Współpraca czy rywalizacja – jaka przyszłość czeka Grupę Wyszehradzką?

Dr Marek Natusiewicz

Odpowiadam najkrócej na tytułowe pytanie: przyszłość czeka znakomita, a to dzięki synergii, pod warunkiem, że cztery kraje „przyłożą się do roboty”, co w praktyce sprowadza się do działania! Dzisiaj do końca nie wiemy, czy działania: 1) były  podejmowane, 2) czy trwają lub 3) czy są dopiero planowane… Jako urbanista wiem, że jakiekolwiek działania na rzecz przyszłości musi poprzedzać inwentaryzacja stanu istniejącego, co „w praktyce” Grupy V4, na etapie wstępnym sprowadza się do: 1) znajomości historii, 2) smakowania kultury i wreszcie do 3) rozpoznania rzeczywistości.

Panel dyskusyjny jednak nie może być jedynie forum, na którym opisujemy wyłącznie nasze stany niemożności, zwane również imposybilizmem.

Sprowadzanie roli Grupy V4 jedynie do wehikułu, który ma dowieźć wspólne stanowisko na brukselskie salony polityczne wydaje się być marnotrawstwem, wobec wartości skrywających się za ideą kryjącą się pod pomysłem Ákosa Engelmayera, współtwórcy Grupy Wyszehradzkiej. I jeśli za wartość polityczną uznać ideę jagiellońską, to za wartość intelektualną, cywilizacyjną i kulturową musimy uznać ideę andegaweńską. I o ile idea jagiellońska materializowała się w postaci życiorysów monarchów jagiellońskich, to zrozumienie idei andegaweńskiej niemożliwe jest  bez słów Jana Pawła II, który kanonizując króla Jadwigę 8 czerwca 1997 roku  powiedział:

Najgłębszym rysem jej krótkiego życia, a zarazem miarą jej wielkości, jest duch służby. Swoją pozycję społeczną, swoje talenty, całe swoje życie prywatne całkowicie oddała na służbę Chrystusa, a gdy przypadło jej w udziale zadanie królowania, oddała swe życie również na służbę powierzonego jej ludu.

Premier Węgier Viktor Orbán w jednym z wywiadów stwierdził, że V4 to jego ukochane dziecko, z którym jednak trudno mu się dogadać… Być może dzisiaj w przedszkolach Grupy dzieci powinny być uczone wszystkich czterech języków. Zgodnie z teorią prawdopodobieństwa, z takiej „mąki” musi być „chleb”. A będzie on tym lepszy, im wcześniej zaczniemy. To jedna z wielu możliwości przekucia w praktyczną codzienność wielkich idei wspomnianych powyżej. Kolejnymi krokami mogą się stać zunifikowane znaki drogowe, tablice opisujące nazwy miejscowości, okresy opłat za autostrady… Jeśli Szwajcarzy mogą używać 4 języków, dlaczego i Grupa V4 nie może doprowadzić do podobnej sytuacji? A więc kończmy gadanie i przejdźmy do czynów!

 

Dr Marek Natusiewicz – członek Rady Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka, architekt, urbanista, od 1978 r. członek Stowarzyszenia Architektów Polskich, w l. 1997-2001 ekspert Komisji Rozwoju Przestrzennego i Architektury Rady Miejskiej Wrocławia, od 2007 r. wykładowca akademicki, wydawca i współautor ponad 200 publikacji poświęconych architekturze.