Czy norweskie śledztwo ma sens, kiedy winny został już wskazany?

W ciągu ostatniego miesiąca sześć tankowców padło ofiarą zamachów w rejonie Zatoki Perskiej. Ostatni z nich miał miejsce w Zatoce Omańskiej. Jedna z zaatakowanych jednostek Front Altair należała do norweskiego armatora Johna Fredriksena. Drugą była japońska Kokua Courageous.

Świadkowie zdarzenia informowali, że słyszeli trzy eksplozje na Front Altair. Następnie tankowiec zaczął trawić silny ogień. Na szczęście nikt z załogi poważnie nie ucierpiał. Interesujący wydaje się fakt, że najprawdopodobniej oba statki zostały zaatakowane dwoma różnymi sposobami. W przypadku norweskiego Front Altair wysuwa się hipotezę o uderzeniu torpedy lub podobnego ładunku. Japońska jednostka ucierpiała przypuszczalnie na skutek wybuchów min magnetycznych.

Rada Bezpieczeństwa ONZ wyraziła zgodę na przeprowadzenie dochodzenia w sprawie zamachów na tankowce. Obok Norwegii w działaniach śledczych uczestniczą również przedstawiciele Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dotychczasowe ustalenia sugerują na udział któregoś z „aktorów” państwowych. Wskazywać ma na to mi między innymi sposób umieszczenia min na burcie statku. Płetwonurkowie, którzy podłożyli ładunki musieli być doskonale i wszechstronnie przeszkoleni. Wybór miejsca, w którym umieszczono miny dowodzi, że celem nie było doprowadzenie do większych szkód czy tym bardziej zatopienie statku. Prawdopodobnie płetwonurkowie mieli również wgląd do planów konstrukcyjnych statku. Kolejnym wnioskiem, do którego doszli przedstawiciele trzech państw jest metodyczny sposób wytypowania czterech konkretnych tankowców, które wyszły tego dnia w morze z Fujairah.  W tym samym czasie port w Zjednoczonych Emiratach Arabskich opuściło 200 okrętów. Wszystkie wyżej wymienione zmienne doprowadziły śledczych do jednoznacznej konkluzji, że za zamachami musi stać podmiot państwowy. Świadczy o tym skala operacji i zakres wykorzystanych zasobów i środków. Prawdopodobnie nie do zrealizowania dla organizacji terrorystycznych.

Do ostatniej konkluzji nawiązał też amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo. Szef dyplomacji USA jednoznacznie zasugerował, że tylko jeden gracz w regionie byłby w stanie przeprowadzić równie skomplikowaną operację. Nie trudno się domyślić, że Pompeo miał na myśli Iran. Teheran konsekwentnie odpiera zarzuty i zaprzecza jakoby miał cokolwiek wspólnego z atakami na tankowce. Wątpliwości nie mają za to Amerykanie, którzy próbują przekonać światową opinię publiczną, że za zamachami stoi najważniejszy gracz na Bliskim Wschodzie. Stronnikiem Waszyngtonu w tej materii wydaje się być komandor Sean Kido dowodzący japońskim tankowcem Kokua Courageous. Zaprezentował on odłamki jednej z min magnetycznych, która eksplodowała i wywołała pożar na pokładzie tankowca. Pozostałości min użytych w atakach wskazują na producenta tego rodzaju uzbrojenia, który rzekomo ma powiązania z irańską Gwardią Rewolucyjną. Japoński komandor jest zdania, że miny użyte w ataku są często prezentowane podczas irańskich parad wojskowych. Jedna z min na Kokua Courageous nie eksplodowała i została, według źródeł amerykańskich, usunięta przez żołnierzy irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. Iran konsekwentnie zaprzecza, jakoby miał cokolwiek wspólnego z atakami. Teheran również nie przyznaje się do demontażu jednej z min, która nie eksplodowała z kadłuba japońskiego tankowca. Odmiennego zdania są Amerykanie, którzy rzekomo są w posiadaniu nagrania wideo potwierdzającego udział załogi irańskiego okrętu w usuwaniu ładunku.

Marynarka wojenna USA upubliczniła również dokumentację fotograficzną skutków, jakie wywołały wybuchy na tankowcach. Redakcja dziennika Aftenposten zwróciła się do jednostki płetwonurków specjalizujących się w minach podwodnych, działającej przy Norweskich Siłach Zbrojnych z prośbą o opinię. W komentarzu udzielonym redakcji przez zastępcę dowódcy jednostki Christiana Couillault czytamy, że nowe zdjęcia wskazują na wyższe prawdopodobieństwo wykorzystania min magnetycznych przy atakach na tankowce. Może to również dowodzić, że eksplozje, do których doszło, zostały wywołane przez miny magnetyczne. Zdjęcia pozostałości na kadłubie świadczą, że jedna z min nie zadziałała należycie. Różnice barw na kadłubie w miejscu zamocowania miny wskazują na to, że doszło do zmiany cieplnej, która wywołała ogień lub niewielką eksplozję. Mniejsza siła eksplozji może wynikać z tego, że skład konstrukcji nie był wystarczający.

Gruntowna analiza niewybuchu może doprowadzić do identyfikacji producenta. Zaś numer seryjny może pozwolić na określenie odbiorcy. Również sposób umieszczenia ładunków, metr poniżej linii wody, wskazuje na to, że celem było wywołanie pożaru i wzrost zainteresowania mediów. Wskazuje również, że mogły one zostać zainstalowane nawet przez niewielką łódź. Ślady na kadłubie są dowodem na to, że ładunki były raczej niewielkie i mogły zostać podłożone przez pojedynczą osobę. W tym miejscu potwierdzają się zatem dotychczasowe ustalenia śledczych.

Zaniepokojenie sytuacją w Zatoce Omańskiej wyraził norweski MSZ. Resort jest zdania, że tego rodzaju incydenty prowadzą do dalszej eskalacji napięcia w regionie. Norwegia jest jednym z największych na świecie narodów żeglarskich dlatego wolna i bezpieczna żegluga jest dla nas zasadnicza – czytamy w komunikacie MSZ. Norweski Związek Żeglugi stoi zaś na stanowisku, że atak na cywilne jednostki morskie jest bardzo poważnym naruszeniem prawa i w związku z tym ucierpieć może cała żegluga morska. Jednocześnie pojawił się apel do norweskich statków o trzymanie się z dala irańskich wód terytorialnych. Sugeruje się również daleko idącą ostrożność i czujność. W rejonie Zatoki Perskiej może przebywać obecnie pięć statków pod norweską banderą.

Źródła:

https://www.aftenposten.no/meninger/leder/i/g7JgrL/Aftenposten-mener-Tankskip-angrepene-kan-oke-faren-for-krig

https://www.aftenposten.no/verden/i/4qrMOE/Hever-sikkerhetsnivaet-etter-sofistikerte-og-koordinerte-angrep-Fem-norske-skip-i-omradet

https://www.aftenposten.no/verden/i/70jev8/Fredriksen-kontrollert-tankskip-angrepet-i-Omanbukten

https://www.adressa.no/nyheter/utenriks/2019/06/19/USA-hevder-iranske-miner-ble-benyttet-i-tankskip-angrep-19303799.ece