„Europa: kierunek odbudowa” – wspólne wyzwania dla bezpieczeństwa i rozwoju

Wyzwań wynikających z aktualnej sytuacji pandemicznej nie brakuje: skuteczna polityka szczepionkowa, realizacja Planu Odbudowy, relokacja produkcji niezbędnych dóbr z innych rejonów świata do Europy czy zrównoważony rozwój kontynentu. Kluczowa wydaje się jednak kwestia odbudowy gospodarki państw europejskich i wzmacnianie jej konkurencyjności. Postępująca cyfryzacja szczególnie w związku z pandemią trwale zmieniła nasze nawyki. W jaki sposób zwiększać konkurencyjność przedsiębiorstw europejskich na rynkach globalnych oraz ich przewagę technologiczną? W jaki sposób zapewnić Europie szybki powrót na ścieżkę rozwoju gospodarczego? Jak nie zostać w tyle za Chinami i USA? Na te pytania odpowiadali podczas XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu premierzy Polski, Ukrainy i Słowenii.

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego dla przyszłego sukcesu w odbudowie po pandemii ważna jest tradycja Solidarności. Powiedział on, że należy wdrażać jej idee w życie – stworzyć solidarny, ale też efektywny i wolnorynkowy system społeczno-gospodarczy. Zdaniem premiera, taka jest też konstrukcja polskiego Nowego Ładu, który określił jako „kontynuację marzeń pokolenia Solidarności”:

– Wszystkie nasze założenia – wzmocnienie klasy średniej, budowa bardziej sprawiedliwego, progresywnego systemu podatkowego, uzupełnienie braków w infrastrukturze, wreszcie poprawa jakości służby zdrowia – wymieniał premier Mateusz Morawiecki. – Obecna sytuacja to swego rodzaju punkt zwrotny w historii świata po covid-19, który powinien służyć refleksji. A naszą refleksją jest propozycja budowy nowego porządku społeczno-gospodarczego.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego, jest to odejście od liberalnego modelu państwa, którego rolę jeszcze kilka lat temu określano mianem „nocnego stróża”. „My od tego odchodzimy” – zadeklarował premier. Przypomniał, że idee takie jak np. 500+, spotykały się ze sceptycyzmem, a teraz wiadomo, że jest to oferta dla całego społeczeństwa, pomagająca wszystkim Polakom. 

Nieco inny punkt widzenia na kwestie związane z odbudową po pandemii miał premier Słowenii Janez Jansa. Zwrócił on uwagę na różnice pomiędzy krajami Europy, ale i podobieństwa, bo wszystkie państwa zostały w pewien sposób dotknięte przez pandemię.

– W przypadku Słowenii istnieje szansa, że jest to ostatni rok, kiedy zajmujemy się pandemią. Teraz trwa odbudowa, ale kolejna ważna rzecz to wzmocnienie odporności, ponieważ w czasie epidemii potrzebne były duże zmiany i reformy. Okazało się przede wszystkim, że powinny zostać zwiększone nakłady na służbę zdrowia. Pod tym względem kraje UE są podobne – mówił premier Janez Jansa.

Duży nacisk w Słowenii jest też kładziony na cyfryzację, ale także na branże dotknięte przez pandemię. Jansa zwrócił też uwagę na potrzebę kolejnych inwestycji, w tym państwowych. Zaznaczył jednak, że Słowenia jest – podobnie jak Polska – krajem, który bardzo dobrze poradził sobie z procesem transformacji i nie zostały dotknięty mocną recesją.

Bardziej skomplikowaną i złożoną sytuację ma Ukraina, która dodatkowo od siedmiu lat boryka się z agresją ze strony Rosji. Premier Denys Shmygal powiedział jednak, że obecny kryzys nie ma analogii na przestrzeni ostatnich stu lat. W jego przekonaniu powinniśmy z tego kryzysu wyjść razem. Odniósł się przy tym do słów premiera, który mówił o solidarności.

– Polska kojarzy się z Solidarnością i ta solidarność będzie potrzebna podczas obecnego kryzysu. Razem będzie nam prościej wyjść z kryzysu. Scenariusze są różne, ale nasze wspólne wyzwanie to zapewnienie sprawiedliwego i wspólnego rozwoju i odbudowy. Bogatsi szybciej wychodzą z kryzysu, dlatego najsłabsi potrzebują największego wsparcia – mówił premier Denis Shmygal.

Powiedział przy tym, że na Ukrainie opracowany został program wsparcia dla małego biznesu, seniorów, osób ubogich, tych, którzy stracili pracę. Denys Shmygal wspomniał też, że Ukraina wzoruje się na Polsce przy wprowadzaniu programów społecznych, takich jak 500+. Powiedział, że ważna jest strategia. Tak samo jak w Polsce, na Ukrainie został opracowany 10-letni plan rozwoju kraju do 2031 roku, ponad 30 programów pozwalających na wyjście z nękających kraj kryzysów. Dziś wiele wysiłku wkłada się tam w rozwój branży medycznej – budżet został zwiększony niemal dwukrotnie. Ale dużą uwagę zwraca się też na edukację i produkcję własnych leków. Zwrócił uwagę na to, że dobrze jest mieć wewnętrzne, lokalne moce produkcyjne i w opracowywaniu nowoczesnych leków i szczepionek. Ważny jest też rozwój infrastruktury, co nie jest możliwe bez wsparcia rządu – plan „Wielkie Budownictwo” zakłada budowę wielu dróg, mostów, dworców, lotnisk, wiele uwagi poświęca się też na Ukrainie partnerstwu publiczno-prywatnemu, co jest szansą na polepszenie infrastruktury i w efekcie dalsze wychodzenie z kryzysu.

Bezsprzecznie sytuację na Ukrainie definiuje agresja ze strony wschodniego sąsiada, dlatego najważniejsze są kwestie związane z bezpieczeństwem:

– Zmierzyliśmy się z agresją ze strony Federacji Rosyjskiej i widzimy, jak pomaga nam chociażby digitalizacja. Cyberataki są wielkim wyzwaniem dla Ukrainy, ale też Polski i Słowenii, dlatego już umówiliśmy się na współpracę w tym zakresie. Kolejny aspekt to Nord Stream 2, który też uważam za broń hybrydową przeciwko Ukrainie, Polsce, a nawet Europie – bo prędzej czy później będzie ten gazociąg tak wykorzystany – mówił w Karpaczu Denys Shmygal.

Takie zjawiska jak pandemia wywołują kryzysy. Być może na naszych oczach kształtuje się nowy świat, w którym bezpieczeństwo jest najważniejszą potrzebą.

Mateusz Morawiecki ocenił, że nie wiąże tego typu spraw jedynie z pandemią. Jego zdaniem ostatnie kilkanaście lat to rozwój Dalekiego Wschodu, głównie Chin, gdzie jeden hegemon ewidentnie redefiniuje swoją politykę zagraniczną i priorytety geopolityczne, czego dowodem była sytuacja w Afganistanie. Zdaniem polskiego premiera to wiąże się z nową polityką USA, ale tworzy też nowe perspektywy związane z bezpieczeństwem w oparciu o własne, europejskie zasoby – ale też współpracę z Ukrainą i innymi krajami, dla których bezpieczeństwo jest kluczowe dla zapewnienia wzrostu gospodarczego. 

– Żyliśmy w idylli przekonania o pełnym bezpieczeństwie, a tymczasem od kilku lat ataki hybrydowe, cybernetyczne i terrorystyczne stworzyły całkiem nową rzeczywistość. Wracamy do podstawowego paradygmatu spokojnego życia społecznego i gospodarczego, dla których kluczowe jest bezpieczeństwo – powiedział Mateusz Morawiecki podczas sesji plenarnej.

Premier wskazał przykład prowokacji na granicy polsko-białoruskiej, co może być początkiem masowej emigracji. Dlatego też jest to powód, dla którego granice są pilnie strzeżone. Zdaniem premiera Unia Europejska powinna jako całość zabezpieczać swoje granice i mieć techniki odstraszania.

– Jesteśmy nastawieni na pokój i szczodrą politykę społeczną, ale licho nie śpi – są kraje, które chcą realizować swoje agresywne wizje – ostrzegał Morawiecki.

Premier wspomniał przy tym słowa ś.p. Lecha Kaczyńskiego, który w 2008 roku mówił w Tbilisi, że najpierw w niebezpieczeństwie będzie Gruzja, potem Ukraina, a następnie państwa bałtyckie i Polska.

– Nie możemy stać z założonymi rękami – powiedział premier. – Dlatego wracamy do podstawowych pytań o bezpieczeństwo.

Premier postulował m.in, aby do deficytu nie liczyć wydatków na obronność, co zwiększy krajowy potencjał obronny.

Premier Słowenii Janez Jansa zwrócił uwagę na to, że po pandemii zmieniła się sytuacja w układzie sił na świecie.

– Wszystkie duże demokracje, czyli USA, Unia Europejska, Indie, Japonia czy Australia miały bardzo duże dziury budżetowe, a Chiny odnotowały wzrost gospodarczy, co drastycznie zmieniło niektóre struktury. Niedawno widzieliśmy wycofanie się z Afganistanu i to był bardzo zły sygnał dla nas, a dobry dla Pekinu i Moskwy. To jest coś, co musimy bardzo poważnie traktować. Unia musi wyciągnąć lekcję. Boję się, że będziemy długo rozmawiać, a nie działać – mówił Janez Jansa.

Premier Słowenii wyraził nadzieję na wspólne działania w zakresie polityki obronnej, a także polityki związanej z zahamowaniem napływu kolejnych fal emigrantów.

Premier Denys Shmygal podsumował sytuację jego kraju:

– Ukraina żyje już od siedmiu lat w stanie zagrożenia – zajęcie Krymu, pogwałcenie wszelkich norm i praw podczas agresji na Ukrainę, do tego dochodzą zagrożenia związane z potencjalnym połączeniem Białorusi i Rosji, a poza tym ataki hybrydowe. Dlatego dążenia euroatlantyckie są dla Ukrainy kluczowe, ale niewątpliwie sojusze lokalne, jak Trójkąt Lubliński, pomogą Ukrainie mieć silny głos i mocne reakcje – deklarował premier Ukrainy Denys Shmygal.

Shmygal zaznaczył, że jego kraj chce rozwiązywać konflikty i pokonać okupację na drodze dyplomatycznej i podziękował Polsce i Słowenii za wsparcie w tym zakresie. Premier Ukrainy powiedział, że jego kraj ma doświadczenie w walce o bezpieczeństwo i z cyberatakami, a sojusze łączące kraje regionu są w tym zakresie kluczowe.

Moderatorem sesji plenarnej był Jacek Karnowski.