
Raport SGH i Forum Ekonomicznego
Od 2020 roku, jedną z najbardziej wyczekiwanych publikacji ekonomicznych jest wspólny raport SGH oraz Forum Ekonomicznego, w którym badacze z SGH przedstawiają najważniejsze zagadnienia dotyczące krajów Europy Środkowo-Wschodniej. To wyczerpujące opracowanie stanowi przegląd wyzwań społeczno-gospodarczych, analiz oraz wniosków, stanowiących podsumowanie prowadzonych badań. Raport SGH i Forum Ekonomicznego to pogłębiona i wyczerpująca analiza współczesnych dylematów, które stoją przed państwami EŚW. To także propozycje rozwiązań i rekomendacje, które mogą być pomocne przy podejmowaniu decyzji na poziomie rządowym i samorządowym.
Raport prezentowany jest co rok, w dniu inauguracji Forum Ekonomicznego, organizowanego przez Fundację Instytut Studiów Wschodnich, gdzie SGH już od kilku lat występuje w roli strategicznego partnera. Forum stanowi platformę bezstronnej debaty poświęconej najważniejszym zagadnieniom politycznym, gospodarczym, kulturalnym i społecznym.
Pobierz Raporty

Prezentacja Raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025

Prezentacja Raportu SGH i Forum Ekonomicznego 2025
Obrady XXXIV Forum Ekonomicznego otworzyła prezentacja VIII edycji raportu Szkoły Głównej Handlowej i Forum Ekonomicznego. Pracowało nad nią ponad 60 ekspertów.
Gospodarki Europy Środkowo-Wschodniej szybko gonią Zachód. Zwłaszcza w ostatnich latach nie jest to jednak droga usłana różami. Po pandemii i ataku Rosji na Ukrainę, pojawiają się kolejne przeszkody związane m.in. z geopolityką.
– Raport składa się z 11 opracowań, w których poddano analizie sytuację społeczno-gospodarczą w Europie Środkowo-Wschodniej. Eksperci SGH zbadali i opisali region pod kątem nowych międzynarodowych relacji gospodarczych, wpływu transformacji energetycznej na wzrost gospodarczy poszczególnych krajów, klimatu inwestycyjnego i koniunktury gospodarczej, wyzwań polityki fiskalnej w dobie konfliktów zbrojnych, polityki w obszarze ochrony zdrowia, a także rozwoju i wzrostu gospodarczego w patchworkowym modelu kapitalizmu w najbliższej dekadzie – piszą we wstępie do raportu Piotr Wachowiak, rektor SGH, prof. uczelni, oraz Zygmunt Berdychowski, przewodniczący rady programowej Forum Ekonomicznego.
Eksperci SGH wykazali, że wzrost gospodarczy w 11 krajach regionu w latach 2004–2024 był średnio niemal trzy razy szybszy niż w „starej” Unii. Okazał się przy tym najbardziej odporny na szoki pandemii i wojny w Ukrainie. Najszybszy wzrost spośród 11 krajów regionu osiągnęła Polska. Średnia roczna stopa wzrostu PKB w cenach stałych sięgnęła u nas 3,8 proc.
Po 21 latach członkostwa w UE kraje Europy Środkowo-Wschodniej nadrobiły ponad 31 pkt proc. w stosunku do średniego poziomu PKB per capita krajów „rdzenia” Unii (UE-15). Najszybciej proces ten przebiegał w latach 2004–2024 w Rumunii (45 pkt proc.) i Litwie (40 pp.), a następnie w Bułgarii (33 pp.) i Polsce (30,5 pp.), najwolniej zaś (poniżej 20 pp.) w Słowenii, Czechach i na Węgrzech.
Autorzy raportu pokazali też prognozy gospodarcze do 2035 r. w kilku wariantach. W scenariuszu pozytywnym za dekadę PKB per capita w krajach regionu przekroczy o 2 proc. poziom dochodu na mieszkańca Europy Zachodniej (UE-15). Polska w tym scenariuszu w 2035 r. zamknie historyczną lukę dochodową w stosunku do Zachodu i osiągnie PKB per capita na poziomie średniej dla UE-15. W scenariuszu bazowym tylko Litwa zdystansuje w kolejnej dekadzie grupę UE-15 pod względem rozwoju gospodarczego. W Polsce dystans rozwojowy do UE-15 ma się tu zmniejszyć o ok. 15 pp., ale w 2035 r. będzie on nadal spory i przekroczy 10 proc. W scenariuszu ostrzegawczym 11 krajów regionu doświadczy natomiast odwrócenia się dotychczasowych tendencji i w 2035 r. ich luka dochodowa będzie średnio o 1 pp. większa niż w 2024 r. Oddalenia dochodowego nie doświadczą jedynie Polska, Litwa i Słowacja.
Ważną częścią raportu jest rozdział poświęcony koniunkturze gospodarczej w Europie Środkowo-Wschodniej. Czytamy tu, że krajom regionu udało się odbudować poziom konsumpcji po pandemii średnio w ciągu 7,7 kwartału. Najszybciej zrobiła to Polska, już po zaledwie pięciu kwartałach. W 2024 r. sytuacja gospodarcza w krajach regionu była jednak dość zróżnicowana.
Większość gospodarek kontynuowała tendencję wzrostową, która pojawiła się na początku 2023 r. po wygaśnięciu szoku wywołanego napaścią Rosji na Ukrainę i konsekwencjach dla handlu międzynarodowego, spowodowanych nałożeniem na Rosję i Białoruś sankcji gospodarczych m.in. przez UE i USA. W niektórych krajach (Chorwacji, Łotwie, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii i Węgrzech) ożywienie z 2023 r. ustało jednak wraz z nadejściem 2024 r. i zawiązała się lub nawet ugruntowała faza spadkowa w cyklu koniunkturalnym.
Eksperci SGH zauważają, że w niemal wszystkich krajach regionu konsumpcja gospodarstw domowych podążała w zeszłym roku ścieżką wzrostu, w ślad za wzrostem ich dochodów i spadkiem inflacji. W IV kw. w większości krajów odnotowano jednak oznaki odwrócenia się tendencji wzrostowej. Zdaniem autorów raportu ich źródłem było bez wątpienia pogorszenie się nastrojów gospodarstw domowych spowodowane najprawdopodobniej przez niejasne perspektywy gospodarcze, w znacznej mierze determinowane wydarzeniami w otoczeniu politycznym i niepewność co do reakcji na nie ze strony polityki gospodarczej.
W szczególności chodzi o strategię geopolityczną przyjętą przez nową administrację USA, która niesie za sobą daleko idące skutki dla świata. – Konflikt handlowy wywołany przez Donalda Trumpa, a w jeszcze większym stopniu niepewność co do kierunku jego polityki handlowej i militarnej, zareagowania na nią przez światowych liderów gospodarczych oraz wpływu tych czynników na handel międzynarodowy, strategie produkcyjne korporacji transnarodowych i alokację kapitału były i są poważnym obciążeniem dla gospodarki światowej – czytamy w raporcie.
W innym rozdziale raportu eksperci SGH opisali badania wyzwań polityki fiskalnej dla państw Europy Środkowo-Wschodniej w dobie konfliktów zbrojnych. Z zestawienia wydatków na obronność wynika, że w większości państw regionu stanowiły one w 2023 r. 2,5–7,2 proc. całkowitych wydatków publicznych. W krajach bałtyckich ich udział był najwyższy – średnio ok. 6,8 proc. PKB. W Polsce wydatki te były nieco wyższe (4,4 proc. PKB) niż średnia dla krajów regionu (4,3 proc. PKB).
Żródło: Rzeczpospolita, Autor. Piotr Skwirowski

