Nauka, technologia, biznes – jak uzyskać efekt synergii?

Prężny biznes i stojąca na wysokim poziomie nauka we wzajemnej współpracy dają efekt synergii, dzięki któremu innowacyjne rozwiązania mają szansę być efektywnie komercjalizowane. Jednym z celów działalności z zakresu badań i rozwoju jest budowanie przewag konkurencyjnych, które podnoszą poziom innowacyjności oferowanych przez nie produktów, usług i technologii.

Dyskusję poprzedziła prezentacja „Innowację w napędach” przygotowana przez dr hab. inż. Krzysztofa Szafrana z Instytutu Lotnictwa w Warszawie. Omówił on najnowsze rozwiązania stosowane w produkcji silników lotniczych wśród których najciekawszy wydaje się projekt zabudowy silnika odrzutowego wewnątrz kadłuba. Dzięki temu można znacznie poprawić osiągi samolotów. Inną interesującą kwestią pozostaje zorientowanie się instytutów badawczych na takich modelach samolotów, które charakteryzują się wysoką ekonomiką transportu. Szafran przywołał również przykłady projektów prowadzonych przez stołeczny Instytut, których adresatami jest nie tylko awiacja, ale również przemysł motoryzacyjny czy nawet budowlany.

Moderator Stanisław Kowalski –  rektor Wyższej Szkoły Ekonomii i Informatyki w Krakowie rozpoczął debatę panelową od naświetlenia problematycznej sytuacji związanej z transferem technologii między nauką a biznesem. Według raportów publikowanych corocznie przez Komisję Europejską, Polska plasuje się w gronie tzw. umiarkowanych innowatorów. Wyprzedzają nas min. Litwa, Słowacja czy Cypr. Kowalski uważa, że w przedmiocie zasobów ludzkich Polska wypada przyzwoicie z uwagi na dużą liczbę absolwentów szkół wyższych. Niestety, dużo gorzej prezentuje się system badań, który wskazuje na kompletny brak innowacyjności w Polsce. To samo dotyczy finansowania i wsparcia. Polska wypada zdecydowanie gorzej niż średnia unijna. Jedną z przyczyn zaistniałej sytuacji Kowalski upatruje w polskich przedsiębiorstwach, które tradycyjnie niechętnie inwestują w badania i rozwój. Analogicznie wygląda płaszczyzna patentów rejestrowanych przez polskie firmy w Europejskim Urzędzie Patentowym.

Profesor Andrzej Adamski –  pełnomocnik rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. inicjatyw proinnowacyjnych podkreślił, że Uniwersytet Jagielloński wypada satysfakcjonująco w rankingach innowacyjnych rozwiązań, które stały się patentami. Według niego podstawą sukcesu jest dialog, który musi odbywać się zarówno wewnątrz uczelni, jak i na zewnątrz. Dialog wewnątrz uczelni, jego zdaniem, powinien służyć identyfikacji własnego potencjału oraz rozpoznaniu, które z innowacji mogą zainteresować rynek komercyjny. W ramach dialogu zewnętrznego Adamski mówił o konieczności identyfikacji potrzeb sektora biznesowego. Warto też stawiać na internacjonalizację, która służy wzmacnianiu innowacyjności. Zwieńczeniem procesu jest zaangażowanie. Bez badań na wysokim poziomie, zdaniem Adamskiego, nie ma mowy o innowacjach. – W Europie Zachodniej zachodzi duża synergia między przemysłem, biznesem a nauką. Odbywa się wymiana zarówno potrzeb, jak i doświadczeń. Służą temu liczne konferencje – powiedziała Jadwiga Laska – rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie.

Jadwiga Loska dodała, że bardzo brakuje tego typu kooperacji w Polsce. Przyznała też, że jest ogrom pracy do wykonania w tym zakresie. Innowacja, w jej opinii, musi opierać się na mocnych fundamentach, a studentom należy podać właściwą wiedzę.

Janusz Homa – prezes  Ardigen S.A. z kolei stwierdził, że coraz więcej naukowców chętnie porzuciłoby pracę na uczelniach na rzecz zatrudnienia w sektorze komercyjnym. Uważa, że chcą oni w pierwszej kolejności widzieć efekty swojej pracy, tzn. jak teoria zamienia się w praktykę. Przy tym naukowcom, w opinii Homy, zależy na realnej weryfikacji ich pracy w warunkach rynkowej konkurencji. Teoretyczne rozważania już nie wystarczają. Nawiązał też do kwestii ulg i sposobów wspierania uczelni w badaniach nad innowacyjnością. Choma stoi na stanowisku, że ulgi podatkowe dla uczelni nie są efektywnym instrumentem wsparcia. Za taki, jego zdaniem, mogą uchodzić granty.

Victoriia Levchuk przywołując doświadczenia ukraińskie oznajmiła, że ze względu na słabo rozwiniętą współpracę na linii nauka-biznes, większość wynalazków nie trafia w ogóle do obrotu gospodarczego. Innowacje powinny służyć biznesowi, a nie realizować jedynie aspiracje naukowców. W związku z tym duża liczba wynalazków zalega w archiwach. Sytuacja na Ukrainie dopiero zaczyna się zmieniać. Polska ze swoim wysokim poziomem mogłaby być źródłem inspiracji – podsumowała Levchuk.