20 lat Forum Ekonomicznego

20 lat Forum Ekonomicznego

Publikacja podsumowująca jubileuszowe XX Forum Ekonomiczne oraz działalnośc jego organizatora – Instytutu Wschodniego.

W roku 2010 Forum Ekonomiczne obchodziło swój Jubileusz. Forum towarzyszy przemianom w naszym regionie od ich początku i jednocześnie te przemiany kształtuje. Spotkania w Krynicy rozpoczynaliśmy od dyskusji w kręgu setki zainteresowanych osób. Powoli dołączali do nas kolejni. Po kilku latach zaczęli pojawiać się najważniejsi politycy. Później ci najważniejsi uznawali że warto aby do Krynicy przyjeżdżali ich odpowiednicy z innych krajów. Forum stało się więc nie tylko miejscem spotkań przedsiębiorców i ekspertów ale także ważnym punktem na mapie najważniejszych polityków regionu.

Cechą Forum Ekonomicznego jest jego systematyczny wzrost. Rośnie liczba osób odwiedzających Krynicę, rośnie liczba firm i instytucji. Ciągle nowe kraje są tutaj reprezentowane przez swoich przedstawicieli. Symbolicznym uwieńczeniem tego procesu dwudziestoletniego wzrastania stała się obecność na Jubileuszu najważniejszych osób Unii Europejskiej Przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, Prezydentów Polski i Estonii Bronisława Komorowskiego i Toomasa Hendrika Ilvesa. Pojawili się ministrowie rządów Niemiec, Ukrainy, Czech, Słowacji, Węgier, Luksemburga, Litwy. W Krynicy w roku 2010 spotkali się przedstawiciele parlamentów i politycy praktycznie wszystkich krajów Europy i Azji Centralnej. Wszyscy oni brali udział w niezwykle bogatym programie Forum, na który składało się ponad 130 debat i sesji. Forum było okazją do spotkania z twórcami kultury i chwili wytchnienia podczas wieczornych bankietów oraz imprez rekreacyjnych. To wszystko tworzy atmosferę Krynicy.

Z coraz większym zainteresowaniem spotyka się Forum w kręgach przedsiębiorców. Daje ono wyjątkową okazję dla przedstawienia własnych osiągnięć i planów, pozwala zapoznać się z możliwościami współpracy ale jest także okazją do debaty w kręgu najwyższej klasy praktyków i teoretyków biznesu. Formuła spotkań krynickich pozwala na aktywne włączenie się w dialog intelektualny jego uczestników, daje szanse na podzielenie się uwagami i obawami. W Krynicy ludzie spotykają nie tylko po to, aby prezentować swoje oferty, lecz aby dzielić się swoimi przemyśleniami i wskazówkami.

XX Forum Ekonomiczne było wspaniałą okazją do spotkania ponad 2000 osób z całego świata. Świadczy o tym szeroka obecność mediów w Krynicy oraz Krynicy w mediach. Forum rośnie nie tylko pod względem liczby jego uczestników. Od wielu lat rozwijane są inicjatywy innych spotkań, które łączy wspólne logo. Są to Forum Regionów, które od pięciu lat odbywa się w Muszynie, Forum Inwestycyjne w Tarnowie oraz Forum Innowacji w Rzeszowie. Każde z nich jest ważna platformą dla rozmowy i wymiany doświadczeń a jednocześnie stwarzają one niezwykłą okazję aby w gronie osób zainteresowanych przeprowadzać dyskusje na tematy sobie właściwe. Forum przygotowuje także młode pokolenie. Na spotkania z Młodymi Liderami przyjeżdżają najważniejsi politycy i przedsiębiorcy, ludzie kultury i nauki po to, aby podzielić się swoimi doświadczeniami oraz wsłuchać w głosy tych, którzy przychodzą.

To wszystko powoduje, że Krynica staje się wydarzeniem oczekiwanym i potrzebnym, w którym trzeba uczestniczyć. Za to zainteresowanie i zrozumienie chciałbym podziękować i jednocześnie ponowić zaproszenie na kolejną jego edycję.

Zygmunt Berdychowski

Przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego

 

Jubileusz – bo warto rozmawiać.

Już po raz 20-ty Forum Ekonomiczne znalazło się w agendach najważniejszych polityków Unii Europejskiej, Polski, i osób z wielu krajów, sąsiadów dalekich i bliskich.

Europa integruje się nie tylko jako wspólna przestrzeń gospodarcza ale również jako wielki projekt cywilizacyjny, którego celem jest zbudowanie przestrzeni dla ludzi – wolnej, dostatniej, życzliwej, bezpiecznej, akceptującej to co dobre do tradycji europejskiej wniosły poszczególne narody i kraje. Nie jest łatwe zadanie, bo wiek XX to okres dramatyczny i jak żaden poprzedni – tragiczny. Od 20 lat temu wysiłkowi towarzyszy Forum Ekonomiczne.

Twórcy Unii Europejskiej podjęli się nie lada wyzwania. Unia krok po kroku buduje zręby wspólnej przestrzeni gospodarczej i politycznej. Ważnym etapem tego budowania jest Traktat Lizboński, który formalnie wszedł w życie 1 grudnia 2009 roku. Rok 2010 to pierwszy ważny egzamin skuteczności i przydatności Traktatu. Tym bardziej, że próbę dla niego stanowił kryzys finansowy a potem kryzys strefy euro.

„Europa po Lizbonie. Strategie dla przyszłości" oto motto i treść debat Krynicy 2010. Przyszłość jest zawsze wyzwaniem dla teraźniejszości. Dialog jest odwieczną formą debaty poprzez stawianie pytań, poszukiwanie prawdy i udzielanie odpowiedzi. Jest sposobem rozumienia świata. Dlatego tak ważne jest, aby ze sobą rozmawiać, aby stawiać pytania – ważne i z pozoru mniej ważne, aby wyjaśniać cele, metody i intencje. Tylko wówczas znajdziemy się w bezpiecznej przestrzeni akceptującej podmiotowość i niepowtarzalność, naszą historię i oczekiwania.

Właśnie dlatego przyjechało tak wielu ludzi do Krynicy, do miejsca gdzie spotyka się Zachód i Centrum ze Wschodem, Unia z jej sąsiadami, gdzie dyskutują ze sobą Rosjanie i Amerykanie, Polacy i Chińczycy Ukraińcy i Niemcy, Włosi i Finowie, Rumunii i Hiszpanie.

 

 

Europa po Lizbonie. Strategie dla przyszłości

Do pobrania: XIX Forum Ekonomiczne 2009 – podsumowanie

Jakie strategie dla przyszłości przyjęła Europa? To kluczowe pytanie otwierało debaty XX Forum Ekonomicznego. Jerzy Buzek, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, wprowadzając do dyskusji podczas otwierającej sesji plenarnej zauważył, po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego do europejskiego stołu legislacyjno-decyzyjnego doszła jedna noga. A jedna spośród trzech pozostałych została silnie wzmocniona. Funkcje rządu europejskiego sprawuje Komisja europejska. Unia ma coś w rodzaju dwuizbowego parlamentu. Parlament europejski to izba niższa i składa się z przedstawicieli wybranych w wolnych wyborach. Izbę wyższą stanowi rotacyjna prezydencja razem z ministrami krajów europejskich. Te dwie izby, parlament europejski i rada kierowana przez rotacyjną prezydencję uchwalają prawo europejskie.

Dynamiczne zmiany stanowią nowe wyzwania dla całego świata, a także dla Unii Europejskiej, która jest rzeczywistością niezwykle złożoną. José Manuel Barroso, Przewodniczący Komisji Europejskiej w swoim wystąpieniu stwierdził, że dziś nikt już nie ma wątpliwości co do poziomu współzależność Unii Europejskiej i w świecie. Dawniej poszczególne kraje myślały w kategoriach mikroekonomii, teraz kiedy myślimy o reformach, musimy myśleć makroekonomicznie, w skali całej Unii. Dlatego dziś w Europie potrzebne jest promowanie prawdziwej unii gospodarczej. Jest to bardzo jasna lekcja, z której musimy wyciągnąć wnioski już dzisiaj. Obecny kryzys – wedle Przewodniczącego Barroso – ujawnia, że Unia nie może tylko ograniczać się do funkcji monitorowania sytuacji ale musi przekształcać się w unię gospodarczą. Czy to oznacza, że będzie konieczne zwiększenie poziomu formalizacji Unii w wymiarze politycznym? Nie jest to konieczne – stwierdził Barroso, ale oznacza to, że musimy osiągnąć wyższy poziom koordynacji. Potrzebna jest konsolidacja na wielu poziomach. Bez konsolidacji nie będzie w Europie zaufania a bez zaufania nie będzie wzrostu, nie będzie nowych miejsc pracy. Unia potrzebujemy reformy struktury. Musi dostosować się do bardziej konkurencyjnego środowiska. Europa musi przyjąć strategię tych reform.

Przed Polską staje bardzo ważne zadanie. W roku 2011 prezydencje Unii Europejskiej przejmują kolejno Węgry i Polska. To one będą miały istotny głos w formowaniu polityki unijnej. Jakie będą polskie priorytety, które zaproponuje ona całej Unii"? Odpowiedzi na to pytanie udzielił Prezydent Bronisław Komorowski. W opinii Bronisława Komorowskiego Traktat Lizboński jest niepełną jeszcze, ale niewątpliwie prawidłową, odpowiedzią na wszystkie nadzieje i lęki, które są naszym udziałem. Istota tej odpowiedzi polega na tym, że wszystkie kraje Unii zgodziły się na wspólne rozwiązania. Można zatem mieć nadzieję, że w przyszłości będą się dalej godziły na pogłębienie integracji we wszystkich praktycznie ważnych obszarach. Komorowski wyraził pragnienie, aby polska prezydencja podjęła zarówno stare wartości Unii, takie jak solidarności jak i wyzwania nowych czasów. Prezydencja polska powinna przyczynić się do utrzymania przekonania, że Unia chce zachować otwarty charakter, że chce zapraszać wszystkich innych, którzy spełniają kryteria, którzy chcą przynależeć do rodziny europejskiej także poprzez sposób funkcjonowania społeczeństw, państw, poprzez relacje między władzą a społeczeństwem, między biznesem a władzą. Ten charakter otwarty Unii powinien stać się rzeczą oczywistą i stanowi wielkie zadanie dla Unii, jako całości. 

Kryzys finansowy oraz kryzys strefy euro były katalizatorem istotnych zmian  w polityce oraz gospodarce całej Europy. Oznaczał on w wielu krajach Unii znaczne obniżenie poziomu wzrostu czy wręcz recesję. Prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves stwierdził, że Estończycy zgodzili się  znosić bardzo trudne, często bolesne wyrzeczenia na drodze do strefy euro. Kryzys okazał się doskonałym korektorem w Europie. Staje się on sposobem na pozbycie się tego, co ciąży z przeszłości i pozwala dostrzec to, co nowe dla całej Europy. Rzeczą znamienną jest iż kryzys nie wpłynął na nowych członków w takim samym stopniu jak na starych członków. Odpowiedź tkwi w woli pogodzenia się z koniecznością dokonania trudnych i poważnych reform. Powodem, dla którego obywatele Estonii zgodzili się na bardzo trudne reformy, jest poczucie, że Estończycy są takimi samymi europejczykami jak inni. Według Ilvesa musimy zacząć oceniać to, co kraje faktycznie robią, a nie to w jakim momencie weszły do Unii Europejskiej. Estonia, podobnie jak Polska, dokonała radykalnych reform zdecydowanie i bardzo szybko. Doprowadziła do otwarcia gospodarki i do prywatyzacji. To było podstawą dla naszych następnych kroków".

Przed Unią Europejską stoją ważne wyzwania, nie tylko w sferze gospodarki ale także w sferze praw i obowiązków obywateli. Jeśli dążymy do zbudowania strefy stabilizacji to musimy zwracać uwagę także na kwestie bezpieczeństwa i poszanowania oraz ochrony praw człowieka. Thomas de Maizière, Federalny Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec stwierdził w tym kontekście że Traktat Lizboński reguluje to wszystko, co dotyczy kwestii wolności, bezpieczeństwa wewnętrznego oraz praworządności. Nowym wyzwaniem, przed którym staje polityka europejska jest jej upubliczniene i otwartość. Wolność przemieszczania się oznacza także wolność poszukiwania miejsca pracy, wolność przedsiębiorczości, wolny dostęp do badań, studiów, możliwość nieskrępowanego znajdywania sobie przyjaciół i osiedlania się. Są to wolności integrującej się Europy. Nie oznacza to automatycznie, że będą szły za tym przywileje socjalne. Ta dziedzina pozostaje w sferze praw i obowiązków suwerennych krajów. Dzisiejsza polityka europejska musi w równym stopniu rozstrzygać zarówno kwestie gospodarcze, społeczne jak i problemy bezpieczeństwa. Nie można ich rozdzielić.

Wedle ministra de Maizière „nie będzie w Europie strefy wolności, bezpieczeństwa i stabilizacji, jeśli nasi sąsiedzi nie będą tego akceptować i jeśli nie będzie stabilizacji w krajach sąsiadujących. Potrzebna jest dobra polityka sąsiedztwa, bo jest to jeden z filarów całej polityki europejskiej". Zatem potrzebna jest długofalowa polityka wzmacniania, stabilizacji, demokratyzacji i modernizacji w krajach sąsiadujących. Kraje, które akceptują te reguły i podążają tym szlakiem powinny być traktowane inaczej niż kraje, które tego nie czynią. Jest to ważna przesłanka dla polityki europejskiej – stwierdził Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec.

Unia wymaga ciągłej reformy i to zarówno w polityce jak i w sferze gospodarki. Otwartość na reformy pozwala jej adaptować się do ciągle nowych warunków. Jürgen Fitschen, Wiceprezes Zarządu Deutsche Banku, w kontekście rozmowy o kształcie i zasięgu reform w Unii, podzielił się swoimi obawami i przemyśleniami na temat perspektyw współpracy gospodarczej w Europie. Wedle Fitschena trzeba zacząć mówić z większą przychylnością o modelu wspólnego rządu europejskiego. Powstaje pytanie o to, kto w Europie może dyktować warunki? Jak przymusić kraje do zmian?  Unia nie ma jeszcze wypracowanych rozwiązań. Debata między Niemcami i Francją wystarczająco dobrze pokazuje istotę sporu o model polityki gospodarczej – czy ma on być oparty o eksport czy też trzeba bardziej koncentrować się na zwiększeniu solidarności europejskiej? Europa jeszcze nie ma w tej sprawie jasnego stanowiska. To jest realna przeszkoda do budowy wspólnego rynku a bez niego nie zbudujemy jednolitej przestrzeni europejskiej. Jest to konieczne, aby oprzeć się dominacji Chin i aby umożliwić europejskim przedsiębiorstwom w przyszłości udział w rynkach światowych. Niepokój budzi zwiększanie działań protekcyjnych zarówno w samej Europie jak i poza nią. „Liczę, że Europa jednogłośnie zadecyduje, aby tak się nie stało się" – konkludował Fitschen.

Wspólna polityka energetyczna stała się jednym z celów polityki unijnej i znalazła swoje miejsce w Traktacie Lizbońskim. Filip Thon, Prezes Zarządu RWE Polska zwrócił uwagę, iż w Europie toczy się ważna debata na temat źródeł energii. Ta debata idzie w zupełnie różnych kierunkach. W Polsce debatuje się nad tym jak wprowadzić energię nuklearną zaś w Niemczech, jak tej energii się pozbyć. Nie wystarczy jednak deklarować, że pragniemy aby było zielono i bezpiecznie, ale musimy znaleźć właściwe rozwiązania i to w skali globalnej". Według Thona energia nuklearna musi być uzupełniania o energie ze źródeł odnawialnych. Obecnie Europa emituje do atmosfery prawie 50% światowej emisji CO2. Ale za 20 lat ta proporcja się odwróci. Już dziś potrzebujemy regulacji prawnych i politycznych, które pozwolą zapanować nad tym zjawiskiem. Potrzebne są stabilne reguły i jasno określone cele. Jest to szczególnie ważne w sytuacji inwestycji w sektorze energetycznym. Są to inwestycje duże i długoplanowe.

Ważny głos w sprawie przyszłości gospodarczej Europy padł z ust Esko Aho, Wiceprezesa Zarządu Nokii, który stwierdził m.in. że Europa musi mieć perspektywę wzrostu i plan rozwoju. Jeśli będzie wzrost, wtedy będzie  potencjał, by rozwiązać inne problemy, mniej lub bardziej trudne. Trzeba zatem stawiać pytanie, jak zagwarantować wzrost? Niestety w Europie nie ma dziś sprzyjających warunków dla prowadzenia działalności gospodarczej dla wiodących firm światowych zajmujących się technologiami informatycznymi. Wedle raportu byłego Komisarza Unii Europejskiej Mario Monti, na temat przyszłości jednolitego rynku europejskiego jest wielkim błędem myślenie, że można tworzyć globalny rynek wedle starego modelu. Mamy zbyt wiele ograniczeń fiskalnych i finansowych, aby wydawać pieniądze na inwestycje a bez takich wydatków nie jesteśmy w stanie zagwarantować wzrostu gospodarczego w Europie. Cena braku jednolitego rynku cyfrowych w Europie od teraz do roku 2020 wynosi około 500 mld euro. Jest to o 4 procent łącznego PKB Unii Europejskiej dzisiaj. Rozwiązanie tego probelmu to zależy wyłącznie od decyzji politycznych.

Pytanie o przyszłość Europy to także pytanie o to, co budujemy. Czym ma być Unia Europejska? Co jest miernikiem sukcesu tego projektu? Czy chcemy aby była to wspólnota interesów czy może wartości? Czy jest możliwe takie zbalansowanie polityki europejskiej, aby wspólnie dbać o interesy i opierać się na istotne dla Europy wartości. Aleksander Kwaśniewski, były Prezydent Polski, zajmując głos w sesji plenarnej „Unia Europejska – wspólnota wartości czy wspólnota interesów" przypomniał, że idee wspólnoty europejskiej powstawały zaraz po II wojnie światowej, kiedy Europa była dramatycznie podzielona i była ofiarą najkrwawszej wojny w historii cywilizacji. I to wszystko udało się pokonać kolejnymi krokami. Stanowi to unikalny dorobek Unii Europejskiej, jako organizacji właśnie fundowanej na silnych, demokratycznych i ogólno humanistycznych wartościach. Prezydent Kwaśniewski konkludował „poza powstaniem Stanów Zjednoczonych przed dwustu laty, trudno znaleźć inny przykład, gdzie właśnie fundowana na wartościach struktura międzynarodowa utrzymałaby się przez tyle lat, odniosłaby tak wielki sukces i byłaby tak ważna dla kolejnych narodów, które wstępowały do niej później".

Niezwykle dobitnie zabrzmiały słowa Mirka Topolanka, który przyczyn obecnego kryzysu Unii doszukuje się nie w sferze błędów przy kalkulacji budżetów lecz w kryzysie wartości: Pytanie o kryzys polega na tym, czy wszyscy postrzegamy jego zakres i przyczyny w taki sam sposób. Wedle Topolanka  to nie jest tylko tymczasowy kryzys budżetowy, ani na szczeblu krajowym, ani na szczeblu europejskim. Nie jest prawdą, że sytuacja Grecji to wynik słabej polityki narodowej spotęgowanej przez globalne spowolnienie gospodarcze. Wedle premiera Topolanka obecny kryzys jest kryzysem filozofii – jest to kryzys koncepcji państwa dobrobytu, kryzys konsumpcjonizmu, kryzys postmodernistycznego pojmowania popytu, jest to kryzys wartości moralnych, które są podstawą naszej cywilizacji. „Nie znajdujemy się w sytuacji kryzysu budżetów, ale w kryzysie wartości" konkludował były Premier Czech.

 W tym kontekście jak najbardziej zatem wskazaną jest refleksja aksjologiczna, która pozwoli patrzeć na Unię jak na wielki projekt cywilizacyjny. Marcelino Oreja Aguirre, były Komisarz Europejski z Hiszpanii, były Sekretarz Generalny Rady Europy stwierdził, że pytanie o wartości to pytanie podstawowe dla Unii i musimy ciągle starać się o taką właśnie Unie bo budowanie wspólnej przestrzeni wartości to długi proces. Musimy jednak go rozpocząć, tak aby państwa członkowskie też zwiększyły swój udział we wspólnych działaniach i dzięki temu różnorodność będzie stanowić mocną a nie słabą stronę Unii Europejskiej w polityce międzynarodowej. Oreja Aguirre stwierdził, że Unia Europejska powinna bardziej efektywnie promować demokrację, praworządność i prawa człowieka. Promowanie tych wartości musi być coraz mądrzej wykorzystywane. Wymaga w tym dyskusja z partnerami społecznymi. Nie tylko z rządami. Po przyjęciu Traktatu Lizbońskiego Unia ma wszelkie narzędzia, żeby te propozycje przełożyć w konkretne działanie.

W kontekście rozmowy o wartościach ważnym głosem było wystąpienie Vaira Vike-Freiberga, Prezydenta Łotwy w latach 1999-2007. Na podstawie szerokiego przeglądu praw kobiet we współczesnym świecie doszła ona do wniosku, że społeczeństwo ogółem jakby nie nadąża za ideą równości demokratycznej. Tak samo, jeżeli chodzi o biedę, o niezamożność mamy jeszcze zbyt wielu ubogich. Pani Prezydent przypomniała, że jest ambasadorem działań na rzecz zwalczania ubóstwa. „W wielu krajach kobiety po prostu nie mają szansy na to, żeby odgrywać jednakową rolę w społeczeństwie, żeby zajmować równorzędne miejsce. To jest strata dla społeczeństwa, strata dla świata, ponieważ jest sprawą oczywistą, że talenty rozkładają się jednakowo". Współczesna Europa jest wielkim procesem przewartościowywania tego, co z pozoru tylko wydaje się oczywiste.

Za niebezpieczne dla procesu budowania Europy jako wspólnej przestrzeni wartości Pedro Pereira da Silva, Dyrektor Generalny, Jeronimo Martins Dystrybucja S.A. uznał próby zbytniego podkreślania znaczenia interesów poszczególnych krajów. Wedle niego Traktat Lizboński  to wielki kroki naprzód, jeśli chodzi o Europę i prawa Europy, także w dziedzinie wartości, swobody i solidarności między członkami. Dlatego nie można zapominać ile wszyscy zyskali na Unii Europejskiej? Trzeba jednak myśleć o przyszłych pokoleniach, nie tylko o tym co mamy dzisiaj. I z tej perspektywy trzeba oceniać także obecne działania i plany. To myślenie jest przejawem dominujące roli, jaką maja pełnić wartości w tworzeniu Europy i to one leżą w naszym najlepszym interesie.Przełamanie sposobu myślenia w kategoriach interesu jednego państwa jest warunkiem koniecznym dla budowania wspólnoty europejskiej. Jednak Unia nie chce budować się na zasadach prostego kolektywizmu, ale dąży do wybudowania konsensusu interesów wszystkich jej członków. Niezwykle istotnym narzędziem w tym procesie jest właściwa komunikacja. Maroš Šefčovič, Wiceprzewodniczący, Komisarz ds. Instytucjonalnych oraz Administracji, podczas debatyPo pierwsze skuteczna komunikacja – czyli jak dotrzeć do najważniejszych osób w Unii Europejskiej? przypomniał, że Traktat Lizboński daje więcej możliwości zaangażowania parlamentów krajowych poszczególnych państw członkowskich. Jeżeli chcemy omawiać kwestie przepisów unijnych to nie trzeba od razu kierować się do Brukseli, ale trzeba najpierw skontaktować się z własnym ministrem, który będzie później omawiał tę sprawę w Brukseli na poziomie Rady Unii Europejskiej czy też z parlamentarzystami, którzy też mogą mieć wpływ na kształt regulacji europejskich. Unia Europejska opiera się na współpracy i koordynacji. Żeby osiągnąć sukces trzeba być tego świadomym.

Wspólne interesy to także przestrzeń wspólnej odpowiedzialności. Tam gdzie styka się wiele wpływów, tam też pojawia się wiele wymagań, które niekiedy mogą być interpretowane jako ograniczenie wolności. Współczesne globalne zagrożenia stają się wyzwaniem dla społeczności wielokulturowych, wielonarodowych i wieloreliginych, a taką jest Unia. Powstaje zatem pytanie, jak zagwarantować fundamentalną wolność obywatela i jego bezpieczeństwo. Jerzy Miller, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji w debacie poświęconej tematowi „Bezpieczeństwo a wolność" zwrócił uwagę, że nie jest prawdą, że im więcej jest wolności, tym mniej bezpieczeństwa. Prawdą jest, że im więcej jest anarchii tym mniej bezpieczeństwa. Dlatego na problemy globalnych zagrożeń trzeba odpowiadać globalnym działaniem. Nie ma bezpiecznej wyspy w globalnym świecie. Nie ma bezpieczeństwa, jeżeli wolność jest ograniczona. Kiedy dwadzieścia jeden lat temu rozpoczęły się zmiany Polska otrzymała obietnicę, że Unia i NATO są dla niej otwarte. Warunkiem było jednak to, aby sprawdzić się, stworzyć takie prawo i wykazać taką sprawność w przestrzeganiu tego prawa żeby nie być niechcianym, niebezpiecznym gościem, żebyście powiedzieli - konkludował Minister Miller.

 Integracja europejska jest procesem długotrwałym i zakłada ona proces reform wewnątrz krajów członkowskich nie tylko w sferze gospodarki ale także w sferze funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Państwo prawa – to państwo niezależnej i sprawnej władzy sądowniczej. W debacie „Wymiar sprawiedliwości w Europie – jak sprostać wyzwaniom w przyszłości", moderowanej przez Zbigniewa Ćwiąkalskiego, byłego Ministra Sprawiedliwości Polski, udział wzięli Robert Repassy, Wiceminister Sprawiedliwości Węgier, Lucia Zintanska, Minister Sprawiedliwości Słowacji, Jiri Pospisil, Minister Sprawiedliwości Czech i Krzysztof Kwiatkowski, Minister Sprawiedliwości RP. Jiri Pospisil stwierdził m.in.  że problemy systemów wymiaru sprawiedliwości w krajach postkomunistycznych są do siebie podobne, bardziej podobne niż problemy w dziedzinie bankowości, systemu podatkowego, dziedzinie służby zdrowia i tak dalej. To podobieństwo – wedle Ministra Pospisila – tkwi także w tym, że wymiar sprawiedliwości nadal nie został zreformowany. Jest to wynik wielu okoliczności. Zasadnicze zmiany reformatorskie zostały dokonane dopiero po roku 2000 – stwierdził minister.

W kontekście Forum Ekonomicznego ważne są zmiany w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości wobec przedsiębiorców. Mówił o tym Krzysztof Kwiatkowski, Minister Sprawiedliwości RP. Stwierdził on m.in. „Prawo ma być przyjazne przedsiębiorcom. Szczególnie w Krynicy nie trzeba o tym mówić, jakie były podstawowe bolączki prawne w relacjach z biznesem". Wedle Ministra Kwiatkowskiego w Polsce jest dłuższa niż w innych krajach europejskich procedura rejestracji spółek. Dlatego przygotowuje się tak zwany projekt S-24 rejestracji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w ciągu dwudziestu czterech godzin. Kolejną bolączką wskazywaną przez przedsiębiorców była poprawa egzekucji prawa. Rozwiązaniem może okazać się „e-sąd",  który służy szybszemu dochodzeniu należności. Na problemy z bezpieczeństwem obrotu prawnego przynajmniej w zakresie nabywania nieruchomości odpowiada „e-księga wieczysta"-stwierdził Minister Kwiatkowski.

Perspektywy rozwoju Unii Europejskiej określają zarówno rozwój poszczególnych krajów, wchodzących w jej skład jak i ogólnounijne programy wspierające i spójności . O ich znaczeniu decydują środki finansowe, które można wykorzystać na wyrównywanie różnic rozwojowych. Budżet Unii Europejskiej to zaledwie 1% PKB krajów członkowskich. Jeśli uwzględni się, że znaczna część tego budżetu pokrywa wydatki wspólnej polityki rolnej, wówczas uświadamiamy sobie jak dramatycznie mało Unia przeznacza pieniędzy na resztę zadań. Zwrócił na to uwagę Janusz Lewandowski, Komisarz Unii Europejskiej ds. Budżetu i Programowania Finansowego, podczas sesji poświęconej nowej perspektywie finansowej Unii. Komisarz Lewandowski stwierdził, że najlepiej wydane pieniądze  to  inwestowanie w ludzi, w edukację nowych pokoleń. W Europie istnieje syndrom, powiązany ze stosunkowo dużym bezrobociem wśród młodzieży. Jest to problem natury socjologicznej i politycznej, bardziej niż społecznej. Związki zawodowe chronią już zatrudnionych i utrudniają dostęp młodego pokolenia do pracy. W Unii istnieją programy dla starzejącej się Europy, a więc nauka przez całe życie. Unia jednak musi wspierać młodych w ich awansie zawodowym. Dlatego trzeba wysoko ocenić programy dla młodych, wspomagające mobilność i podnoszące poziom wyszkolenia, czy choćby „Erasmus". „Padło pytanie jakości wydawania unijnych pieniędzy – jeśli spojrzymy na „Erasmusa" to naprawdę są to wydatki, które przynoszą korzyści najwyższej jakości" – stwierdził Lewandowski.

Odpowiedzią Europy na wyzwania globalizującego się świata musi być szybki rozwój, oparty o innowacje. Zwrócił na to uwagę Günter Verheugen, profesor honorowy Europejskiego Uniwersytetu Viadrina i były Komisarz Unii Europejskiej. Według niego innowacja jest kluczem dla gospodarki społeczeństwa europejskiego. Ciągle jesteśmy w procesie podwójnej transformacji, bo gospodarka oparta o wiedzę i eko-wydajna gospodarka innowacyjna jest kluczem do sukcesu. Jednak, według Güntera Verheugena, nie ma europejskiej polityki innowacyjnej. Innowacja jest robiona tam i tu, ale trudno jest dostrzec wspólną strategię. Luka pomiędzy poziomem innowacyjności Stanów Zjednoczonych i Europy się znowu powiększa zaś gospodarki wschodzące w innych częściach świata szybko doganiają Europę – stwierdził Verheugen.

Innym wyzwaniem przy podziale skromnego wobec potrzeb Europy budżetu Unii Europejskiej są fundusze spójności. Jarosław Bauc, Prezes Zarządu Polkomtel S.A.  uznał że jest mało prawdopodobne aby w polityce spójności utrzymać te same reguły, które obowiązują dzisiaj, gdyż wówczas część regionów wschodnich Niemiec, Włoch, Grecji będzie pozbawiona funduszy, które są już przydzielone. W budżecie na okres 2007-2013 podział budżetu pomiędzy starą 15 unijną, a nowych 12 krajów, jeśli chodzi o politykę spójności wyglądał mniej więcej jeden do jednego.

Integracja Europy jest wielkim procesem poszukiwania kompromisu, zestawiania racji i interesów, tak aby w rezultacie konsensusu znaleźć rozwiązanie korzystne dla wszystkich. Dlatego warto rozmawiać. Od 20 lat takim miejscem dla otwartej i wieloaspektowej debaty jest Forum Ekonomiczne w Krynicy. To, że obchodzi ono swój jubileusz świadczy dobitnie, że dialog się opłaca.