Marek Banaszek, Burmistrz Miasta Józefowa

Jakie to uczucie znaleźć się w czołówce Rankingu Finansowego JST? W czym tkwi sekret efektywnego zarządzania finansami?

To ogromna przyjemność i niewątpliwy zaszczyt. Cenię sobie obiektywne rankingi opracowywane przez ekspertów, a do takich bez wątpienia należy Ranking Finansowy Samorządu Terytorialnego. Od dłuższego czasu śledzę to zestawienie, tym bardziej, że Józefów znalazł się w jego czołówce już kolejny raz.

Jaki jest sekret naszej gminy? Stworzenie takich warunków dla mieszkańców, aby mieli poczucie pełnego uczestnictwa w jej rozwoju, żeby identyfikowali się ze swoim miastem, tu płacili podatki i tutaj rozwijali swoją działalność. To również projektowanie budżetu w sposób zrównoważony, zarówno pod kątem odpowiedniego rozłożenia ciężkości na poszczególne działy jak i zdywersyfikowania źródeł finansowania. Niestety mieliśmy już okazję doświadczyć sytuacji, w której musieliśmy ostatecznie odstąpić od skonsumowania przyznanej miastu dotacji ze środków unijnych na skutek działań podmiotów trzecich. Dlatego realizację wielu nowych inwestycji planujemy ze środków własnych, a dofinansowanie traktujemy jako opcję, możliwość odciążenia budżetu miasta.

 

W jaki sposób gmina, którą Pan zarządza, przyciąga inwestorów?

Józefów nie jest typową lokalizacją inwestycyjną. To 20-tysięczne miasto o tradycjach uzdrowiskowych, położone w enklawie zieleni, zapewniające spokój  i kameralne warunki do życia. To decyduje o tym, że do Józefowa przenosi się wielu mieszkańców sąsiedniej Warszawy, zmęczonych wielkim miastem. Ci, którzy mieszkają tu od pokoleń nie mają zaś potrzeby przenosić się gdzie indziej. Bliskość dużego rynku pracy, wysoka oferta szkół, dostępność przedszkoli i infrastruktury sportowej czy oferty kulturalnej sprawiają, że w Józefowie niczego nie brakuje. Naszym głównym bogactwem są zatem mieszkańcy. Tak w sensie przenośnym jak i dosłownym.

 

Jednym ze wskaźników oceny w rankingu jest udział środków europejskich w wydatkach samorządowych. Jakie inwestycje udało się samorządowi zrealizować ze środków unijnych w ostatnich latach?

Przede wszystkim infrastrukturę wod- kan. Kilkakrotnie korzystaliśmy ze wsparcia unijnego na ten cel. Ostatecznie dzięki potężnemu dofinansowaniu w kwocie ponad 80 mln zł mogliśmy wybudować 104 km sieci kanalizacyjnej i 88 km sieci wodociągowej, oraz zaprojektowaliśmy kolejne, sukcesywnie budowane odcinki. Środki UE pozwoliły nam również na rozbudowę ścieżek rowerowych – ten projekt realizowaliśmy we współpracy z sąsiednimi gminami, przeprowadziliśmy także termomodernizację budynków jednej ze szkół, zrealizowaliśmy szkolenia komputerowe, wybudowaliśmy place zabaw, do kalisteniki i parkura, a w ostatnim czasie kupiliśmy ponad 70 laptopów dla uczniów do pracy zdalnej. Bez wątpienia fundusze unijne stanowią ważny wkład w inwestycje miejskie, ale trzeba pamiętać, że pokrywają tylko część wydatków.  Miasto szuka różnych źródeł dofinansowania, ale dzięki dobrej kondycji finansowej sporą część wydatków inwestycyjnych mogliśmy realizować z dochodów własnych.

 

Jakie branże (proszę wymienić kilka największych firm) rozwinęły swoją działalność w zarządzanym przez Pana regionie?

Józefów nie jest zagłębiem inwestycyjnym, profil naszego miasta jest nieco inny. Cieszymy się jednak z obecności prężnych firm lokalnych z sektora MŚP oraz polskich producentów znanych za granicą. To w Józefowie działa m.in. firma kosmetyczna Bell, znany producent bombek choinkowych Silverado, zakład wycieraczek do szyb Motgum, producent sprzętu drogowego, dla wojska i policji Wimet, producent elementów optycznych Solaris, firmy odzieżowe Pretty One i Potis&Verso. Z każdym rokiem obserwuję także rozwój mniejszej, lokalnej przedsiębiorczości, wspierany przez mieszkańców, dla których ważne jest korzystanie z usług miejscowych firm.

 

Które z inwestycji przeprowadzonych w ostatnich latach miały kluczowy wpływ na kondycję finansową gminy?

Z pewnością oczyszczalnia ścieków. To nowy obiekt, otwarty pół roku temu, więc inwestycja nie zdążyła jeszcze się zwrócić, ale już generuje pewne oszczędności w budżecie miasta. Dzięki niej koszt oczyszczania ścieków jest znacznie mniejszy, co odczują w przyszłości nie tylko mieszkańcy, ale również budżet miejski, z którego dopłaca się do odbioru ścieków. W tym roku oczyszczalnia pozwoliła na oszczędności w miejskiej kasie na poziomie 500 tys. zł

Ponad rok temu oddaliśmy do użytkowania nowy budynek socjalny. Mogło się do niego przeprowadzić 39 rodzin z budynków komunalnych, których stan techniczny nie pozwalał na dalsze użytkowanie. Ich remont był zupełnie nierentowny, natomiast w nowym budynku zastosowaliśmy wyższe od obowiązujących normy cieplne, co przełoży się na koszty jego eksploatacji. Część działek po starych budynkach komunalnych może zostać sprzedana i stanowić źródło finansowania nowych inwestycji.

Obecnie  każda inwestycja jest już projektowana w taki sposób, aby zarówno koszty jej utrzymania jak i  uciążliwość dla środowiska, które w Józefowie cenimy, były jak najmniejsze.

 

Czy wysoka lokata w takim Rankingu buduje prestiż w środowisku samorządowym i czy pomaga w przyciąganiu inwestorów/przedsiębiorców?

Z pewnością. Każdy samorządowiec chciałby widzieć swoje miasto na szczycie rankingu finansowego. To w końcu dobrze świadczy o nim jako gospodarzu. Ale oznacza także wyższe wymagania mieszkańców. To jest całkiem zrozumiałe – świadomość, że miasto jest w bardzo dobrej kondycji finansowej wiąże się z różnymi oczekiwaniami. Staramy się im sprostać, ale nierzadko musimy też tłumaczyć, że niektóre są niezasadne, nierentowne, że trzeba racjonalnie ustalać priorytety. Ale w końcu na tym polega idea samorządności – wspólnym stanowieniu o rozwoju miasta.

 

Jak Pana zdaniem obecnie trwająca pandemia wpływa na finanse Waszej gminy?

Już wiemy, że dochody z tytułu udziału w PIT będą znacznie niższe, a to właśnie one kształtują w znacznej mierze budżet Józefowa. W kwietniu br. wpływy te spadły o ponad 40 % r-d-r. Jeśli okaże się, że ta sytuacja nie będzie wyglądała tak drastycznie w skali roku, to nie powinno grozić nam zachwianie płynności finansowej. Jednak samorządy w całej Polsce, i my również, muszą szukać oszczędności.

Inwestycje, których realizacja była zakontraktowana wcześniej są realizowane. Ale te, na które jeszcze nie rozpisaliśmy przetargów zostaną zawieszone. Miasto szuka oszczędności wszędzie: w urzędzie i spółkach miejskich, wydatkach na promocję i kulturę, a nawet – co boli chyba najbardziej – w wydatkach na oświatę. Trzeba pamiętać, że epidemia to nie pierwsza rzecz, która wpłynęła na zmianę kształtu budżetów miejskich w tym roku. Mieliśmy obniżenie przez rząd podatku PIT, ogromne podwyżki opłat za gospodarowanie odpadami, za chwilę dopłaty do dodatków dla nauczycieli. To wszystko spada na samorządy. I teraz epidemia. A do końca roku jest jeszcze daleko. Staram się jednak myśleć pozytywnie i wierzyć, że radykalne zaciskanie pasa nie będzie trwało długo.

 

Jaka jest Pana prognoza dotycząca sytuacji społeczno-gospodarczej na najbliższy rok w gminie i kraju?

Ten rok na pewno będzie ciężki dla samorządów. Wszystko wskazuje na to, że Józefów nie będzie musiał sięgać po dodatkowe środki, zadłużać się, ale tempo rozwoju, do jakiego byli przyzwyczajeni mieszkańcy nieco osłabnie w najbliższym czasie. Wiele planowanych inwestycji będzie musiało poczekać. Optymistycznie myślę, że w przyszłym będziemy powoli wracać do dotychczasowego poziomu budżetu. O ile nie nastąpi kolejna niespodzianka wpływająca na obniżenie dochodów z tytułu podatków, następna podwyżka opłat za odpady komunalne lub coś, czego – tak jak epidemii koronawirusa – zupełnie nie da się przewidzieć. Na szczęście Józefów, co potwierdza niniejszy ranking, ma solidne podstawy finansowe, więc możemy patrzeć w przyszłość z ostrożnym optymizmem.