Po pierwsze finanse. Jak bardzo pandemia wpłynęła na budżety JST?

W dniu 28 czerwca br. w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie doszło do prezentacji Rankingu Finansowego Samorządów, raportu o kondycji finansowej samorządów przygotowanego przez ekspertów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu we współpracy z Fundacją Instytut Studiów Wschodnich. W zorganizowanej przy tej okazji debacie zatytułowanej: „Po pierwsze finanse. Jak bardzo pandemia wpłynęła na budżety JST?” wzięli udział Grzegorz Czarnocki, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Regionalnej Izby Obrachunkowej, Piotr Sęczkowski – Burmistrz Gminy i Miasta Poddębice (laureat pierwszego miejsca w Rankingu w kategorii gmin miejsko-wiejskich) oraz Artur Tusiński – Burmistrz Miasta Podkowa Leśna (pierwsze miejsce w kategorii gmin miejskich).

Moderator Prof. nadzw. dr. hab. Bartłomiej Nita, Prorektor Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, rozpoczął dyskusję podstawowym pytaniem: jak pandemia wpłynęła na finansową kondycję jednostek samorządu terytorialnego?

Przewodniczący Grzegorz Czarnocki powiedział, że z perspektywy RIO patrzy w przyszłość z małym optymizmem. Twarde dane – które stanowią podstawę opublikowanego raportu – pokazują, że w dochodach jednostek samorządu terytorialnego nastąpiło pewne załamanie – i choć nie jest ono drastyczne, jednak jest zauważalne. Jest lepiej niż się spodziewano (dochody ogółem wzrosły o 9.5%) jednak ujemne udziały podatkowe – różnie rozkładające się w skali kraju – zahamowały dynamikę rozwoju polskich samorządów. Przyznał także, że dane, którymi dysponuje Izba, nie ogarniają całości dochodów samorządów. Przykładowo, brak dochodu wynikający ze zmniejszonej sprzedaży biletów komunikacyjnych obciąża budżet spółek komunalnych.

Piotr Sęczkowski nadmienił, że jeszcze przed wybuchem pandemii gmina poczyniła inwestycje w rewitalizację mn. kompleksu geotermalnego – środki pozyskano głównie z dotacji unijnych. Oczywiście, samorządowcy boją się przyszłości, zeszły rok zamknął się z dochodami mniejszymi o 500 – 600 tysięcy złotych. Najważniejsze jest trzymanie budżetu w ryzach, niestety na ograniczeniach cierpią inwestycje w sporcie i rekreacji. Burmistrz stwierdził, że w obecnych czasach samorządowiec musi bardzo ostrożnie poruszać się w finansowej rzeczywistości, a jego ewentualne błędy mogą wiele kosztować zarządzaną gminę.

Burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński powiedział, że gmina odczuwa negatywne skutki pandemii, ale faktyczna kondycja samorządu jest stabilna. Jednak samorząd ostrożnie podchodzi do pandemii i obawia się jak potoczy się przyszłość. W budżecie Podkowy Leśnej duży udział ma podatek płacony przez osoby fizyczne – gmina jest mała (liczy około 4 000 mieszkańców) i niestety często nie spełnia kryteriów grantowych. Do tego dochodzi jeszcze płacone przez gminę Janosikowe. Oczywiście samorząd szuka źródeł oszczędności – poprzez outsourcing bądź projekty Partnerstw Publiczno-Prywatnych. Poprzez zmodernizowanie sieci energetycznej obniżono koszty. Burmistrz nie ukrywa żalu, na fakt, że koszty programów społecznych są przerzucane na samorządy – co w efekcie jest mocno odczuwalne w budżecie.  A zmniejszenie nadwyżki finansowej bezpośrednio przekłada się na gminne inwestycje.

Burmistrz Poddębic przyznał, że w ramach oszczędności w jego gminie zamknięto jedną ze szkół, była to decyzja niepopularna, ale dzięki niej udało się wygenerować oszczędności. Gmina położona jest 12 km od autostrady, co spowodowało, że niedawno w gminie zainwestowały nowe podmioty. Rozważa także wejście we współpracę w formule PPP.

Zdaniem Grzegorza Czarnockiego samorząd potrafi dobrze zaadresować pomoc, tak by trafiała do najbardziej potrzebujących. W małych gminach możliwe jest osobiste spotkanie przedsiębiorcy z włodarzem – co wynika z kwestii skali. Wiele samorządów uruchomiło wsparcie dla przedsiębiorców (choćby poprzez zwalnianie z podatku CIT bądź obniżenie opłat za korzystanie z budynków miejskich) i taka pomoc trafiła do realnie potrzebujących biznesów.

Burmistrz Sęczkowski dodał, że jego gmina dostała pomoc rządową z pierwszej transzy pomocowej, jednak potem już pomocy nie otrzymała. Nadmienił, że potrzebna jest transparentność w procesie przyznawania dotacji, gdyż kryteria nie są jasne. W gminie nie wprowadzono też ulg dla przedsiębiorców, którzy zrozumieli, że bez ich podatków gmina sobie w nowej sytuacji nie poradzi.

Burmistrz Podkowy Leśnej przyznał, że na początku pandemii gmina pomagała biznesom poprzez zmniejszenie czynszów od wynajmowanych lokali gminnych. Jednak najważniejsze jest, by środki zostawały w gminie tak, by stać ją było na inwestycje. Oczywiście, każdy spogląda z niepokojem w przyszłość obawiając się czwartej fali. Jeśli ludzie zaczną tracić pracę, spadną dochody z podatków. To bardzo niedobra perspektywa, podkreślił.

Profesor Nita zadał pytanie o perspektywy dla samorządów oraz jakie wnioski dyskutanci wyciągnęli z dotychczasowej sytuacji?

Przewodniczący Czarnocki zwrócił uwagę na fakt, że samorządy potrzebują stabilnego finansowania bardziej niż dotychczas. Konieczne jest uświadomienie sobie, że istnieje tzw. „presja na koszty”. Należy szukać oszczędności nowego poziomu – poprzez wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań lub zmniejszenie usług publicznych. Przykładowo – ograniczyć dni robocze Urząd Stanu Cywilnego, który najprawdopodobniej nie musi być otwarty pięć dni w tygodniu.

Burmistrz Poddębic wystosował krótki apel do władz centralnych – „nie skubcie nas więcej”. Pieniądze, które samorządy mają asygnować do budżetu centralnego są duże i kiedyś przyjdzie moment, że gminy po prostu nie dadzą rady wywiązywać się z obowiązków finansowych.

Burmistrz Tusiński zaapelował by nie eksperymentować z obietnicami bez pokrycia. Wedle założeń Polskiego Ładu spada subwencja na oświatę. Samorządy inwestują w edukację, ale w końcu dojdą do ściany. A rząd proponuje bazę, która większości samorządów nie zadowoli.

Profesor Nita podsumował spotkanie mówiąc, że powinniśmy się tylko cieszyć, że w tej ciężkiej sytuacji mamy sprawnych, dobrze zarządzających przedstawicieli władz samorządowych.