Patriotyzm ekologiczny, czy to się opłaca?

Wraz z globalizacją i rozwojem światowych gospodarek, coraz więcej państw zwraca uwagę na problem degradacji środowiska naturalnego.  Zwłaszcza, że coraz lepiej wyedukowane społeczeństwa  zaczynają zdawać sobie sprawę z zachodzących zmian klimatycznych i zagrożeniach jakie są z nimi związane. Coraz częściej więc osoby decyzyjne zarówno na poziomie lokalnym jak i globalnym starają się dyskutować o sposobach zapobieganiu czynnikom mającym negatywny wpływ na nasze środowisko. Tak również było podczas XXIX Forum Ekonomicznego w ramach panelu „Patriotyzm ekologiczny – czy to się opłaca?”. W jego trakcie poruszono kwestie o prowadzeniu gospodarki węglowej oraz transformacji energetycznej.

Jako pierwszy  głos zabrał moderator panelu – Andras Volom – Przewodniczący węgierskiego, V4SDG – Visegrad for Sustainability. – Lubię o sobie mówić, że jestem ekologicznym patriotą. Patriotyzm jeśli spojrzeć do słownika to: miłość do własnego kraju coś o co walczymy w co wierzymy. Moim zdaniem patriotyzm ekologiczny to podejmowanie działań w  obronie Ziemie. Zmieniamy swój styl życia, sprawiamy by natura odnosiła korzyści z naszych działań.

 

 

Minister Kowalczyk: o planetę musimy dbać w sposób odpowiedzialny

Na temat patriotyzmu ekologicznego wypowiedział się także obecny na panelu Henryk Kowalczyk – Minister Środowiska. Jego zdaniem to przede wszystkim dbanie w sposób odpowiedzialny o planetę. Minister zwrócił uwagę, że ingerując w przyrodę nie jesteśmy w stanie przewidzieć skutków tych działań. Dlatego wszelkie tego typu działania musza być przemyślane. – Patriotyzm to odpowiedzialność. Patrzenie dalekowzroczne, myślenie w skali setek czy nawet tysięcy lat. Może dojść do pustynnienia naszej planety. Ocieplenia klimatu, katastrofy. Najważniejsza wydaje się edukacja. Na przykład w zakresie ograniczenia korzystanie z plastiku, czy niepotrzebnej emisji dwutlenku węgla itd.

Według ministra głównym problemem jest więc nieprzemyślana konsumpcja. Henryk Kowalczyk  przypomniał także, że na program „Czyste powietrze”, który realizuje już ponad 400 samorządów  przeznaczono 700 mln zł.

Podobne podejście do kwestii wyraziła estońska minister środowiska Keit Pentus-Rosimannus. Według niej patriotyzm ekologiczny to chęć i gotowość aby zrobić wszystko co możemy dla naszego kawałka ziemi. – Gdyby było więcej patriotów ekologicznych to nie byłoby debat czy Unia Europejska powinna być neutralna pod kątem emisji dwutlenku węgla. To powinien być pragmatyczny wybór i być poza dyskusją.

Zrównoważona strategia energetyczna

Keit Pentus-Rosimannus zwróciła jednocześnie uwagę na to, że obecnie mamy do czynienia z takimi globalnymi trendami jak starzenie się społeczeństw czy zwiększenie liczby ludzi żyjących na Ziemi. – Do tego trwa rozwój technologiczny, rozwój sztucznej inteligencji. Jej zastosowania wpłyną na świat. Łącząc te wszystkie tendencje i wyciągając z nich wnioski będziemy mogli działać na rzecz patriotyzmu ekologicznego. Działać musimy wszyscy nie tylko o tym mówić. Ludzi oczekują od polityków decyzji. Tu powinniśmy się wsłuchać w głos młodych pokoleń które odziedziczą od nas planetę, państwa czy regiony. Oni będą żyli w takich warunkach jakie sobie stworzymy.

W nieco innym tonie wypowiedział się Paweł Sałek – doradca w kancelarii prezydenta RP. Jego zdaniem sprawy ochrony środowiska, to sprawy wielkiej polityki międzynarodowej. Polityki dotyczącej choćby bezpieczeństwa czy gospodarki. – Emisyjność w Polsce cały czas spada, choć może ona wzrosnąć ze względu na to że nasz kraj cały czas się bogaci. Nasza gospodarka cały czas się zmienia przechodzi transformację na zieloną gospodarkę. Na to jednak potrzeba czasu, dlatego nie jestem pewien czy szybkie zamykanie kopalni jest dobrym pomysłem. Uważam, że polityka strategii energetycznej powinna być zrównoważona.

Ochrona środowiska: Nie mammy marginesu błędu

Bogusław Białowąs prezes Banku Ochrony Środowiska S.A. przekonywał, że podejmując decyzje dotyczące środowiska naturalnego nie mamy marginesu błędu. – Dlatego tak ważna jest edukacja. Musimy więc zapewnić dostęp do informacji dla młodych ludzi, którzy niedługo będą wpływać na te decyzje. Zmiany są konieczne, już się dzieją. Do tego potrzebne są także instrumenty finansowe. My w odpowiedniej synergii z NFOSiGW i WFOŚIGW dajemy gwarancje odpowiedniego wykorzystania środków finansowych na przedsięwzięcia proekologiczne.

Warto przypomnieć, że BOŚ Bank jest instytucją, która uzupełnia działania NFOŚiGW. Dzieje się tak m. in. poprzez programy dedykowane nie tylko dla osób fizycznych ale i dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Marek Ryszka – prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przypomniał, że jego instytucja współfinansowała budowę 1600 oczyszczalni w Polsce i 3800 km kanalizacji sanitarnej: – Jest jednak na tym polu dużo do zrobiona. Zwłaszcza poza dużymi miastami, poza aglomeracjami. Dlatego uruchomiamy nowe programy dla mieszkańców terenów, które potrzebują tych inwestycji.