III FORUM POLSKA – WĘGRYPODSUMOWANIE

III Forum Polska-Węgry – podsumowanie

 

W poniedziałek 24 maja odbyła się pierwsza część tegorocznej edycji III Forum Polska-Węgry. Obserwując rozwój współpracy na wielu szczeblach, trudno nie zauważyć wyjątkowości relacji tych dwóch państw. Piękne akty solidarności oraz momenty wspólnej walki o wolność i wartości to silne fundamenty tych stosunków. Kultywowanie przyjaźni polsko-węgierskiej nie byłoby jednak możliwe bez wyjątkowej aktywności przedstawicieli obu narodów i szeregu inicjatyw mających na celu dalsze zacieśnianie relacji. Znajomość kultury drugiego państwa to najłatwiejszy sposób na pobudzenie zainteresowania nim, dlatego pierwsza część III Forum Polska-Węgry została poświęcona właśnie kulturze.

 

Wydarzenie rozpoczęła rozmowa z Györgyem Spiró, wybitnym węgierskim pisarzem, dramaturgiem oraz tłumaczem, którą poprowadziła Csilla Gizińska, kierownik Katedry Hungarystyki Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmowa skupiła się na związkach kulturalnych pomiędzy Polską, a Węgrami. Gość opowiedział o początkach swojego zainteresowania kulturą Polską, szczególnie teatrem i dramatem oraz znajomości z profesorem Wacławem Felczakiem. Największa uwagę Spiró przyciągnęło to, że choć między Polską, a Węgrami jest wiele paraleli, to jednak najciekawsze są różnice, na przykład jeśli chodzi o literaturę, Polacy i Węgrzy zupełnie inaczej rozumieją romantyzm. Węgrzy skupiali się raczej na racjonalizmie, podczas gdy Polacy łączyli go z mistycyzmem, przez co literatura węgierska z tego okresu jest dużo bardziej pozytywistyczna niż polska. Gość rozmowy powiedział również, że należy wiedzieć bardzo wiele na temat swojego społeczeństwa, by móc o nim pisać. Rodząc się w okresie pokoju, dość wolno nabywa się wiedzę o społeczeństwie: Choć człowiek jest zawsze taki sam, to okoliczności się zmieniają, a razem z nimi – oblicze człowieka. Podsumowując spotkanie György Spiró powiedział, że Polacy są tacy sami jak Węgrzy, tylko do kwadratu.

 

Kolejna rozmowa dotyczyła najważniejszych sylwetek w historii Polski i Węgier. Dyskusję poprowadził Tibor Gerencsér, Konsul Generalny Węgier w Krakowie. Jako pierwszy zabrał głos Dyrektor Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Maciej Szymanowski podkreślił, że mamy olbrzymi problem z tymi postaciami, które bardzo niedawno, albo tu i teraz są takimi bohaterami współczesnych polskich dziejów. Istotny jest także problem zapominania niektórych bohaterów a pielęgnowania pamięci o innych. Wojciech Frazik, historyk i członek rady Instytutu Felczaka, powiedział, że bohaterowie to osoby które widzą potrzebę współpracy w regionie. Są to ludzie zarówno ze świata polityki, kultury oraz zaangażowani społecznicy. Ciężko jednoznacznie zdefiniować wspólnego bohatera obu narodów. Na przykład Henryk Sławik jest ważną postacią dla Polaków ale bez Węgrów nie zrobiłby tego co uczyniło go bohaterem. István Balázs, pracownik naukowy Polskiego Instytutu Badawczego i Muzeum w Budapeszcie, dodał, że dziedzictwo historyczne kształtuje wspólnych bohaterów. Niekoniecznie muszą być to ci, którzy chwytali za broń. Panelista wspomniał sekretarza Związku Węgiersko-Polskiego, Leo Ferdinanda Miklósiego jako przykład mniej znanego bohatera polsko-węgierskiego. Tibor Gerencsér zapytał jakich narzędzi powinniśmy używać by rozpowszechniać pamięć o postaciach ważnym dla obu narodów. Maciej Szymanowski odpowiedział, że przede wszystkim musimy nad tym pracować. Profesor Frazik położył nacisk na kreowanie postaw i wzorców dla przyszłych pokoleń. István Balázs wspomniał o rozwijaniu diaspory polskiej na Węgrzech oraz prowadzeniu badań historycznych.

 

Kolejną dyskusję zatytułowaną Polska oczami Węgra. Węgry oczami Polaka, poprowadził Piotr Piętka, Dyrektor Polskiego Instytutu Polskiego i Muzeum w Budapeszcie. Rozpoczynając rozmowę stwierdził, że wbrew pozorom nie ma dużo Polaków mieszkających na Węgrzech i zbyt wielu Węgrów mieszkających w Polsce. Profesor Csaba Gy. Kiss, pisarz i historyk kultury powiedział, że istnieją wspólne cechy obu narodów. Dla Węgrów Polacy byli bohaterami, którzy walczyli o wolność, ale z drugiej strony byli uważani za marzycieli z problemami gospodarczymi. Ważna w kształtowaniu tego obrazu była kultura szlachecka. Znajomość realiów węgierskich w Polsce i odwrotnie jest historycznie bardzo głęboka. Imre Molnar, historyk i dyplomata stwierdził, że Węgrzy szukają w polskiej literaturze, tego czego im brakuje w węgierskiej. Każdy Węgier czuje się w Polsce jak w domu. Jest to połączenie wyjątkowe i niewytłumaczalne. Myślimy tymi samymi kategoriami. Piotr Bedyński, Wiceprzewodniczący Stowarzyszenia im. Józefa Bema stwierdził, że często Polacy i Węgrzy dobierają się w pary będąc na emigracji w państwach zachodnich. Zauważył, że bardzo szybko nauczył się języka i od razu poczuł się jak u siebie. Nawet jako Polak, czuje się na Węgrzech jak w domu. Sympatia między oboma narodami jest wyczuwalna, ale nie da się jej racjonalnie wytłumaczyć. Paneliści zgodzili się, że najważniejszą rzeczą aktualnie jest budowanie tożsamości wyszehradzkiej. Halina Barczine Sowa, Przewodnicząca Samorządu Polskiego w Miszkolcu powiedziała, że pomimo rozbudowanej turystyki, brakuje wiedzy historycznej, dlatego trzeba cały czas pracować nad rozwijaniem stosunków polsko-węgierskich.

 

Jedna z ostatnich dyskusji dotyczyła współpracy miast partnerskich w zakresie kultury. Dyskusję otworzył Géza Cséby, Konsul Honorowy RP na Węgrzech. Zauważył, iż podstawą współpracy pomiędzy Polską a Węgrami jest solidarność oraz wspólne wartości. Dzięki intensywnej współpracy polsko-węgierskiej rozwijają się stosunki gospodarcze i polityczne.

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela podkreślił rolę, którą w historii w stosunkach polsko-węgierskich odgrywał właśnie Tarnów. Przyjaźń polsko-węgierską budował m.in. urodzony tam Józef Bem. Prezydent stwierdził, że istnieje potencjał dla rozwoju współpracy gospodarczej i turystycznej. Wiceburmistrz Veszprém Barbara Hegedűs zaznaczyła, że pandemia stworzyła nowe wyzwania na poziomie samorządowym. Miasta jednak mogły liczyć na wsparcie Europejskiego Komitetu Regionów. W życiu miast niezwykle ważną rolę odgrywają kultura i sport, dlatego też konieczne było poszukiwanie nowych rozwiązań w związku z pandemią. Idea miast partnerskich polega na spotkaniach społeczeństw. – zauważył burmistrz Starego Sącza Jacek Lelek. Współpraca szkół, zespołów kulturalnych i organizacji pozarządowych ma charakter trwały i dynamiczny. Aczkolwiek pandemia pokrzyżowała plany miast, spotkania osobiste nadal pozostają istotne. Przyszłość jest w naszych rękach, dlatego powinniśmy zrobić wszystko, aby była lepsza. Przyjaźń daje wielką nadzieję na przyszłość – odpowiedział burmistrz Jacek Lelek.

 

Zadanie publiczne jest współfinansowane ze środków Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Publikacja wyraża jedynie poglądy autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. W. Felczaka.