Jak można sfinansować odbudowę ukraińskiej gospodarki?

XXXI Forum Ekonomiczne

Bank Światowy szacuje, że na skutek rosyjskiej inwazji PKB Ukrainy spadnie w 2022 roku o 45 procent. To jednak tylko wstępna, a na dodatek zachowawcza prognoza. Straty mogą bowiem być o wiele wyższe, bo wojna wciąż trwa. Jednocześnie ze strony wielu krajów padają deklaracje o wsparciu procesu odbudowy. Jak więc będzie odbywało się odrodzenie ukraińskiej gospodarki? I ile powinna zapłacić Rosja za wyrządzone w Ukrainie szkody? To jeden z tematów, który został poruszony podczas minionego Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Wszyscy uczestnicy debaty byli zgodni co do faktu, że w przyszłości to głównie Rosja będzie musiała ponieść koszty wywołanej na Ukrainie wojny.

– Wierzę, że to proste. Kraje Zachodu zamroziły rosyjskie rezerwy w dolarach i euro, więc na początek to musi wystarczyć – powiedział Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju.

Minister finansów Magdalena Rzeczkowska przypomniała szacunki mówiące o tym, że na odbudowę ukraińskiej gospodarki na tę chwilę potrzeba będzie 750 miliardów dolarów.

– Polska jest gotowa do dalszego wspierania Ukrainy, zarówno w krótkim, jak i długim okresie – zadeklarowała Magdalena Rzeczkowska.

Minister finansów zwróciła przy tym uwagę, że pomoc powinna docierać na Ukrainę szybciej.

– Unia Europejska dużo deklaruje, ale nie za dużo zostało dostarczone tak szybko, jak trzeba. Myślę więc, że to jest ważne, żeby działać szybciej – powiedziała Magdalena Rzeczkowska.

Polska minister powiedziała, że potrzebne będzie opracowanie długoterminowych planów określających także źródła finansowania odbudowy. Oles Dovgyi, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy podziękował za dotychczasową pomoc i zwrócił uwagę na fakt, że odbudowa będzie musiała być rozłożona na lata. Jako przykład podał fakt, że ukraińska gospodarka dopiero niedawno wróciła do poziomu sprzed inwazji w 2014 roku:

– Zajęło to pięć lat, aby powrócić do tego samego poziomu. Mieliśmy więc lekcję tego, jak należy działać. I musimy nie tylko liczyć na pomoc, ale też działać i być otwartymi na prywatne inwestycje z zagranicy – powiedział Oles Dovgyi.

Zdaniem Pawła Borysa utrudnieniem jest fakt, że mierzymy się obecnie z dwoma typami wojny jednocześnie:

– Jedna wojna to militarna agresja Rosji na Ukrainę, druga została wywołana przez Rosję w zeszłym roku. To wojna hybrydowa przeciwko całej Europie, która generuje też dodatkowe koszty – mówił Paweł Borys.

Jego zdaniem Rosja nie może wygrać żadnej z tych wojen, pod warunkiem jedności państw Europejskich i zapewnieniu alternatywnych źródeł energii. Zwrócił uwagę, że odbudowa ukraińskiej gospodarki będzie zapewniona dzięki finansowaniu z różnych źródeł – zarówno instytucji międzynarodowych, krajów, jak i prywatnych darczyńców.

– Wierzę, że niektóre kraje w Europie robią za mało i zbyt wolno i uważam, że powinno to ulec zmianie – dodał prezes PFR.

Ukraińscy goście wyrażali nadzieję, że po wojnie Ukraina będzie częścią systemu bezpieczeństwa Zachodu, a nie Wschodu. To zależy jednak nie tylko od Ukrainy, lecz od innych krajów i od tego, jak rozwinie się sytuacja na froncie:

– Sytuacja jest daleka od zakończenia. Są straty i będą kolejne. Teraz trudno cokolwiek określić, bo sytuacja cały czas się zmienia. Wystarczy spojrzeć na zmiany cen na rynku energii czy materiałów budowlanych. Teraz należy się skupić na działaniach, które są potrzebne w danym momencie – mówiła Mariia Repko, zastępczyni dyrektora Centrum Strategii Ekonomicznej.

W dyskusji brał też udział Mihnea Claudiu Drumea, doradca premiera Rumunii ds. Ukrainy. Odniósł się on m.in. do obaw, jakie wyrażają przedstawiciele niektórych krajów wobec tego, czy środki przekazywane Ukrainie będą odpowienio wydatkowane.

– Unia Europejska ma doświadczenie w implementowaniu różnego rodzaju narzędzi finansowych, więc to nie jest problem, aby kontrolować wydatkowanie funduszy na rekonstrukcję Ukrainy. Nie widzę więc w tym problemu – mówił Drumea. – Stosowanie się do zasad i rządy prawa sprawią, że fundusze trafią do osób, które tego potrzebują. Ukraina zasłużyła na to, żeby być razem z nami i zapewnić swoim mieszkańcom lepszy poziom życia.

Biorący udział w dyskusji goście mówili także między innymi o tym, że wojna na Ukrainie toczy się także o wolność całej Europy. Oles Dovgyi zapowiedział, że to nie wszystko:

– Widzicie, że Ukraina walczy. Pokazaliśmy, że jesteśmy silni i wiemy jak walczyć – nie tylko za Ukrainę, ale też za całą Europę. Druga rzecz, że nie tylko walczymy w zwykłej wojnie, ale będziemy walczyć o każdy cent, każdy pens waszych inwestycji – zadeklarował deputowany Rady Najwyższej Ukrainy.

Dovgyi przedstawił też pakiet rozwiązań prawnych, które zostały wdrożone na Ukrainie, aby walczyć z wpływami oligarchów. Zadeklarował, że każda suma pieniędzy przekazana walczącemu z Rosją krajowi zostanie dobrze zagospodarowana.