Europa po 2019 roku – integracja czy dezintegracja? Czy będzie istniała możliwość kolejnego rozszerzenia UE? (relacja)

Tematem, który wielokrotnie przewijał się w licznych panelach dyskusyjnych XII Forum Europa-Ukraina w Rzeszowie, jest przyszłość Europy po wyborach do parlamentu europejskiego w 2019 roku. Nad obecną sytuacją polityczną na starym kontynencie oraz możliwymi scenariuszami przyszłych przemian w Unii Europejskiej skupili się goście z Włoch, Serbii, Wielkiej Brytanii oraz Ukrainy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W ciągu ostatnich kilku lat w całej Europie obserwowany jest wyraźny wzrost nacjonalizmu i populizmu. Coraz częściej podważana jest długoterminowa strategia dalszego pogłębienia integracji europejskiej. W Europie coraz głośniej słychać głosy przeciwników, nie tylko migrantów przybyłych z odległych kontynentów, ale także przybyszów z biedniejszych krajów członkowskich Unii oraz krajów wschodniego sąsiedztwa. W obliczu tych nasilających się tendencji należy poważnie zastanowić się nad tym, czy Unia Europejska będzie jeszcze kiedyś gotowa na przyjęcie nowych krajów członkowskich.

Moderatorem dyskusji w panelu dotyczącym przyszłości integracji europejskiej była Francesca Traldi. Ta niezależna ekspert z Włoch poruszyła wszelkie najważniejsze problemy, z którymi aktualnie musi zmierzyć się zintegrowana Europa, jak na przykład Brexit, kryzys migracyjny oraz ataki terrorystyczne. Mogą one warunkować przyszłość Unii Europejskiej, wpływając na ewentualne decyzje kolejnych zainteresowanych przyłączeniem do UE państw.

Niewątpliwie najwięcej uwagi przyciągnęło wystąpienie reprezentującego państwo, które w ostatnich dwóch latach wprowadziło na europejskiej scenie politycznej najwięcej zamieszania, Dirka Hazella, lidera partii EPL z Wielkiej Brytanii. Prezentując stanowisko zdecydowanie odmienne od Brexitu, stwierdził on, że Unia Europejska jest jednym z najlepszych rozwiązań politycznych jakie kiedykolwiek powstały oraz pomogła zbudować największą gospodarkę światową. W jego ocenie Wielka Brytania miała ogromny wpływ na rozwój UE, stworzenie wspólnego rynku i przyjmowanie nowych państw członkowskich, zaś Unia bez Wielkiej Brytanii będzie mniej solidna. – Oczywiście Unię czeka pozytywna przyszłość i może temu pomóc decyzja o pozostaniu w niej Wielkiej Brytanii. Naszą ambicją powinno być dzielenie się europejską ojczyzną, która będzie służyć kolejnym pokoleniom. Dalsza integracja jest możliwa i wskazana – mówił Hazell.

Perspektywę starającą się o przyłączenie do wspólnoty Serbii przedstawiła Gordana Čomić, wiceprzewodnicząca serbskiego Zgromadzenia Narodowego. – Dlaczego Serbia zasługuje na członkostwo w UE? Próbowaliśmy już wszystkiego innego i wszystko to się nie sprawdziło – podkreślała Čomić. Zdaniem wiceprzewodniczącej ważne jest, by trzymać się etyki w polityce. Aktualnie coraz częściej spotykane w Europie stanowisko nieprzyjazne migrantom jest według niej swego rodzaju rasizmem i narcyzmem. Čomić dostrzega w obecnej sytuacji analogię do wydarzeń, które miały miejsce w byłej Jugosławii. Z perspektywy europejskiego outsidera Brexit to jeden z najrzadszych procesów politycznych w czasie naszego życia, bo zmienia krajobraz polityczny bez wojny, a to jeszcze nigdy nie miało miejsca. Serbska polityk zwróciła jednak uwagę, że obecnie zachodzące procesy są bardzo niebezpieczne. – Zamiast europeizacji Bałkanów mamy bałkanizację Europy, a to nie przyniesie dobrego efektu – zauważyła Čomić. Wyraziła jednak nadzieję, że przyszłość Unii rysuje się w jasnych barwach i należy docenić fakt, że jest to jedyny międzynarodowy projekt, który naprawdę działa i gdyby nie Unia, Europejczycy dalej by się zabijali.

W dyskusji nie zabrakło również ujęcia tematu z perspektywy innego państwa, które stara się o przyjęcie do UE – Ukrainy. Taras Steckiw, dyrektor ds. rozwoju w Politycznym Ośrodku Reformy Prawa zaznaczył, że zanim Ukraina zdecyduje się na zostanie członkiem Unii Europejskiej, musi wiedzieć jaka będzie przyszłość organizacji. Niezbędna jest wiedza, jaki do jakiego projektu mogą dołączyć i w zależności od tego czy rzeczywiście tego chcą. – Europa przez ostatnie 15 lat znacząco się zmieniła: kryzys strefy euro, kryzys migracyjny, agresja Rosji. Może to doprowadzić do powstania Europy dwóch prędkości. Dlatego pytanie o przyszły model UE jest fundamentalne – mówił Stackiw. Jego zdaniem w perspektywie 5 lat dołączenie Ukrainy do Unii Europejskiej niestety nie będzie możliwe, ale to nie znaczy, że nie należy się na to przygotować. Dopóki jednak nie ma konsensusu i wspólnej wizji przyszłości organizacji nie można sobie wyobrazić, żeby przyjąć nowe kraje.

Wszyscy uczestnicy dyskusji zgodnie stwierdzili, że zanim Unia Europejska zdecyduje się na przyjęcie nowych członków, powinna sama się zreformować i wewnętrznie ustalić spójną wizję dalszych działań, które uskutecznią funkcjonowanie tego istotnego na arenie międzynarodowej podmiotu.