Made in Poland – potencjał marki polskiej na rynku rodzimym i międzynarodowym – cz. II.

Polskie produkty są coraz popularniejsze na świecie. Autobusy, meble, kosmetyki czy produkty spożywcze – to tylko kilka przykładów wyrobów robiących karierę na zagranicznych rynkach. Jak wspierać promocję polskich produktów za granicą?

Podczas panelu uczestnicy dyskutowali o najlepszych praktykach podbicia rynków zagranicznych. Jako jeden z elementów działań wskazano myślenie o perspektywie wejścia na rynki zagraniczne od początku prowadzenia działalności. Wskazano również na promowanie marek polskich na każdej płaszczyźnie, czy w końcu kupowanie polskich produktów przez Polaków. Na pytanie, czy usługi eksportowe z Polski mają potencjał stać się marką polską, paneliści doszli do wniosku, że Polska jest aktualnie w korzystnej sytuacji, a jedynym utrudnieniem może być Brexit.

Przemysław Lutkiewicz z LPP powiedział, że podstawą jest lokalizacja handlu. Pomimo tego, że internet w znaczny sposób zmienił handel detaliczny i z jednej strony ułatwia wejście na rynki zagraniczne, to z drugiej strony, w miastach, w których są sklepy stacjonarne, marki muszą się bardzo promować by zdobyć zaufanie klientów.
Kolejne pytanie dotyczyło tego, co samorządy i jednostki państwowe mogłyby zrobić, aby ułatwić polskim firmom wejście na rynek zagraniczny. Karolina Czekaj z firmy Adamed Pharma S.A. powiedziała, że ważne jest, aby rozwiązać problemy administracyjne, które polskie firmy napotykają wchodząc na rynki zagraniczne.
Dodatkowo, według Pawła Kusiaka z HSBC, samorządy i jednostki państwowe powinny skupić się na wsparciu firm, które mają realne szanse, aby faktycznie odnieść sukces, jak np. firma booksy.
Karol Wasilewski z gazety Czas Białegostoku zaznaczył, że ważna jest skuteczna promocja samorządowa, np. poprzez prezentowanie lokalnych firm podczas dużych wydarzeń, na których obecne są duże firmy, jak np. podczas Forum Ekonomicznego.

Jednym z ostatnich pytań poruszonych podczas panelu były błędy popełniane podczas wchodzenia na rynki zagraniczne.
Karolina Czekaj, Adamed: „Każdy przypadek jest nieco inny, ale ważne jest aby zwrócić uwagę na wzrost produktywności. Warto spojrzeć na digitalizację procesów. Należy wprowadzać coraz więcej rozwiązań technologicznych do przedsiębiorstw. Trzeba myśleć co zrobić, aby za kilka lat być o kilka kroków do przodu.”

Przemysław Lutkiewicz, LPP: „Błędem było wybieranie produktów do sprzedaży przez osoby z krajów docelowych, ponieważ dopiero po tym, gdy to konsumenci zaczęli podejmować decyzje, sprzedaż wzrosła.” Dodatkowym przykładem zaprezentowanym przez P. Lutkiewicza jest zatrudnianie podwykonawców z Polski. Przykładowo, elektroniczna metka wdrażana przez firmę LPP miała być początkowo przygotowana przez firmę amerykańską, która potrzebowała na to dwóch lat, podczas gdy informatycy z LPP zrobili to samo w 1,5 roku.
Paweł Kusiak, HSB: „Należy inwestować wtedy, kiedy ma to sens oraz zrozumieć, że ludzie są różni i mają różne podejście do pracy. Polacy mają bardzo fajne pomysły, są dobrze wyedukowani. Przykładem jest sektor gamingowy. W Polsce jest wielu ukrytych championów. Firma to nie tylko produkt, ale cały know-how (algorytmy, logistyka, etc).”

Podsumowaniem rozmowy było pytanie: „Gdzie będziemy za 10 lat patrząc na polskie marki?”. Wszyscy paneliści mieli pozytywną wizję przyszłości, w której za 10 lat firmy, które obecnie wchodzą na rynki zagraniczne będą jeszcze bardziej rozpoznawalne, jak np. Inglot, czy DataWalk i będzie coraz więcej firm z dobrym know-how i biznes planami.

Panel odbył się 08.09.2021 r. podczas XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu. W panelu wystąpili: Paweł Kusiak, Dyrektor Zarządzający Pionem Sprzedaży Bankowości Komercyjnej i Globalnej HSBC w Polsce, Przemysław Lutkiewicz, Wiceprezes Zarządu LPP, Karolina Czekaj, Dyrektor ds. Finansów Korporacyjnych i Inwestycji w Adamed Pharma S.A. oraz Karol Wasilewski, Redaktor Naczelny Czas Białegostoku. Panel moderował Dominik Wagner, Partner w TIGGES Rechtsanwaelte.