Jaki będzie najbliższy rok w gminach i kraju?

O prognozy dotyczące sytuacji społeczno-gospodarczej zapytaliśmy kilkudziesięciu samorządowców. Dziś odpowiadają: Marcin Krupa – Prezydent Katowic, Andrzej Płonka – Starosta Powiatu Bielskiego, Waldemar Jakson – Burmistrz Miasta Świdnik, Jan Golba – Burmistrz Gminy Miejsko-Wiejskiej Muszyna, Jan Broda – Wójt Gminy Komorniki.

Krajowa gospodarka weszła w obecny kryzys w dobrej kondycji i z szansą na uzyskanie lepszych wyników, niż przeciętnie w regionie i całej UE. Ta sytuacja oczywiście nie zakłada bardzo pozytywnych scenariuszy, których ostateczna skala i trwałość wpływu obecnego szoku na gospodarkę będzie zależała od tego, jak szybko uda się opanować pandemię – z pewnością należy liczyć się ze spadkiem PKB i znacznym wzrostem bezrobocia.

Sytuacja finansów publicznych ulegnie pogorszeniu – głównie przez spadek wpływów podatkowych oraz wzrost wydatków w ramach działań antykryzysowych. To oczywiście dotyczyć będzie również JST. Jeżeli chodzi o Katowice – od wielu lat pracujemy nad nową marką miasta turystyki biznesowej, miasta usług i kultury. To branże, które skutki pandemii dotykają najmocniej. Dlatego należy się liczyć z tym, że te obszary długą będą wracały do wcześniejszej aktywności. Ze swojej strony zrobiliśmy jednak bardzo wiele, by umożliwić im przetrwanie, a następnie powrót do działalności.

Póki co jest to wróżenie z fusów. Jeśli jednak nastąpi najgorsze, to może nas czekać fala bezrobocia, drastyczne spowolnienie rozwoju naszego regionu, ponieważ wpływy z podatku PIT będą o wiele niższe. Trochę to pesymistyczne, ale i to trzeba mieć na uwadze. Na chwilę obecną wszystkie zaplanowane w budżecie inwestycje staramy się realizować. To na pewno pomoże firmom budowlanym i drogowym.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że PKB Polski w 2020 r. wyniesie -4,6 proc., a w 2021 r. znajdzie się na poziomie +4,2 proc, kryzys gospodarczy związany z pandemią koronawirusa osiągnie najpoważniejszy stan w drugim kwartale 2020 r. W drugiej połowie roku wpływ będzie już słabszy, ponieważ gospodarki powinni zacząć dochodzić do siebie. Już dziś największy przedsiębiorca w mieście – PZL-Świdnik – odczuwa realnie kryzys poprzez spadek produkcji, dochodzi też do zwolnień pracowników. Na ten moment bezpośrednio nie wpływa to jeszcze na bieżące dochody miasta, ale spodziewamy się, ze niestety to nastąpi – dlatego już teraz dokonujemy realnych działań w celu ograniczania wydatków bieżących. Ograniczamy te, które nie są istotne, dokonujemy też monitoringu wydatków zarówno w urzędzie, jak i podległych jednostkach organizacyjnych.

To wszystko zależeć będzie od utrzymania restrykcji związanych z pandemią. Jeżeli będą one trwały długo sytuacja społeczno-gospodarcza znacznie się pogorszy, a może nawet dojść do katastrofy w tym zakresie. W najgorszej sytuacji są tutaj gminy uzdrowiskowo-turystyczne, gdzie 90% ich działalności to gospodarka uzdrowiskowo-turystyczna i usługi okołoturystyczne i uzdrowiskowe. Ta branża nie funkcjonuje. A więc negatywne skutki gospodarcze w tych gminach są skumulowane. Występuje tu ponadto efekt FILO (first in, last out) – „pierwsza padła, wstanie ostatnia”. To bardzo zła perspektywa. Jest też scenariusz optymistyczny, szybkie uruchomienie i odrobienie strat przy wykorzystaniu ogromnego popytu jaki się pojawi na te usługi, jako odreagowanie okresu izolacji.

Trudno prognozować. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w jakim kierunku rozwinie się sytuacja. Zakłócenia dotyczą wszystkich sektorów gospodarki –  mierzymy się więc z niepewnością. Ograniczona działalność gospodarcza oznacza niższe dochody.

Nie zapomnijmy o skutkach społecznych. Zwiększony dług publiczny, nasilenie protekcjonizmu i tendencje ksenofobiczne, to tylko część zagrożeń dla funkcjonowania społeczeństwa. Istnieje też szansa na pozytywne zmiany. Możliwe jest przecież zwiększenie roli kształcenia na odległość czy pracy zdalnej w nowoczesnej gospodarce.

W naszej gminie przygotowujemy się na różne scenariusze. Nie myślimy życzeniowo, tylko twardo stąpamy po ziemi. Bierzemy pod uwagę przesuwanie środków finansowych na niezbędne wydatki, możliwe są też zmiany planów inwestycyjnych.