Zdrowe i wykształcone społeczeństwo jako najlepsza inwestycja w przyszłość. Jak to osiągnąć? [RELACJA]

Służba zdrowia na wysokim poziomie oraz ośrodki edukacyjne, które biorą pod uwagę potrzeby rynku pracy i oferują wykształcenie dobrej jakości oraz godny standard życia mogą być głównymi argumentami przemawiającymi za pozostaniem w kraju młodych ludzi, którzy zastanawiają się nad emigracją w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Co można zrobić, aby młodzi i wykształceni ludzie nie kierowali swojego wzroku w kierunku „Zachodu”? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali uczestnicy panelu –  Zdrowe i wykształcone społeczeństwo jako najlepsza inwestycja w przyszłość. Jak to osiągnąć?

Zdaniem profesora Andrzeja Fala, kierownika Kliniki Alergologii Szpitala Klinicznego MSWiA ukończenie studiów wyższych nie wpływa bezpośrednio na zdrowie społeczeństwa. Obecnie w kształceniu brakuje nacisku na kwestie prozdrowotne a taka edukacja w tym zakresie jest niewystarczająca. Potwierdzają to badania prowadzone przez amerykańskich naukowców: poziom używek stosowanych przez młodzież kończących amerykańskie szkoły wyższe nie różni się znacznie od ilości stosowanej przez osoby bez wyższego wykształcenia.

Według  dr. Grzegorza Juszczyka z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wykształcenie jest silnie powiśzane z poziomem zamożności, a poziom zamożności bezpośrednio wpływa na zdrowie i długość życia obywateli. W Polsce brakuje powszechnej edukacji zdrowotnej i w dziedzinie zdrowia publicznego, koncentrujemy się na wiedzy ogólnej. Tę zależność widać w odniesieniu do problemu otyłości, która w najwyższym stopniu dotyka osób o najniższych dochodach i niewykształconych. Trend ten jest szczególnie widoczny między innymi w Chinach, Indiach czy Indonezji.

Czy możemy starzeć się zdrowo? Zdaniem Petera Nowaka z Niemieckiej Kasy Chorych zdrowe życie jest drogie. Stopień zamożności  determinuje bowiem lepszą świadomość prozdrowotną społeczeństwa. W Niemczech to pracownicy kas chorych, które są konkurencyjne względem siebie, edukują obywateli w zakresie profilaktyki. Nie bez znaczenia jest także kwestia motywacji obywateli, zachęt dla pracowników. W Niemczech inwestowanie w zdrowie pracowników wiąże się także z konkretnymi zachętami podatkowymi dla pracodawcy.

Profesor Joanna Rosińczuk z Uniwersytetu we Wrocławiu zwróciła uwagę, że zdrowie to inwestycja. Te inwestycje i kolejne nakłady finansowe pokładane w zdrowie są bardzo ważne. Obecnie w większym stopniu koncentrujemy się na prewencji, ale ten temat podejmujemy także wybiórczo. Dla młodej osoby problem nadciśnienia tętniczego jest abstrakcją, nie interesuje się kwestiami profilaktyki w tym zakresie, twierdząc, że ten problem jej nie dotyczy.  Problemy zdrowotne są jednak nierozerwalnie związane z absencją chorobową pracowników, a także obniżenia ich wydajności w pracy. Generuje to ogromne koszty, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, których w znacznej liczbie nie stać na zatrudnienie dodatkowych osób.

Profesor Andrzej Fal – podsumowując dyskusję zwrócił uwagę, że dobre zdrowie i dobra edukacja to inwestycja w przyszłość. Inwestycja, która potrzebuje czasu. Polityka zdrowotna prowadzona przez rządzących wymaga stabilności, a nie ciągłych zmian. Konieczna jest zatem współpraca rządzących, pracodawców i pracowników, aby wypracować spójne uregulowania prawne, zachęty dla pracodawców podnoszące świadomość prozdrowotną wśród pracowników. Inwestycja w zdrowie to bowiem, nic innego, jak inwestycja w gospodarkę i jej rozwój.