Biotechnologia, telemedycyna i informatyzacja – jak to będzie dalej?

Panel dyskusyjny „Biotechnologia, telemedycyna i informatyzacja – jak to będzie dalej?, który stanowił próbę odpowiedzi na pytanie o wyzwania dzisiejszej medycyny i tego, w jaki sposób zrewolucjonizują obecny system ochrony zdrowia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nad świadectwem technologicznej rewolucji dyskutowali Andrzej Białkowski-Miller (Prezes Zarządu, BM Consulting Sp. z o.o.), Piotr Buszman (Kierownik Pracowni Doświadczalnej Centrum Badawczo-Rozwojowego, American Heart of Poland), Katarzyna Ferdyn (Ekspert ds. SZiZJ, Audytor Wiodący, Trener TQM i SZiZJ, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu), Władysław Kosiniak-Kamysz (Prezes, Polskie Stronnictwo Ludowe) oraz Jarosław Skokowski (Specjalista ds. Biobankowania Klinicznego BBMRI.pl, Gdański Uniwersytet Medyczny). Dyskusję panelistów moderował zaś Marcin Kuta (Dyrektor, Specjalistyczny Szpital im. E. Szczeklika w Tarnowie).

Debatę rozpoczęto tematem biobanków, czyli instytucji naukowych zajmujących się deponowaniem, gromadzeniem i analizą materiału genetycznego. W Polsce jest ich obecnie ponad czterdzieści, z których część zrzeszona jest w ogólnopolskiej sieci przyłączonej do europejskiej organizacji BBMRI-ERIC. Istotną okazała się kwestia systemów zarządzania jakością, a także wdrażanych w tym roku wymogów jakościowych. Zdaniem Katarzyny Ferdyn to jedyny sposób, aby polska nauka faktycznie posiadała prawdziwe dane, czyli takie, które mogą stanowić solidną podstawę do rozpoczęcia dalszych badań. Jak dodawał Jarosław Skokowski, to również nowe cele terapeutyczne i testy diagnostyczne, a także systemy wspomagania samej terapii.

Zapytany o nowe kierunki rozwoju kardiologii, Piotr Buszman wskazał trzy główne drogi: farmacja, urządzenia i informatyzację. To właśnie ostatnia z nich może stać się prawdziwym przełomem dla wszystkich z nas. Jej założeniem jest bowiem przeniesienie rozwiązań wykorzystywanych dotychczas jedynie w szpitalach na te dostępne np. za pośrednictwem smartfonów. Dzięki samodzielnemu monitorowaniu możemy wcześniej wykrywać choroby i lepiej leczyć pacjentów, np. tych po zawałach serca. Dynamicznie rozwija się również sama aparatura medyczna, w tym dzięki wprowadzaniu na rynek konkurencyjnych produktów, które mogą zwiększyć dostępność do leczenia. Istotne jednak, aby nie zapomnieć o koszcie efektywności, bo nawet najdoskonalsze urządzenie nie upowszechni się, jeśli będzie zbyt drogie. Rewolucja dokonuje się także w obszarze immunoonkologii, czyli wykorzystania systemu odpornościowego do walki z nowotworem. W opinii Andrzeja Białkowskiego-Millera postęp zmierza w kierunku medycyny spersonalizowanej, która pozwoli nam leczyć choroby wcześniej nieuleczalne. Rozwija się także obszar tzw. „leków sierocych”, czyli obszar do tej pory nieopłacalny dla przemysłu farmaceutycznego. Przyszłość niesie jednak ogromne szanse na leczenie również chorób rzadkich.

Kolejnym wyzwaniem współczesnej ochrony zdrowia jest telemedycyna. Na jej ogromną wagę zwrócił uwagę Władysław Kosiniak-Kamysz, wskazując, że okaże się ona nieodzowna z co najmniej dwóch skorelowanych ze sobą przypadków – starzenia się społeczeństwa i niedoboru personelu medycznego wszystkich stopni. Zdaniem polityka bez rozwiązań z dziedziny teleopieki nie sprostamy wyrównaniu luki pokoleniowej. Jeśli zaś chodzi o problemy kadrowe, nie wystarczy zwiększyć liczby przyjęć na uniwersytetach medycznych czy zmienić zasady nostryfikacji dla studentów medycyny ze Wschodu. Niezbędne będzie także zrównanie warunków zatrudnienia między Polską a Unią, inaczej bowiem młodzi wykształceni lekarze i tak będą emigrować zarobkowo.

Dyskusję zakończył temat wykorzystania sztucznej inteligencji w medycynie. Wszyscy paneliści zgodzili się co do tego, że choć algorytmy nie zastąpią lekarza, to na pewno odegrają kluczową rolę w przyszłości. AI pozwoli bowiem optymalizować pełny proces terapii przy zachowaniu jakości oraz punktów kontrolnych, a więc leczyć szybciej i skuteczniej niż obecnie.