiązania powstają podczas badań naukowych i na styku nauki i biznesu. Jak zwiększyć skuteczność współdziałania nauki z małymi średnim biznesem? Stanowi to problem w całej Europie – mówił Musioł 
Rektor krakowskiej uczelni  zwrócił także uwagę na problem akceptacji społeczeństwa dla nowych rozwiązań, podając przykład energetyki atomowej, która „we Francji rozwija się świetnie, a w Polsce znajduje opór społeczny”.  

Teresa Kamińska Prezes Zarządu Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oceniła, że  jest bardzo poprawnie politycznie mówić o gospodarce opartej na wiedzy, choć niewiele się za tym kryje. 
- By zbudować gospodarkę opartą na wiedzy potrzebujemy przedsiębiorstw, społeczeństwa  gotowego do ciągłej edukacji, władzy publicznej, która przygotowuje grunt dla nowych rozwiązań, a także nauka i kultura. Jeżeli, któregoś z tych elementów braknie, nie uda się takiej gospodarki zbudować. – twierdzi Kamińska. 
Teresa Kamińska zwróciła uwagę na konieczność współpracy na poziomie globalnym – Sami bez globalnych połączeń niczego nie wymyślimy,  potrzebna jest otwartość na współpracę z korporacjami i instytucjami międzynarodowymi. 
Kamińska odniosła się także do warunków współpracy między polityką a biznesem. – Nie możemy rozwijać "złotego trójkąta"(biznes, nauka władza publiczna) w Polsce, jeśli nadal będzie panować atmosfera, w której kontakt władzy publicznej z biznesem jest na granicy przestępstwa. Jak możemy zrealizować współpracę biznesu z władzą publiczną jeśli kontakty nie mogą odbywać formalnie. Poddajemy się w Polsce narzuconej formule, zakładającej że kontakty polityka-biznes to coś patologicznego, ale cały czas twierdzimy, że trzeba je realizować. Jest to ogromna sprzeczność. Bez zaufania nie zbudujemy gospodarki opartej na wiedzy ani nawet rozwoju Polski – mówiła Kamińska 

- Budowanie firmy w tak konkurencyjnych warunkach jakie panują w Polsce w sektorze dystrybucyjnym,  wymaga inwestowania w kapitał ludzki – stwierdził Tomasz Waligórski z Jerenimo Martins
W jego ocenie w Jerenimo Martins rozwój kapitału ludzkiego realizowany  jest przez kilka elementów. Są to przede wszystkim szkolenia, których celem jest podnoszenie kwalifikacji w różnych dziedzinach – od sprzedaży, przez logistykę i budownictwo, po wspieranie innowacyjności i konkurencyjności wśród pracowników. 
Waligórski podkreślił wagę współpracy z uczelniami. – Doskonalenie innowacyjności nie byłoby możliwe bez współpracy z uczelniami i studentami. Programy dla studentów i dla absolwentów są prowadzone od kilku lat i z powodzeniem integrujemy tych młodych ludzi w naszej firmie. Pozwalamy im rozwijać się w naszej  firmie, a my z kolei czerpiemy z ich inwencji i umiejętności, które wynieśli z uczelni.
- Działalność lokalna naszej firm nie skupia się tylko w regionach gdzie prowadzimy nasze interesy, ale wiąże się także ze współpracą z naszymi partnerami biznesowymi, dostawcami i podwykonawcami naszych zleceń. W wyniku tego rośnie konkurencyjność także w regionach w których nie prowadzimy bezpośrednio naszej działalności – mówił Waligórski.


Rola i miejsce regionów w Europie jutra

 Strategia lizbońska powinna być budowana od dołu – od regionów. Cele strategiczne powinny być też rozwijane w regionach. Stolice regionów powinny być lokomotywami rozwoju dla całego obszaru - mówiłKazimierz Barczyk wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego.   Jego zdaniem dobrym pomysłem jest rozszerzenie programu  Partnerstwo wschodnie  o partnerstwo regionów.  O szczególnym przykładzie rozwoju regionalnego mówił Mihail Formuzal, przewodniczący  Komitetu Wykonawczy Gagauzji w Mołdowie. – Terytorium państwa dzieli się na regiony, wśród których mogą być tzw. regiony narodowo-terytorialne. Przykładem jest Gagauzja, gdzie na danym terytorium mieszka narodowość inna niż w reszcie kraju. Taki region ma dodatkowe cele: zachowanie wartości kulturowych, języka, tradycji – zaznaczył przewodniczący Formuzal.    Wszystkie regiony mają szansę wpływać na swój rozwój – podkreślał Gerd Harms, doradca Zarządu Enertrag AG z Niemiec. Jego zdaniem siła regionu nie oznacza walki przeciwko państwu gdyż regiony stają się powoli kolejnym poziomem sprawowania władz.    Patrick Lusson, dyrektor Przedstawicielstwa Regionu Rhone-Alpes w Brukseli i przedstawiciel Rady Regionalnej, zauważył, że  Regiony są najlepszym poziomem do angażowania obywateli do proeuropejskiego sposobu myślenia, co jest konieczne do określenia miejsca naszego kontynentu, naszych krajów i regionów w zglobalizowanym świecie. Twórzmy Europę na i z podstawowego poziomu – apelował Patrick Lusson. Halyna Lytwyn, dyrektor wykonawczy Euroregionu Karpaty-Ukraina , zapewniła, że Ukraina jest  krajem europejskim, ale na razie nie jest możliwa jej  pełna integracja z Unią Europejską. Natomiast jej zdaniem jest możliwa integracja strukturalna przez współpracę Regionów.  Chiurcciu Vitali z Głównego Urzędu ds. Rozwoju Gospodarczego, Handlu i Międzynarodowych Kontaktów Ekonomicznych Gagauzji podsumował, że rozwój regionów jest możliwy coraz bardziej nie w wyniku działalności państwa, lecz samych regionów i współpracy między nimi.


Ścieżka Finansowa

 W tym roku po raz pierwszy na Forum Regionów   duża część wykładów, paneli i dyskusji była poświęcona finansom samorządów.  Na obrady przybyli czołowi polscy i zagraniczni przedstawiciele tego sektora.  Panele i obrady zorganizowano we współpracy z Komisją Skarbników Unii Metropolii Polskich.  

 Jesteście motorem wzrostu. Nauczyliście się wydawać środki unijne, a jednocześnie nie wyczerpały się jeszcze możliwości zadłużania  - mówił do samorządów podczas wykładu inauguracyjnego ścieżki finansowej  Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka.  Przypomniał, on, że  Polsce, mimo trudnej sytuacji na świecie, udało się uniknąć  recesji, co jego zdaniem  zawdzięczamy także i samorządom.


Wieloletnie plany finansowe – doświadczenia europejskie

Administrację lokalną chwalił także komisarz ds. budżetowych UE Janusz Lewandowski. Jak podkreślił, w przeciwieństwie do kilku krajów, polski przykład jest argumentem za dotychczasowym prowadzeniem polityki regionalnej.  Jego zdaniem, środków w kolejnej perspektywie finansowej, nad którą dyskusja właśnie się rozpoczyna,  nie będzie mniej, trzeba jednak mieć na uwadze obecne uwarunkowania  polityczne i ekonomiczne.   Komisarz UE wyjaśnił, że nieoficjalnie w UE jest zgoda na szukanie dodatkowych źródeł finansowania, które pozwolą ograniczyć składki poszczególnych krajów członkowskich. Rozważane są także propozycje skrócenia perspektywy finansowej.  - Jestem za jak najdłuższym okresem budżetowym UE, bo to powoduje stabilizację finansową. Skrócenie tego okresu do 5 lat oznaczałoby, że wkrótce po zakończeniu jednej rozpoczynałaby się kolejna dyskusja nad podziałem środków – wyjaśnił Janusz Lewandowski.


Wieloletnia prognoza finansowa, założenia, zakres – wizja strony samorządowej

Skarbnik Katowic, Danuta Kamińska zwróciła uwagę na problemy które samorządy obecnie napotykają przy tworzeniu własnej wieloletniej prognozy finansowej. W przypadku Katowic taki dokument musi obejmować okres do roku 2044, tymczasem brakuje oficjalnych prognoz danych makroekonomicznych (inflacja, wpływy z podatków, potrzeby pożyczkowe) którymi mogłyby posłużyć się samorządy do opisywania tak długiego okresu.  Jej zdaniem  problem jest jeszcze większy jeśli uwzględniony zostanie brak pewności odnośnie dostępnych środków unijnych w kolejnych latach oraz tendencje demograficzne, które mają wpływ m.in. na dochody podatkowe.


Finansowanie inwestycji samorządowych w dobie kryzysu

W trakcie dyskusji  Danuta Kamińska, skarbnik Katowic,  przyznała, że  część miast musiało zrezygnować z niektórych  inwestycji w związku ze zmniejszeniem wpływów podatkowych w ostatnich latach. Zdaniem Małgorzaty Kołakowskiej, prezes ING Banku Śląskiego, to jednak wydatki publiczne spowodowały, że możemy cieszyć się z określenia „zielona wyspa" w odniesieniu do Polski.  Jej zdaniem niższe dochody są rekompensowane kredytami.  W przyszłości może pojawić się jednak problem wynikający z nowego wskaźnika zadłużania wpisanego do ustawy o finansach publicznych.  W tej sytuacji  – zdaniem Danuty Kamińskiej – samorządy żeby nie obniżać poziomu inwestowania będą musiały szukać oszczędności w innych miejscach. Jako przykład wskazała m.in. tworzenie centrów usług wspólnych oraz ograniczenie dofinansowania ze środków własnych samorządów zadań zleconych przez administrację rządową.  Reiner Kneifel-Haverkamp  przedstawiciel władz Brandenburgii, zauważył, że sposobem na oszczędności jaki zastosowano w landzie były m.in. wspólna realizacja przez małe jednostki niektórych zadań oraz tworzenie przez samorządy własnych spółek. Wskazywano także na możliwości partnerstwa publiczno-prywatnego. Jednak zdaniem mecenasa Pawła Kuglarza z kancelarii Beiten Burkhardt, samorządy powinny także pamiętać, że formuła PPP nie polega na tym, że 99% ryzyka ponosi przedsiębiorstwo prywatne. Ponadto – jak podkreślił – konieczna jest dodatkowa edukacja sędziów i prokuratorów w tej sprawie.