Wpływ dezinformacji na wizerunek Polski w Europie Środkowo-Wschodniej

Polska, zarówno jak inne państwa Europy Środkowo-Wschodniej aktywnie walczy z dezinformacją. Fake newsy, propaganda, fałszywe czy półprawdziwe narracje tworzą negatywny obraz Polski za granicą oraz bariery dla nawiązania głębszych relacji z państwami regionu. Paneliści, wśród których był przedstawiciel białoruskiej opozycji Anatol Kotau i dyrektor departamentu strategicznego New Geopolitics Research Network z Ukrainy Igor Lewczenko zastanowili się nad tym dlaczego Polska jest celem propagandy, gdzie leżą jej źródła oraz przeanalizowali główne wiadomości, które są wykorzystywane dla stworzenia negatywnego wizerunku Polski za granicą. Moderował dyskusję znany ekspert, założyciel Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa Michał Marek.

Jak zaznaczył Igor Lewczenko, poprzez propagandę wobec Polski, Federacja Rosyjska rozszerza sfery swojego wpływu oraz przeciwdziałać reżimu sankcji, wywołać wewnętrzne konflikty, wspierając skrajne siły polityczne i próbując zmienić politykę poszczególnych państw wobec Polski i odwrotnie.
Inną perspektywę przedstawia przedstawiciel Białorusi, gdzie propaganda wobec Polski ma też charakter polityczny. W mediach państwowych, Polska jest często przedstawiana jako państwo wrogie Białorusi, wspierające niestabilność polityczną, sterujące zewnętrznie protesty i nawet – planujące atak na Białoruś. Zdaniem eksperta, poprzez szerzenie fake newsów wobec Polski i przedstawienie jej w negatywnym świetle, Kreml próbuje utrzymać Białoruś w sferze swojego wpływu. Obecnie, większość niepaństwowych media na Białorusi działa w Internecie, lub przekazuje wiadomości poprzez aplikacje typu Telegram. Jednak z powodu braku finansowania, jakość tych media w znacznym stopniu ustępuje państwowym, w związku z czym, zdecydowana większość widzów wybierają telewizję centralną. Niezależni dziennikarze, często mieszkające za granicą, dla własnego bezpieczeństwa też próbują unikać tematów politycznych. W związku z tym, alternatywne poglądy i sprostowania często mają ograniczoną możliwość dotarcia do odbiorców. A w przypadku braku alternatywy, narracje stają się coraz bardziej wrogie i agresywne. A polskie narracje mają bardzo ograniczoną możliwość dotarcia do białoruskich widzów. Pod tym względem, rosyjska telewizja, która jest ogólnodostępna na Białorusi i w części Ukrainy ma zdecydowaną przewagę.

Jeśli chodzi o Białoruś eksperci zwrócili uwagę, że metody propagandy i jej przekazy są często zbieżne z rosyjskimi. W przestrzeni medialnej Białorusi pojawiają się podobne do rosyjskich programy telewizyjne, dziennikarze rosyjscy są zatrudniane do białoruskich kanałów. Dostrzegli też, że przekazy i technologie z amatorskich, stają się coraz bardziej profesjonalne.
Jeśli chodzi o Ukrainę, propaganda wobec Polski najczęściej dotyczy albo kwestii historycznych, albo tematyki pobytowej. Ważnym źródłem przeciwdziałania propagandzie wobec Polski tu służą migranci, którzy często bywają w Polsce i tutaj mieszkają. Ponadto, tematy historyczne rzadko wywołują na Ukrainie rezonans społeczny.
Jak w związku z tym, Polska może przeciwdziałać propagandzie? Zdaniem panelistów – wspierając białoruską opozycję i prostując negatywne przekazy.
Jak podkreślił w swoim komentarzu do dyskusji Dyrektor Instytutu Polityki Światowej z Kijowa Jewgen Mahda, Rosja umiejętnie wykorzystuje sprzeczności pomiędzy państwami sąsiadującymi, i w tym przypadku gra wyraźnie toczy się przeciwko Polsce, która wspiera integrację europejską swoich sąsiadów. W związku z tym najlepszym rozwiązaniem jest wzajemne poszerzanie wiedzy, komunikacja i dobre relacje międzypaństwowe.

Panel dyskusyjny odbył się w ramach projektu pt. „Wpływ dezinformacji na wizerunek Polski na Ukrainie”, który jest częścią programu, współfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2021”.