Płaca minimalna vs. dochód minimalny – czy jest potrzebny wspólny europejski standard?

Wiceminister pracy Jacek Męcina powiedział w środę na Forum Ekonomicznym w Krynicy, że Polska powinna dążyć do obniżania podatków i kosztów pracy dla najniżej zarabiających. To zwiększy dochody tych osób, a to jest naszym celem – przekonywał. Wiceminister pracy wziął udział w panelu "Płaca minimalna vs. dochód minimalny – czy jest potrzebny wspólny europejski standard?". Męcina podkreślał, że głównym celem płacy minimalnej powinien być wzrost gospodarczy i wyrównywanie szans na rynku pracy.

- Myślę, że warto w Polsce podchodzić aktywnie do tej regulacji płacy minimalnej, niwelując klin podatkowy dla osób mniej zarabiających. Nie możemy kłaść nacisku na niską płacę, bo grozi nam migracja, a zdjęcie zobowiązań publicznoprawnych i podatkowych z najniżej zarabiających doprowadzi do zwiększenia ich dochodów i poprawi jakość pracy. A te dwa czynniki – wzrost płacy i jakości pracy – powinno być naszym celem – zaznaczył.

Zdaniem wiceministra, wprowadzenie jednego standardu płacy minimalnej w całej Europie jest bardzo trudne ze względu m.in. na różny poziom rozwoju i dochodu na głowę mieszkańca w poszczególnych krajach. W ocenie Męciny, w ostatnich czasach płaca minimalna dzięki aktywności m.in. związków zawodowych zyskała na znaczeniu i stała się coraz bardziej istotna. Dodał przy tym, że płaca ta nie może być nośnikiem tylko funkcji socjalnych, a jej głównym zadaniem jest ochrona najniżej zarabiających i młodzieży wchodzącej na rynek pracy. "Płaca minimalna ma chronić przed ubóstwem pracujących" – mówił.

W Polsce minimalne wynagrodzenie za pracę negocjowane jest w Komisji Trójstronnej. Do 15 czerwca rząd ma ustawowy obowiązek przedstawić Komisji propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia w roku następnym. Jeśli KT nie dojdzie do porozumienia w tej sprawie, wówczas decyzję o podwyżce podejmie rząd. Od czerwca 2013 r. prace KT są sparaliżowane po tym, jak swój udział w nich zawiesiła strona związkowa. Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu za pracę mówi, że najniższe wynagrodzenie zależy od prognozowanej przez rząd inflacji na przyszły rok, prognozowanego wzrostu PKB na następny rok oraz wskaźnika związanego z inflacją wykonaną i prognozowaną w roku poprzednim. Rząd proponuje na 2015 r. wzrost płacy minimalnej z obecnych 1680 zł do 1750 zł.

Płaca minimalna obowiązuje obecnie w 21 krajach Europy, w przyszłym roku do tego grona dołączą Niemcy. Sven Astheimer, dziennikarz Frankfurter Allgemeine Zeitung, który także brał udział w panelu powiedział, że dyskusja o wprowadzeniu w Niemczech płacy minimalnej trwała bardzo długo. Przypomniał, że 10 lat temu w Niemczech zliberalizowano rynek pracy. "Obecnie nasz rynek pracy jest jednym z najlepszych w Europie, mamy niskie bezrobocie, mamy 30 mln ludzi zatrudnionych, ale w niektórych obszarach brakuje siły roboczej. Skąd więc pomysł z tą płacą minimalną, skoro jest tak dobrze? To wynik kompromisu politycznego i dialogu społecznego" – dodał. Powiedział, że ustalono minimalną stawkę za godzinę pracy na poziomie 8,5 euro. Według Astheimera nikt w Niemczech nie wie, jak rynek pracy zareaguje na wprowadzenie stawki minimalnej. "Pracodawcy będą mieli dwa wyjścia: albo podniosą pensję tym, którzy zarabiają obecnie mniej niż 8,5 euro za godzinę, albo powiedzą pracownikom, że ich zwalniają i zastąpią ich np. roboty. Nie przewidujemy jednak dużej fali zwolnień z powodu wejścia płacy minimalnej" – powiedział.

Zgodził się z wiceministrem Męciną, że nie jest możliwe wprowadzenie w całej Europie jednego standardu płacy minimalnej. Zdaniem dziennikarza, inne funkcję ma ta płaca w państwach starej Unii, a inną w nowych krajach członkowskich. "Jedno euro za godzinę pracy w Bułgarii a 8,5 euro za godzinę pracy w Niemczech ma zupełnie inne znaczenie" – argumentował. Zdaniem zastępcy sekretarza generalnego Europejskiej Federacji Związków Zawodowych Józefa Niemca, płaca minimalna jest elementem godziwego życia. "To sprawiedliwość społeczna, bo oddaje to, co jest podstawą jej wartości: pracownik poświęcając swój czas potrafi utrzymać siebie i rodzinę. Niestety, to jest w Europie cel ciągle nieosiągnięty" – dodał. Jego zdaniem zgoda polityczna, aby wprowadzić płacę minimalną w całej Europie, jest pożądana przez społeczeństwo. Przytoczył dane, z których wynika, że w ostatnich latach liczba biednych pracowników (poniżej progu ubóstwa -) "wzrosła dramatycznie". "Jest to spowodowane nie tylko przez kryzys, ale i sposoby walki z nim" – dodał.

Niemiec zaznaczył, że według przyjętych kilka lat temu przez Radę Europy zapisów wynika, że płaca minimalna powinna wynosić 60 proc. średniej pensji krajowej.- Tylko kilka krajów europejskich ma taki poziom, w większości państw pensja minimalna jest o wiele niższa. Liczę, że nowo wybrane władze europejskie zajmą się tym problemem i będą słuchały tego postulatu – powiedział Niemiec.