Relacje z debat

Westerwelle: Niemiecko-polska przyjaźń symbolizuje dopełnienie wewnętrznej jedności Europy

Ministrowie Spraw Zagranicznych Niemiec i Polski Guido Westerwelle i Radosław Sikorski byli gośćmi drugiego dnia obrad XIV Forum Polsko-Niemieckiego.

Szef niemieckiego MSZ w swoim wystąpieniu stwierdził, że „niemiecko-polska przyjaźń symbolizuje dopełnienie wewnętrznej jedności Europy. Symbolizuje zdolność przezwyciężenia historycznych antagonizmów i wspólnego podążania naprzód”. Westerwelle przypomniał, że podczas VI Forum, Krzysztof Skubiszewski sformułował tezę o „polsko-niemieckiej wspólnocie wartości i interesów”. – Teraz ze wspólnoty interesów powstało partnerstwo dla Europy – mówił niemiecki minister, akcentując rozwój polsko-niemieckich stosunków w ostatnim dwudziestoleciu.

Zdaniem Westerwelle polityczny przełom w 1989 roku w Polsce był wzorem dla Niemiec i „uskrzydlił ruchy wolnościowe” w całej Europie Środkowej. – Niemcy nie mają zamiaru o tym zapomnieć – zapewniał.

Westerwelle zwrócił uwagę, że miejscem spotkania Niemiec, Francji i Polski jest Trójkąt Weimarski, gdzie powstają nowe inicjatywy dla Europy. – Trójkąt Weimarski to gwarancja więzi między Wschodem i Zachodem w Europie. Może on odegrać kluczową rolę przy pogłębianiu stosunków UE z jej wschodnimi partnerami – ocenił. Jak zaznaczył, "początek już zrobiono". "Na nasze spotkanie w kwietniu w Bonn zaprosiliśmy ukraińskiego ministra spraw zagranicznych, a wczoraj w Paryżu rozmawialiśmy z naszym kolegą z Rosji Siergiejem Ławrowem" – powiedział szef niemieckiego MSZ.

Westerwelle przypomniał, że swoją pierwszą wizytę, jako minister złożył w Polsce, a nie jak poprzednicy w Paryżu. Podkreślił, że nie była to oznaka zwrotu w naszych stosunkach, ale symboliczna manifestacja wagi przyjaźni Niemiec z Polską. Szef niemieckiego MSZ zapewnił także, że Polska może liczyć na wsparcie Niemiec podczas swojej prezydencji w Unii Europejskiej. – Jesteśmy partnerami na drodze wychodzenia Europy z kryzysu gospodarczego – stwierdził.
Westerwelle ocenił, że o wiele za często we wspólnej historii naszych krajów Niemcy były przyczyną cierpienia Polaków. -  Zarówno dzisiaj jak i w przyszłości Niemcy nigdy więcej nie będą powodem takiego cierpienia. W chwili żałoby stoją u boku swych polskich sąsiadów -  powiedział Westerwelle nawiązując do katastrofy lotniczej w Smoleńsku.

Sikorski: Nasze kraje rozwinęły bezprecedensowy dialog polityczny

W podobnych kategoriach jak Westerwelle stosunki polsko-niemieckie oceniał Radosław Sikorski. – nasze kraje rozwinęły bezprecedensowy dialog polityczny, gospodarczy i społeczny, podejmując także tematykę bolesnej przeszłości. Sposób, w jaki Polacy i Niemcy przeszli przez trudne historyczne procesy, są wzorem dla pojednania między innymi narodami – oświadczył  Sikorski.
Polski minister zaznaczył jednak, że, we współpracy polsko-niemieckiej nie wszystko się powiodło. – Nie usunęliśmy niektórych stereotypów, ciągle narzekamy na brak zainteresowania krajem. W wielu kwestiach różnimy się i niewątpliwie będziemy się różnić – powiedział Sikorski.
Szef polskiego MSZ zapowiedział, że polityka wschodnia i współpraca z Rosją będzie jednym z celów strategicznych Polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. – Chcemy, by Unia rozwijała dialog z Rosją, ale w duchu solidarności i uwzględnieniem wrażliwości różnych państw wchodzących w skład UE. Sikorski dodał, że propozycje rosyjskie dotyczące nowej architektury bezpieczeństwa w Europie są warte uwagi i pogłębionej dyskusji. 
Sikorski podał, że przyszły rok, w którym przypada 20. rocznica podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, będzie okazją do odnowienia polsko-niemieckiego partnerstwa. – Chcemy doprowadzić do sformułowania nowej agendy polsko-niemieckiej przy okazji 20. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, w której znalazłyby się sprawy, których stan nie jest satysfakcjonujący – powiedział Sikorski.


Otwarcie Forum

Inauguracja XIV Forum Polsko-Niemieckiego przebiegała pod znakiem przypomnienia roli polsko-niemieckich spotkań w relacjach sąsiedzkich i wejścia tych relacji na poziom Unii Europejskiej.

 - Jest dla mnie wielką przyjemnością, jako seniora stosunków polsko-niemieckich, otworzyć tegoroczne obrady. Nasze Forum ma na tyle trwałą formułę, że działa nawet w czasach trudnych i skomplikowanych – powiedział Profesor Władysław Bartoszewski, Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego, przypominając o  wyborach prezydenckich w Polsce i Niemczech, które absorbują wielu ludzi zaangażowanych w dialog między obu krajami.

Profesor Bartoszewski zwrócił uwagę, że Forum Polsko-Niemieckie jest płaszczyzną wymiany doświadczeń i  opinii na różnych szczeblach od samorządowego po rządowy. Jak podkreślał były Minister Spraw Zagranicznych Polski, ta rola jest zakotwiczona w Traktacie pomiędzy RP i RFN o dobrym sąsiedztwie i wzajemnej współpracy z 17 czerwca 1991. Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego zaznaczył, że Polacy z wdzięcznością przyjęli realną, czynną pomoc Niemiec przy katastrofie, jaką była dla Polski powódź. – To ze strony Niemiec był wyraz ludzkich, dobrosąsiedzkich reakcji – dodał Profesor Bartoszewski. Odnosząc się do przyszłości Profesor Bartoszewski przypomniał datę 1 lipca 2011 roku gdy Polska przejmie przewodnictwo w Unii Europejskiej. – Nie ukrywam, że bardzo liczymy na doświadczenie Francji i Niemiec w pełnieniu tej roli. Jego zdaniem płaszczyzną wymiany doświadczeń powinien być Trójkąt Weimarski

Cornelia Pieper Minister Stanu, Współprzewodnicząca Forum Polsko-Niemieckiego powiedziała, że tegoroczne  Forum poprzez swoje  motto wykracza poza ograniczenie perspektywy bilateralnej. – Nasze stosunki znajdują się w doskonałym stanie, co u niektórych budzi zdumienie. To ma być bliska wymiana zdań,  co nie oznacza, że chcemy ingerować w sprawy wewnętrzne – mówiła Cornelia Pieper .  Prof. Irena Lipowicz podkreśliła, że nie musimy zapewniać, o naszym uznaniu, dla tak wielkiego postępu jaki udało się osiągnąć  w relacjach Polsko-Niemieckich. Jej zdaniem jeszcze kilka lat temu motto „Polsko-Niemieckie partnerstwo dla Europy"  byłoby wyzwaniem, a dziś stało się realnością, gdyż jesteśmy partnerami w Unii Europejskiej w tak ciężkim dla Europy okresie – mówiła Prof. Lipowicz, mając na uwadze zawirowania w strefie Euro i konskwencje kryzysu gospodarczego/


Wymiar gospodarczy: wyzwania lokalne i globalne

Ernst Burghbacher, Sekretarz Stanu z Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Technologii wyraził przekonanie, że nie można zastąpić francusko-niemieckiego tandemu w Europie, ale można zapytać jak go uzupełnić i tu jest rola  dla Polski w Unii Europejskiej. -  Jesteśmy zgodni, że kryzys strefy Euro, to nie sprawa działań spekulantów, ale konsekwencja zadłużenia państwowych budżetów. Kryteria zawarte w zapisach unijnych nie były przestrzegane nawet przez najbogatsze kraje UE.  Tu musimy zrobić pierwszy krok i zadbać o  zbalansowanie budżetów, ale co równie ważne  potrzebny jest nam wzrost gospodarczy – zapewniał Burghbacher.

Adam Jasser, Podsekretarz Stanu, sekretarz Rady Gospodarczej przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów  odnosząc się do problemu wejścia Polski do strefy Euro stwierdził, że z punktu widzenia naszego kraju kondycja strefy Euro ma strategiczne znaczenie, ponieważ silne Euro, oznacza silną Europę. – Wejście do strefy Euro jest zapisane w traktacie akcesyjnym Polski, ale jeżeli strefa Euro ma być odpowiedzią na wyzwania globalizacyjne ( wschodzące rynki dalekowschodnie) i cywilizacyjne, to musi mieć ona zdrowe fundamenty finansowe. Dlatego podejście Niemiec do konsolidacji finansów publicznych jest podzielane przez Polskę. Jasser zwrócił uwagę na specyfikę polskiej sytuacji w kontekście niemieckiej polityki fiskalnej. Co innego oznacza "wzrost" dla państw, które są już zamożne, a co innego oznacza on dla kraju, który dopiero się modernizuje. – mówił Jasser.

- Dla nas wielkim wyzwaniem jest połączenie wiarygodności fiskalnej, i dalszej modernizacji, którą Polska cały czas podejmuje – ocenił  Jasser, podkreślając, że w sytuacji, w której Polska nie spełnia kryteriów strefy Euro, możliwe są nadal gospodarcze "szoki zewnętrzne i rynki są nadal chwiejne, nie ma sensu mówić o dacie wejścia do Euro. – My nie chcemy wchodzić do strefy Euro bocznymi drzwiami, chcemy głównymi – podsumował Jasser.

W ocenie Sebastiana Płóciennika z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego, „mamy do czynienia z końcem pojęcia Europy Wschodniej w Europie, kryzys Euro jest znakiem nowego podziału w Europie. W swoim wystąpieniu przedstawił on scenariusze długoterminowego projektu strefy Euro. Pierwszy to scenariusz ostrej konwergencji, który zakłada, że z gospodarki europejskiej znika gospodarka typu południowego z silnym udziałem państwa i sztywnym rynkiem pracy.

Drugi przedstawiony scenariusz zakłada powstanie Unii transferowej, w której Niemcy budują silną gospodarkę,  eksportującą do krajów południowych swoje produkty, a następnie transferującą tam środki finansowe. Odnosząc się do sukcesu Polski podczas światowego kryzysu gospodarczego, dr Płóciennik podkreślił, że polska gospodarka jest gwiazdą kryzysu, bo świetnie dajemy sobie rade z obniżaniem  kosztów pracy, ale gorzej jest w czasie koniunktury gdy zostajemy za innymi państwami regionu.

Dr Frank Umbach, Senior Associate ds. międzynarodowego bezpieczeństwa energetycznego, Centrum Europejskich Studiów Bezpieczeństwa odnosząc się do budowy Gazociągu Północnego, stwierdził, że był to zawsze projekt kontrowersyjny, a wina leży także po stronie niemieckiej, która nie informowała  bezpośrednio państw pominiętych przez ten projekt w tym Polski. W ocenie Dr Umbacha, unijny projekt gazociągu Nabucco( omijający Rosję) nigdy nie był tak wspierany przez niemiecki rząd jak Nord Stream . -  Teraz powstanie Nord Stream jest już pewne, ale zmieniły się warunki bazowe, mamy nadmiar gazu z powodu pozyskliwania go  z niekonwencjonalnych źródeł gazu i zmniejszenia  zapotrzebowania w konskeencji kryzysu gospodarczego. 

Adam Jasser, przypomniał, że Polska  nadal jest przeciwna budowie Nord Stream, ponieważ  widzi w projekcie nie tylko rachunek gospodarczy, ale także podłoże polityczne. Jesser w kontekście bezpieczeństwa energetycznego Europy zwrócił uwagę, że stworzenie europejskiego runku gazowego przez budowę nowych połączeń i otwarcie kontraktów może "wygładzić" szoki spowodowane przez  niestabilnych dostawców. Oceniając doniesienia o zasobach gazu łupkowego położonych w Polsce, Jesser zaznaczył, że Polska powinna patrzeć na gaz niekonwencjonalny jako "bonus', a największy nacisk położyć na solidarność, większe urynkowienie i dywersyfikacja. – Rosja wie, co się dzieje z gazem łupkowym i wie że będzie to dla niej trudny rynek i dlatego  już teraz godzi się na renegocjację umów. Jasser poddał także w wątpliwość sens zawierania długoterminowych kontaktów na gaz płynny na tak zmiennym rynku gazu.


Wymiar regionalny: współpraca transgraniczna i międzyregionalna

Matthias Platzeck, Premier Kraju Związkowego Brandenburgia stwierdził, że granice na Odrze i Nysie są aktualnie całkowicie sztuczne, podobnie jak granice w Alzacji i Lotaryngii, ale nie był to proces łatwy, wymagał wielu małych przełomów. O właściwej bliskości  możemy mówić od 2007 roku, czyli wejścia Polski do strefy Schengen. – Od tego momentu powstała wielka infrastruktura współpracy, co najlepiej pokazuje przykład ostatniej powodzi w Polsce. Porównując ją do kataklizmu z roku 1997, trzeba powiedzieć, że teraz transmisja danych, modele kalkulacyjne, kontakty codzienne na poziomie burmistrzów, sztabów kryzysowych działały doskonale. Pomoc trafiała tam gdzie powinna, w tej  perspektywie widać jak bardzo wiele się zmieniło – podsumował Platzeck

Piotr Krzystek, Prezydent Szczecina , na początku swojego wystąpienia, ocenił, że po otwarciu granic miasto przez niego rządzone oddycha „dwoma płucami". – Szczecin tworzy jedyny transgraniczny obszar metropolitarny. Prezydent  Krzystek  podkreślił, że Szczecin bardzo korzysta z położenia przygranicznego, ale w wyniku braku granic zyskały także firmy położone po drugiej stronie Odry: – Podczas boomu budowlanego, to firmy niemieckie wypełniały liczne prace w Szczecinie – wymieniał Krzystek.

Z kolei Adam Struzik, Marszałek Województwa Mazowieckiego, zwrócił uwagę, że  coraz mniejszą barierą przy współpracy międzyregionalnej jest odległość, – Mazowsze  to obszar z największą ilością inwestycji i firm niemieckich. Dlatego możemy dziś mówić nie tylko o współpracy trasgranicznej, ale także o prawdziwych relacjach międzyregionalnych. Marszałek Struzik podkreślił, że strona Polska oczekuje od niemieckich partnerów podzielenia się doświadczeniami w bardzo konkretnych obszarach, w tym  na przykład w kwestii odnawialnych źródeł energii.


Wymiar innowacyjny: powiązanie nauki z gospodarką 

W dyskusji poświęconej innowacjom – „Powiązanie gospodarki z nauką” Prof. dr. hab. Maria Elżbieta Orłowska Sekretarz Stanu, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, stwierdziła, że innowacje to tematyka tak skomplikowana i pojemna, że nie leżą w możliwościach resortowych, dlatego konieczne jest działanie komplementarne, które w państwach zachodnich jest już normą. 
Profesor Orłowska, podczas swojego wystąpienia mówiła o pakiecie sześciu ustaw, które wejdą w życie jeszcze 2010 roku. W jej ocenie pakiet ten, diametralnie zmieni podejście do nauki w Polsce. – Po pierwsze zmieni się w sposób zasadniczy finansowanie nauki, nie będzie tzw. łatwych pieniędzy, wszystkie środki będą rozdzielane w drodze konkursów – zapowiedziała Sekretarz Stanu z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ważną  w opinii Profesor Orłowskiej, decyzją będzie otwarcie funduszy innowacyjnych dla małych i średnich przedsiębiorstw. 
Reformy obejmą także szkolnictwo wyższe, jak zapowiedziała Profesor Orłowska, skrócona zostanie ścieżka kariery naukowej, a także zmianom ulegnie sposób kształcenia absolwentów wyższych uczelni. 

Wszyscy uczestnicy panelu podkreślali bardzo dużą intensywność współpracy pomiędzy polskimi i niemieckimi uczelniami i ośrodkami naukowymi. Prof. Dr. Rita Suessmuth, Przewodnicząca Zarządu Polsko-Niemieckiej Fundacji na Rzecz Nauki, b. Przewodnicząca Bundestagu podkreślała, duże zainteresowanie studentów polskich i niemieckich wzajemnymi wymianami. Równocześnie podkreśliła, że nadal potrzebna jest praca nad likwidacją barier i ograniczeniem biurokracji. 
Prof. Suessmuth, odnosząc się do polskich planów reformy szkolnictwa wyższego przestrzegała przed popełnieniem błędów wynikających z procesu Bolońskiego. – Nie chciałabym, by mówiono o nas, że znamy się na technologiach, ale o filozofii, czy psychologii wiemy niewiele – mówiła była Przewodnicząca Bundestagu. Prof. dr hab. Włodzimierz Bolecki, Wiceprezes Zarządu Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, stwierdził z kolei, że nauka i innowacje, to dokładnie to samo, bo trudno wyobrazić sobie naukę, której celem nie byłyby innowacje. Prof. Dr. Torsten Posselt, Dyrektor Fraunhofer Zentrum für Mittel- und Osteuropa zaznaczył, że istnieje konieczność udzielenia większej uwagi kierunkom humanistycznym i społecznym, szczególnie w obliczu wyzwań przed jakimi stoi Europa – kryzys demograficzny, problemy natury socjalnej, wymieranie niektórych miast.
Prof. Bolecki przedstawił trzy konkretne sposoby wzmocnienia polsko-niemieckiej współpracy na rzecz innowacji. W jego opinii są to: polsko niemiecki fundusz kapitałowy, targi innowacyjne, i intensyfikacja szkoleń. 

Paneliści i uczestnicy dyskusji podjęli inicjatywę zorganizowania osobnej konferencji poświęconej wyłącznie innowacjom i nauce.


Wymiar polityczny: Unia Europejska wobec wschodnich sąsiadów

Pierwszy panel dyskusyjny drugiego dnia Forum Polsko-Niemieckiego, zatytułowany  „Unia Europejska wobec wschodnich sąsiadów" został zdominowany przez nowy unijny program wobec Rosji – Partnerstwo na rzecz modernizacji. Uczestnicy debaty pozytywnie ocenili założenia programu, ale oczekują od Rosji jasnej odpowiedzi.

Elmar Brok, Poseł do Parlamentu Europejskiego, Koordynator ds. polityki zagranicznej EPL, Parlament Europejski odnosząc się do nowego programu unijnego wobec Rosji  stwierdził, że kraj ten ma strategiczne  znaczenie dla Europy, i musimy dać mu odczuć, że współpraca będzie dla niej korzystna. Brok podkreślił, że Rosja jest z kolei strategicznie skazana na Europę. Rosję trzeba uwzględnić w strategii bezpieczeństwa energetycznego,  należy ją zaangażować  do pewnych zobowiązań na przykład wejścia do WTO  - Powinniśmy działać wspólnie, jeżeli tyle gazu trafia do Europy powinniśmy, organizować rynek odbiorcy – powiedział. Brok.

Gunter Pleuger, Rektor Uniwersytetu Europejskiego Viadrina , były Sekretarz Stanu Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN, stwierdził jednoznacznie, że modernizacja Rosji bez Unii Europejskiej nie jest możliwa. Zaznaczył, że kontakty gospodarcze będą rozwijać się pozytywnie, a Partnerstwo Wschodnie i Partnerstwo Na Rzecz Modernizacji,  w jego ocenie  to dwie odsłony tej samej strategii. – Rosja musi zostać włączona do struktur bezpieczeństwa europejskiego, ale dlaczego nie ma zostać członkiem NATO, jeśli nie jest już wrogiem, to dlaczego nie ma być przyjacielem – pytał Pleuger – Członkostwo w NATO byłoby dla Rosji korzystne, wiązałoby się z rozwojem demokracji, a także z możliwością rozmowy z USA na tym samym poziomie – argumentował.

Robert von Rimscha, Wicedyrektor Sztabu Planowania w Niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, zaznaczył, że Unia  musi bacznie obserwować przemiany zachodzące we wschodniej części kontynentu. – Rosja nie ma alternatywy wobec zorientowania się na Zachód, ale kwestią otwartą jest to w jakiej kondycji tam trafi. Robert von Rimscha ocenił, że rosyjskie władze przykładają wiele uwagi i starań temu, by  Rosja była przewidywalnym partnerem gospodarczym. Jak jednak podkreślił „Partnerstwo na rzecz modernizacji"  nie może odnosić się tylko do gospodarki i technologii. – Chodzi o całościowe spojrzenie, na sytuację we współczesnej Rosji – powiedział von Rimscha.

Prof. dr hab. Adam Daniel Rotfeld, Współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych oceniając perspektywy modernizacji Rosji, wskazał na nihilizm prawny i korupcję jako największe przeszkody na jej drodze. – Nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że  Putin 10 lat temu mówił o dyktaturze prawa, ale  przeciąganie aresztu Chodorkowskiego nie miało nic wspólnego z podatkami, gdyż zniszczenie Jukosu nie miało nic wspólnego z prawem gospodarczym – stwierdził Rotfeld. Wskazując na przyczyny nierespektowania prawa, Rodfeld zazanczył, że priorytetem w moskiewskiej elicie politycznej jest to, żeby Rosja nie powtórzyła historii ZSRR. – Ta nowa pierestrojka Miediwediewa, budzi obawy, że może być początkiem końca Nowej Rosji. Widzimy , że rosyjscy politycy myślą o tym, jak nie doprowadzić do dezintegracji państwa, a równocześnie przeprowadzić modernizację, która zbliży ją do Europy. Rosja z tym problemem musi się zmierzyć sama, ale powinniśmy ją wspierać, nie przymykając oczu na to jak nasze propozycje są odbierane. 

Dr Boris Nadieżdin, Członek Federalnej Rady Politycznej Prawoe Dielo porównał Rosję do wielkiego samolotu, który aktualnie powoli się rozkręca, po zastoju epoki Putina. W Rosji bez żadnych wątpliwości nastąpiły zmiany tak w życie politycznym – np. ułatwienia w rejestrowaniu partii, jak  i gospodarczym. Oceniając możliwości współpracy Unia Europejska-Rosja Nadieżdin wyróżnił trzy obszary: aspekty kulturowe, a więc uproszczenie wyjazdów obywateli rosyjskich do UE, co sprowadza się do zniesienia  wiz „schengeńskch" – To  realny projekt, im więcej Rosjan zobaczy na własne oczy Unię Europejską tym łatwiej będzie kształtować relacje  polityczne – powiedział Nadieżdin. Druga strefa wyróżniona przez  Nadieżdina to wojskowość, która w jego ocenie jest  dla Rosji problemem strategicznym, gdyż współczesna Rosja nie jest w stanie być poważnym przeciwnikiem dla największych mocarstw i bloków. -  Rosja ostatecznie przystąpi do jednego z bloków militarnych – stwierdził. Trzecia strefa rozwoju możliwej współpracy to inwestycje. Nadieżdin podkreślił, że Rosja pod rządami prezydenta Miedwiediewa staje się coraz lepszym miejscem dla lokowania inwestycji. – Najlepszą pomocą dla modernizacji Rosji jest maksymalna otwartość, spotkania i współpraca nie tylko na poziomie politycznym ale i gospodarczym politycznym – zadeklarował.

Prof. dr hab. Adam Daniel Rotfeld, Współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych wrócił do stosunków polsko-rosyjskich,  stwierdził, że Komsja przez niego kierowana spełniała rolę katalizatora – my wyjaśnialiśmy sprawy, w których można osiągnąć kompromis, ale politycy, komentatorzy lubią zajmować się sprawami mającymi medialny rezonans. Tymczasem  stosunki polsko-rosyjskie wymagają spokojnej, konsekwentnej pracy. Rotfeld zaznaczył, że w polu zainteresowania Komisji były sprawy, które zakłócały, polityczne kontakty na poziomie międzynarodowym. Najbardziej znane z nich to zbrodnia Katyńska, i tzw. czwarty rozbiór Polski  (podpisanie paktu Ribbentrop- Mołotow).

Prof. Rotfeld zapowiedział, że w wrześniu ukaże się wpólna polsko-rosyjska publikacja. Będzie ona zawierać historię stosunków polsko-rosyjskich od 1917 roku. Znajdą się w niej interpretacje tych samych faktów historycznych przez polskich i rosyjskich historyków. Rotfeld przypomniał, że w stosunkach polsko-rosyjskich w najbliższym czasie powinny się pojawić nowe instytucje – „Ośrodki Porozumienia i Dialogu".