Andrzej Dziuba, Prezydent Miasta Tychy

Jakie to uczucie znaleźć się w czołówce Rankingu Finansowego JST? W czym tkwi sekret efektywnego zarządzania finansami?

Bardzo się cieszę, że Tychy znalazły się w czołówce rankingu opartego na rzeczywistych danych finansowych, a nie kryteriach ocennych. Dobry gospodarz zawsze dba o finanse, tym bardziej cenne jest wyróżnienie właśnie w tym rankingu. Kondycja finansowa Tychów jest bardzo dobra – dzięki temu realizujemy wiele inwestycji. Skutecznie też pozyskujemy środki na ich realizację. W ubiegłym roku budżet naszej gminy po raz pierwszy w historii przekroczył miliard złotych. Indywidualny wskaźnik zadłużenia dla Tychów wyniósł w 2019 roku 3,5 % przy dopuszczanym 13,8 %.  Dobra kondycja finansowa miasta jest bardzo istotna także z uwagi na coraz większe obciążenia finansowe nakładane przez władze centralne na samorządy. Zwłaszcza teraz, gdy pandemia koronawirusa tak mocno wpływa na  gospodarkę, widzimy jak istotna jest dbałość o finanse gminy. Przez spadek dochodów dopięcie budżetów dla wielu samorządów jest niezwykle trudne. Wygrywają, ci którzy lepiej potrafią zarządzać finansami.

W jaki sposób miasto, którym Pan zarządza, przyciąga inwestorów?

W Tychach działa prężnie Podstrefa Tyska Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KKSE). Każdy inwestor, który planuje ulokowanie swojej firmy w tej strefie może liczyć na wsparcie – ma opiekuna, który pomaga mu przejść wszelkie procedury, załatwić formalności itp. Coraz większym problemem, z jakim musimy się obecnie mierzyć w Tychach, jest znalezienie wolnych terenów pod inwestycje. Zdarzają się sytuacje, że przedsiębiorca zwraca się do nas z zapytaniem o wolny teren o określonej powierzchni, a my takiej powierzchni już po prostu nie mamy.

Jednym ze wskaźników oceny w rankingu jest udział środków europejskich w wydatkach samorządowych. Jakie inwestycje udało się samorządowi zrealizować ze środków unijnych w ostatnich latach?

Na przestrzeni ostatnich czterech lat pozyskaliśmy z Unii Europejskiej łącznie ponad 330 milionów złotych. Największą część pozyskanych środków przeznaczyliśmy na budowę bezkolizyjnego węzła drogowego w rejonie ul. Turyńskiej i ul. Oświęcimskiej ( DK-44). Wartość ogółem tej inwestycji wynosi 134 mln zł, z czego udział środków unijnych ponad 92 mln zł. Kolejną inwestycją był zakup nowoczesnego taboru komunikacyjnego – zakupiliśmy 69 pojazdów (autobusy, mikrobusy, pojazdy techniczne, 2 elektrobusy), wybudowaliśmy odcinka sieci trakcji trolejbusowej oraz modernizujemy budynki techniczne przy zajezdni PKM w Tychach. Łączna wartość całej inwestycji wynosi 130 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków unijnych to 100 mln zł. Oprócz tego zrealizowaliśmy wiele mniejszych projektów związanych m.in. z termomodernizacją placówek oświatowych.

Jakie branże (proszę wymienić kilka największych firm) rozwinęły swoją działalność w zarządzanym przez Pana regionie?

Tychy nazywane są stolicą polskiej motoryzacji, to oczywiście zasługa znajdującej się w mieście fabryki Fiata. Ale ten włoski koncern samochodowy to tylko jedna z wielu firm branży automotive działających w Tychach. W naszym mieście produkuje się m.in. akcesoria samochodowe, silniki wysokoprężne czy układy kierownicze. Oprócz tego działają firmy produkujące m.in. stolarkę budowlaną, opakowania, akcesoria oświetleniowe, artykuły spożywcze oraz oczywiście – piwo. Tychy słyną z najstarszego i największego browaru w Polsce, produkującego piwo od XVII wieku czyli Tyskich Browarów Książęcych.

Które z inwestycji przeprowadzonych w ostatnich latach miały kluczowy wpływ na kondycję finansową miasta?

By miasta mogły się rozwijać konieczne jest zapewnienie odpowiedniej infrastruktury do tego rozwoju. Mam na myśli przede wszystkim sieć dróg, dobre połączenie kolejowe, sprawnie działającą i nowoczesną komunikację publiczną. To m.in. te elementy, ale także wiele innych czynników decydują często o  tym czy firmy są lokowane w tym czy innym mieście. Bardzo istotna jest również dostępność mieszkań oraz stworzenie miejsc przyjaznym mieszkańcom. To sprawia, że ludzie nie tylko nie wyjeżdżają, ale nawet decydują się przeprowadzić do danego miasta. To wszystko ma kluczowe znaczenie dla finansów gminy, bo im więcej firm i mieszkańców, tym większe środki z podatków wpływają do budżetu gminy.

Czy wysoka lokata w takim Rankingu buduje prestiż w środowisku samorządowym i czy pomaga w przyciąganiu inwestorów/przedsiębiorców?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo ranking nie został jeszcze publicznie ogłoszony , ale każde takie wyróżnienie jest potwierdzeniem, że ciężka praca, jaką wkładamy w rozwój miasta, przynosi efekty i jest zauważana przez ekspertów, naukowców i samorządowców.

Jak Pana zdaniem obecnie trwająca pandemia wpływa na finanse Waszego miasta?

Jak ostatecznie będzie wyglądał ubytek dochodów gminy spowodowany pandemią koronawiursa dowiemy się tak naprawdę za kilka miesięcy, ale już teraz szacujemy, że będzie ok. 40-60 milinów złotych.

Jaka jest Pana prognoza dotycząca sytuacji społeczno-gospodarczej na najbliższy rok w mieście i kraju?

To bardzo trudne pytanie. Dziś chyba nikt nie pokusi się o odpowiedź na pytanie jak będzie za rok. Jeszcze kilka miesięcy temu, to co się stało wydawało nam się niemożliwe, a jednak. Teraz możemy jedynie zrobić wszystko, by jak najlepiej odnaleźć się w tej sytuacji – walczyć o każde miejsce pracy i wzajemnie się wspierać. Pomoc powinny otrzymać także samorządy, bo nasz sytuacja jest coraz trudniejsza, a to samorząd terytorialny, nie rząd, zaspakaja potrzeby o pierwszorzędnym znaczeniu dla społeczeństwa, chociażby zadania w zakresie oświaty, pomocy społecznej, administracji, kultury, ochrony zdrowia czy infrastruktury komunalnej.  Jestem optymistą – wierzę, że będzie dobrze, że wspólnie przetrwamy ten kryzys, ale będzie nas to kosztowało dużo pracy, wysiłku i wyrzeczeń.