O konsekwencjach Nord Stream 2 i wzrastającym udziale LNG w rynku węglowodorów podczas Forum Europa-Ukraina w Rzeszowie

Ostatnie sankcje nałożone na stronę rosyjską chwilowo storpedowały pracę nad realizacją bałtyckiego gazociągu. Wydaje się jednak przesądzone, że Gazprom za wszelką cenę będzie chciał dokończyć strategiczną inwestycję pomimo sprzeciwu części społeczności międzynarodowej. Uniezależnienie się od rosyjskich dostaw gazu stanowi jeden z głównych priorytetów bezpieczeństwa energetycznego krajów Europy Środkowo-Wschodniej i państw bałtyckich. Ten temat wyznaczy jedną z głównych osi dyskusji w trakcie rzeszowskiego wydarzenia.

Gazprom, największy rosyjski dostawca gazu dla Europy, jest jak wiadomo w pierwszym rzędzie narzędziem polityki zagranicznej Rosji. Budzi to uzasadnione obawy krajów uzależnionych od dostaw rosyjskiego gazu. Jednak ich protesty nie były jednak w stanie zatrzymać budowy gazociągu Nord Stream 2.  Jakie kroki, mogą podjąć państwa, które czują się zagrożone przez dominację rosyjskiego dostawcy? Czy dostawy LNG i inwestycje w łupki mogą stworzyć realną alternatywę?

Projekt Baltic Pipe, terminale w Świnoujściu i Kłajpedzie oraz poszukiwania takich alternatywnych źródeł energii jak gaz łupkowy to kilka flagowych przedsięwzięć zmierzających do zahamowania rosyjskiej dominacji energetycznej w regionie. Czy wolumen źródeł i dostawców może zostać zwiększony? Na ile realna jest wizja dostarczania surowca z ww. portów do kolejnych krajów? Wreszcie, jakich reakcji Rosji można się spodziewać w związku z ograniczeniem jej strefy wpływów energetycznych? Na te i inne pytania postarają się odpowiedzieć uczestnicy panelu „Gaz dla Europy. Konsekwencje Nord Stream 2. Co przyniesie rewolucja LNG?” wśród których znajdą się goście min. z Ukrainy, Polski, Norwegii i Niemiec.