Zwycięstwo woli zmiany czy powtórka z historii? Echa wyboru Donalda Trumpa we Włoszech


17.11.2016 – Karolina Iskierka

Obserwując relacje włoskiej sceny politycznej na zwycięstwo Donalda Trumpa można odnieść wrażenie, że sukces amerykańskiego miliardera ma wielu ojców, przy czym niektórzy z nich mają włoskie korzenie.

Premier Włoch Matteo Renzi zinterpretował wybór Donalda Trumpa na swoją korzyść podkreślając przede wszystkim wolę zmiany obecną w społeczeństwie amerykańskim oraz chęć zerwania z rządami establishmentu. Gdyby podobna wola drzemała również we włoskim społeczeństwie, dobrze wróżyłoby to grudniowemu referendum w sprawie zmian w konstytucji, których głównym orędownikiem jest właśnie Matteo Renzi. Premier Włoch postanowił wykorzystać zwycięstwo Trumpa do wzmocnienia swojego wizerunku jako sprzeciwiającemu się establishmentowi rottamatore (strategia ta zaowocowała sukcesem podczas ostatnich wyborów) i w ten sposób poprawić niekorzystne dla niego na razie sondaże dotyczące referendum konstytucyjnego.  Nie omieszkał również zauważyć, że sondaże w USA się myliły, zatem jest szansa, że podobnie  stanie się również we Włoszech. Jednocześnie jednak Renzi zdystansował się od kampanii wyborczej Trumpa wyrażając nadzieję, że Trump-prezydent będzie różnił się od Trumpa-kandydata i że stosunki instytucjonalne między oboma krajami będą przebiegały również pomyślnie co dotychczas.

Nie tylko premier Renzi chciałby być postrzegany jako największy przeciwnik establishmentu na Półwyspie Apenińskim. Podobne ambicje ma również lider Ligi Północnej Matteo Salvini, który nie krył zadowolenia z wyboru, jakiego dokonali Amerykanie określając wygraną Trumpa mianem „zwycięstwa ludu, odwagi, dumy, pracy i bezpieczeństwa, przeciw bankierom, spekulantom, piosenkarzom, dziennikarzom i sondażom”.

Podobieństw z Donaldem Trumpem szuka też inny opozycyjny polityk, lider Ruchu Pięciu Gwiazd Beppe Grillo. Jego zdaniem Trump zrobił w Stanach to, co jego partii udało się kilka lat temu we Włoszech – osiągnął sukces, ponieważ przedstawiciele establishmentu zignorowali wolę zmiany.

Prasa światowa nie omieszkała zauważyć, iż Donald Trump jako odnoszący sukcesy przedsiębiorca zmieniający się w politycznego lidera nie jest pierwszym tego typu przypadkiem w historii. Miał przecież zacnego poprzednika na włoskiej scenie politycznej w postaci Silvio Berlusconiego.


Źródła: huffingtonpost.it, repubblica.it, theguardian.com, economist.com