Globalne zagrożenia i szanse dla polskiego sektora żywnościowego

Umowa ze związkiem Mercosur przynosi wiele emocji dla sektora polityczno-handlowego. Pomimo, że większość państw Unii Europejskiej popiera import towarów żywnościowych z krajów Ameryki Południowej, istnieje też odłam, w tym Polska, który widzi realne straty w nawiązywanej współpracy. Jaką politykę międzynarodowej wymiany handlowej powinien przyjąć nasz kraj, aby opracować najbardziej korzystny plan eksportu towarów? Na ten temat wypowiadali się eksperci w trakcie XXIX Forum Ekonomicznego.

4 września odbył się już drugi dzień Forum Ekonomicznego. W tym czasie Krynicę Zdrój ponownie wypełniły dyskusje o polityce, gospodarce, sektorze nowych technologii, sprawach regionalnych. W ramach ścieżki Europa Karpat miała miejsce dyskusja „Globalne zagrożenia i szanse dla polskiego sektora żywnościowego” w ramach, której eksperci wypowiadali się możliwościach polskiego eksportu, w obliczu międzynarodowych zmian handlowych.

Jako pierwszy głos zabrał doradca ministra rolnictwa i rozwoju wsi – Karol Krajewski. Ocenił, że eksport wołowiny z Argentyny stanowi ekonomiczne zagrożenie dla Polski. Mimo wszystko większość krajów Unii Europejskich jest z tym pogodzona, z wyłączeniem kilku państw w tym Polski. Dodał, że problem nie dotyczy jedynie sektora eksportu wołowiny, ale i drobiu, cukru, alkoholu. Nadwyżka cukru w Argentynie, może skutkować blokowaniem polskiego rynku eksportowego tego dobra. Kolejno wpłynie to nie tylko na handel zagraniczny, ale i sytuację państwa, z powodu konieczności wprowadzenia zmian w rolnictwie. Również tańsza wołowina nie będzie kojarzona jedynie z plusami. Argentyńskie mięso może nieść ze sobą szerokie zagrożenia z powodu pochodzenia i konieczności regulacji norm Unii Europejskiej. Doradca ministra stwierdził, że polityka eksportu z krajów Ameryki Południowej nie jest zła. Jednak powinno się uniknąć wpuszczania produktów wrażliwych na rynek europejski. Poparł natomiast import owoców, zboża, produktów cukierniczych.

Następnie głos zabrał główny lekarz weterynarii w Głównym Inspektoriacie Weterynarii – Bogdan Konopka, któremu zadano pytanie o bezpieczeństwo importu produktów zwierzęcych z państw Ameryki Południowej. Swoją wypowiedź rozpoczął od przypomnienia, że umowa z krajami Mercosur, może zostać wprowadzona najwcześniej za dwa lata. Natomiast jest negocjowana już od lat 90-tych. Jedyną barierę stanowi transport. Kwestie  bezpieczeństwa nie powinny jednak stanowić problemu. Uznał, że wszystkie kwestie sanitarne i weterynaryjne powinny zostać zatwierdzone przez Komisję Europejską zgodnie z wcześniejszymi standardami. Ocenił, że umowa ma swoje plusy i minusy, jednak rynek polski musi znaleźć sposób na eksport mięsa i nabiału.

Również prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego Jacek Zarzecki przyjął stanowisko sprzeciwiające się porozumieniu. Podkreślił, że to nie podpisanie umowy importu wołowiny do Polski jest odbierane negatywnie, a import brazylijskiej wołowiny do Europy, gdyż działanie to szkodzi części krajom. Dodał, że obecnie 80% polskiej wołowiny trafia do Unii Europejskiej. Polska ma konkurencyjną cenę, ale brazylijska wołowina jest tańsza o 30%. W związku z tym nie ma możliwości konkurowania z krajami południowoamerykańskimi.

Następne pytanie padło nie o zagrożenia, a możliwość polskiego eksportu. W tej kwestii głos zabrał wiceprezes Wyborowej Pernod Ricard Andrzej Szumowski. Gość zauważył, że umowa Mercosur nie dotyka wszystkich polskich sektorów eksportu. Na przykład kraje Ameryki Południowej nigdy nie zastąpią produkcji polskiej wódki. Zauważył, że Polska powinna pomyśleć o innych rynkach zbytu, szczególnie Azji i Afryce, których rynek konsumpcyjny rośnie. Wiceprezes szczególnie popiera stanowisko skupiające się nie na ilości eksportowanych towarów, a raczej ich jakości. Podkreślił, że polskie mięso ma doskonały smak, i ta kwestia powinna być promowana.

Również dyrektor ds. handlu detalicznego w Europie Cargill Poland Sp. z o. o. Marcin Rychlik podkreślił, że nasza ojczyzna posiada żywność doskonałej jakoś i smaku. Jest orędownikiem eksportu produktów przetworzonych, które mają w sobie wartość dodaną.

Na zakończenie dyskusji Andrzej Szumowski opowiedział o promocji polskiej kuchni zagranicą. Uznał, że problemem jest mała liczba polskich restauracji na terytoriach innych państw. Natomiast zmienienie tego faktu mogłoby się okazać kluczem do sukcesu eksportu. Warto najpierw dotrzeć do obywateli, którzy poznaliby doskonały smak i jakość naszych produktów, aby następnie wielkie firmy importowe nawiązały z nami współpracę.