Wybory kierownictwa Alternatywy dla Niemiec      

6.12.2017 – Joanna Nikel

Alternatywa dla Niemiec (AfD), która po październikowych wyborach do Bundestagu stała się trzecią siłą polityczną w Niemczech, wybrała na zjeździe 2 grudnia 2017 r. Joerga Meuthena i Alexandra Gaulanda na szefów partii. Zjazd antyimigranckiej i konserwatywnej partii został opóźniony ze względu na demonstracje przeciwników ugrupowania, którzy próbowali zablokować miejsce zjazdu. Policja musiała użyć pałek, armatek wodnych i gazu pieprzowego, aby usunąć protestujących.

Alternatywa dla Niemiec powstała w 2013 roku. Na początku swojej działalności partia prezentowała sprzeciw wobec waluty euro, a także domagała się szerszego stosowania referendum jako instrumentu demokracji bezpośredniej. AfD była także przeciwna pomocy finansowej, jakie rząd kanclerz Angeli Merkel udzielał zadłużonym krajom UE, a zwłaszcza Grecji. Od wybuchu kryzysu migracyjnego w 2015 roku głównym hasłem Alternatywy dla Niemiec jest zamknięcie granic dla imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, ograniczenie wpływów islamu oraz poprawa relacji z Rosją. AfD jako stosunkowo młoda partia cechuje się nieprzewidywalną dynamiką kadrową, o czym najlepiej świadczy odejście w dzień po wyborczym zwycięstwie Frauke Petry, która była najbardziej znaną twarzą niemieckich prawicowych populistów. Wraz z mężem postanowiła stworzyć nową partię Blaue Wende (Niebieski Zwrot) i obecnie zabiega o elektorat głównie na prowincji. Aby wyłonić nowe kierownictwo partii, potrzeba było aż trzech głosowań. W pierwszych dwóch starli się Georg Pazderski, szef berlińskich struktur AfD, były oficer Bundeswehry o polskich korzeniach, przeciwnik prawicowej radykalizacji partii oraz Doris von Sayn-Wittgenstein, skrajna szefowa AfD w Szlezwiku-Holsztynie. Żadne z nich nie uzyskało bezwzględnej większości głosów. Gdy dwa głosowania nie przyniosły rezultatu, Pazderski zrezygnował, a na scenie pojawił się Alexander Gauland, były polityk CDU, obecnie szef AfD w Brandenburgii. Dopiero jemu udało się uzyskać 68 proc. głosów, co umożliwiło mu objęcie stanowiska współprzewodniczącego. Będzie kierować partią razem z Jörgiem Meuthenem, który zabiegając o reelekcję już w pierwszej turze dostał 72 proc. głosów.

Telewizja publiczna ARD uznała porażkę Pazderskiego za sukces nacjonalistyczno-konserwatywnego skrzydła partii. Gauland jest przeciwnikiem udziału AfD we władzy, domaga się również szybkiej normalizacji stosunków z Rosją. Można się spodziewać, że na początku przyszłego roku wobec nowych wyzwań kierownictwo przystąpi do ponownego zdefiniowania kierunku partii. Wydaje się, że w chwili obecnej brakuje jednomyślności, choć wyraźnie postuluje się wyostrzenie socjalno-politycznego profilu partii. Nadchodzące miesiące pokażą w jakim kierunku koncentrować się będą najbliższe działania partii. Bez wątpienia problemy Merkel w tworzeniu nowej koalicji sprzyjają notowaniom AfD. Warto przypomnieć, że krytyka kanclerz była jednym z filarów w oparciu, o który partia budowała swoją kampanie wyborczą, domagając się powołania komisji śledczej, która rozliczyłaby ją z decyzji o wpuszczeniu do Niemiec uchodźców jesienią 2015 roku.

Źródła:
www.welt.de/politik/deutschland/article171214643/Mit-diesem-Sound-zementiert-die-AfD-ihren-Rechtskurs.html
www.taz.de/!5467225/