Późna reakcja państwa na pandemię koronawirusa - samorządy lokalne przejęły inicjatywę

Gdybym miał teraz, na początku grudnia 2020 roku, zarysować główny wpływ pandemii koronawirusa na działalność samorządów lokalnych w Republice Czeskiej oraz ich współpracę z rządem oraz agencjami rządowymi, musiałbym podkreślić, że według mnie ten niespodziewany kryzys przyniósł ogólne pogorszenie tych relacji oraz osłabienie współpracy.

Osobiście uważam, że środki wprowadzone przez rząd centralny Republiki Czeskiej w trakcie pierwszej fali pandemii – w okresie od marca do kwietnia – były bardzo przydatne. Kryzys tego typu był dla wszystkich czymś całkowicie nowym, włączając w to rząd, zaś odpowiedź na niego była na tyle rozsądna, na ile mogła być, patrząc z perspektywy czasu. Jednak działania rządu na początku drugiej fali we wrześniu postrzegam w całkowicie inny sposób. W tamtym momencie, reakcja na zastaną sytuację była zdecydowanie spóźniona, mniej skuteczna oraz, niestety, prawdopodobnie motywowana zamiarem opóźnienia wprowadzenia niezbędnych działań do momentu przeprowadzenia wyborów samorządowych. Latem nie odbyło się nawet jedno spotkanie Centralnej Komisji Epidemiologicznej, w trakcie którego możnaby było omówić przygotowania do potencjalnej drugiej fali zachorowań. Opóźnienie było również spowodowane brakiem działań ze strony Centralnego Komitetu Kryzysowego. Co więcej, społeczeństwo niesłusznie wierzyło, że udało nam się zapanować nad kryzysem – ten sam błąd popełnił również rząd.

Od początku kryzysu wiosną 2020 roku było niestety jasne, że czeski rząd nie postrzega samorządów jako prawdziwych partnerów. Z mojego punktu widzenia, podejście kluczowej instytucji – Ministerstwa Finansów – było połączeniem błędnego zrozumienia powagi sytuacji i braku szacunku dla samorządów. Niestety, nadal utrzymuje się niezrównoważone, dyrektywne, paternalistyczne podejście, zamiast szukać rozwiązań problemów, które pojawiają się codziennie w tej nadzwyczajnej sytuacji. Ani ramy legislacyjne, ani struktura ministerstw nie pozwalają na skuteczne rozwiązywanie problemów na całym terytorium kraju. Rząd zdecydował się na połączenie różnych rodzajów pomocy i wsparcia finansowego dla społeczeństwa, zwłaszcza dla przedsiębiorców, których bezpośrednio dotknęły bezprecedensowe ograniczenia w działalności gospodarczej. Oczywiste jest jednak, że nie wszystkie z nich spełniły swoje zadanie i dopiero teraz realny wpływ na stabilizację gospodarki i konsumpcji zostanie oceniony w sposób obiektywny.

Pandemia niewątpliwie przyniosła wzmocnienie współpracy na poziomie gmin, miast i regionów. Moim zdaniem te szczeble są w stanie skutecznie sobie pomagać. Te więzi mają zdecydowanie większy i bardziej proaktywny potencjał niż współpraca na poziomie rząd – region. Jako przewodniczący Regionalnej Komisji ds. Kryzysu wiem z własnego doświadczenia, że w pierwszych tygodniach pandemii tylko samorząd regionalny był w stanie zorganizować wyjątkowy poziom pomocy, wzajemnie sobie pomagać, natychmiast wspierać inicjatywy obywatelskie i ich działania. Niestety, rząd tego nie wykazał.

Jako przykład działania, które pomogło przezwyciężyć pierwszą falę pandemii i zostało wysoko ocenione przez opinię publiczną, chciałbym wskazać uruchomienie produkcji środków dezynfekcyjnych, nanomateriałów i ich wykorzystanie do produkcji środków ochronnych, co było wyjątkowym wsparciem ze strony niektórych firm działających w regionie. Szczególnie istotne było również szerokie, spontaniczne zaangażowanie społeczeństwa (szycie maseczek, ich dystrybucja, opieka nad seniorami, inne formy wolontariatu itp.). Nie ulega wątpliwości, że samorządy lokalne i społeczeństwo Republiki Czeskiej „wzięły sprawę w swoje ręce” już na początku epidemii i wypełniły braki w działaniach państwa, zwłaszcza wtedy, kiedy zakup i dystrybucja środków ochronnych na poziomie centralnym funkcjonowały niedostatecznie. Gdybym miał wskazać „lidera pierwszej fali pandemii” w Republice Czeskiej, byłyby nim społeczeństwo obywatelskie oraz samorządy lokalne.

Nie sądzę, aby w świetle pandemii kompetencje prawne samorządów regionalnych wymagały istotnych zmian. Jednak traktuję jako wyzwanie konieczność zmiany przestarzałych mechanizmów współpracy między organami centralnymi, regionami i samorządami. Ponadto istnieje potrzeba jasnej i terminowej komunikacji z rządem w sprawie wszystkich środków, które mogą mieć bezpośredni wpływ na terytorium. Bez znacznie lepszych kanałów komunikacji i zrozumiałych wyjaśnień wszystkich kroków nie będziemy przygotowani do walki z nowymi rodzajami kryzysów, a nie tylko z tak złośliwym wrogiem jakim jest niewidzialny wirus.

 

Martin Půta                                                                                                                                                                                                                     

Przewodniczący Regionu Liberec, Przewodniczący Rady Stowarzyszenia Regionów Republiki Czeskiej