Włoscy uczniowie od września wracają do szkół

Jakub Romaniuk

14 września ma się rozpocząć we Włoszech nowy rok szkolny, a uczniowie mają ponownie zasiąść w ławkach. Będzie to jednak powrót do nowej szkolnej normalności, ustalonej na zasadach opracowanych przez ministerstwo edukacji, ministerstwo zdrowia oraz dyrekcje szkół. Spotkanie w tej sprawie miało odbyć się 25 czerwca, jednak ostateczna decyzja ma zapaść 26 czerwca.

 

Autor zdjęcia: Arthur Krijgsman, pobrano z serwisu Pexels

 

Problematyczne wytyczne minister edukacji

Przedstawione pierwotnie przed 25 czerwca pierwsze wytyczne odnośnie nowych zasad funkcjonowania szkół budziły wiele kontrowersji jeszcze przed zaplanowanym spotkaniem. Dyrektorzy szkół, przedstawiciele związków nauczycieli oraz opinia publiczna szeroko komentowały zasady, które miały znaleźć się w pakiecie przedstawionym przez minister edukacji Lucię Azzolinę. Zarzucano jej przede wszystkim przygotowanie zbyt ogólnych punktów, bez propozycji konkretnych rozwiązań, za których opracowanie oraz wprowadzenie całą odpowiedzialność miałyby wziąć placówki szkolne. Co znalazło się w ministerialnych wytycznych?

  • Zachowanie odległości minimum 1 metra pomiędzy uczniami oraz 2 metrów pomiędzy uczniami a nauczycielem.
  • Stosowanie jednomiejscowych ławek w salach.
  • Podział klas na mniejsze grupy, które miałyby przychodzić do szkoły w różnych turach – rozszerzenie godzin lekcyjnych na godziny popołudniowe oraz soboty.
  • Obowiązkowe częste mycie rąk.
  • Zakaz wstępu do szkół dla uczniów z temperaturą 37,5°C, która miałaby być mierzona w domu.

Wytyczne te opierają się na rozszerzonym i zaktualizowanym (w stosunku do tego z końca maja) pakiecie przygotowanym przez Techniczny komitet naukowy ministerstwa zdrowia. Największy sprzeciw wśród przedstawicieli szkół budził charakter zaproponowanych wytycznych. Uważali je oni bowiem za zbyt ogólnikowe i domagali się przedstawienia konkretnych rozwiązań i sposobów wdrażania zaproponowanych punktów lub chociaż podania zakresu uprawnień w decydowaniu o przyjęciu danej strategii przez dyrekcję szkoły. Pani minister powinna rozumieć obawy dyrektorów szkół, gdyż sama kiedyś nim była. Lucia Azzolina pochodzi z Syrakuz na Sycylii, ukończyła studia z filozofii na Uniwersytecie w Katanii, zdobyła również uprawnienia dydaktyczne i nauczała w szkole średniej od 2008 roku. Dodatkowo ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie w Pawii i prowadziła praktykę zajmując się przede wszystkim prawem oświatowym. Przez lata działała również w ANIEF – związku zawodowym nauczycieli. Od 2018 roku w Izbie Deputowanych, w 2019 roku została podsekretarzem stanu w ministerstwie edukacji, szkolnictwa wyższego i badań naukowych, by w końcu od stycznia 2020 pełnić funkcję ministra edukacji.

 

Przygotowania: czas, start!

Termin 25 czerwca podawany był jako finalny punkt prac nad wytycznymi mającymi wprowadzić we włoskich szkołach zasady funkcjonowania w nowej normalności. Jest to bowiem ostatni dzwonek na skuteczne opracowanie planu działania, który pozwoliłby na przystosowanie placówek do rozpoczęcia nowego roku szkolnego we wrześniu. Konkretnie mowa jest o 14 września, gdyż pierwsze dwa tygodnie mają zostać przeznaczone na ewentualne poprawki dla uczniów, którzy z powodu zaistniałej sytuacji spowodowanej pandemią Covid-19 nie mieli możliwości uzyskania lepszych ocen.

Perspektywa wrześniowa jest jednak dla dyrektorów szkół bardzo bliska, zwłaszcza biorąc pod uwagę zerowy stan wiedzy na temat przystosowania szkół do nowej normalności, który miał miejsce jeszcze do 25 czerwca. Samo wygospodarowanie miejsca niezbędnego do przeprowadzenia lekcji w określonych według pierwszych wytycznych minister edukacji przestrzeniach byłoby nie lada problemem. Wszystkie klasy musiałyby zostać podzielone na mniejsze grupy, jednak aby wszystkie lekcje mogły się odbyć nie wystarczy jedynie więcej czasu (popołudnia oraz soboty), ale i więcej miejsca. I tutaj pojawia się znaczące utrudnienie – skąd wziąć dodatkową przestrzeń w szkołach? Jak podaje włoskie ministerstwo edukacji w roku szkolnym 2019/20 na 58 845 wszystkich budynków szkolnych zaledwie 23 341 posiada salę gimnastyczną, 15 167 ma własną stołówkę, a 12 194 może pochwalić się audytorium. Z cytowanych liczb w prosty sposób wynika, że większość szkól we Włoszech nie będzie mogła użyć dodatkowych przestrzeni dla przeprowadzania lekcji, gdyż ich zwyczajnie nie posiada. Innym problemem jest oczywiście kwestia zachowania odpowiedniego dystansu społecznego. Nie tylko eksperci i przedstawiciele placówek, ale i każdy z nas w oparciu o własne doświadczenia z lat szkolnych może stwierdzić, że utrzymanie dystansu pomiędzy uczniami jest zadaniem niezwykle trudnym, a może i nawet niewykonalnym.

 

Przełomowe 25-26 czerwca

Pierwotna wizja pozostawienia dyrekcjom szkół szerszego pola do działania okazała się nie do końca przemyślana i stała się powodem napięć na linii ministerstwo edukacji – szkoły. 25 czerwca minister Azzolina przedstawiła nowy, poprawiony pakiet wytycznych, dzięki któremu pojawiła się szansa na znaczące zbliżenie się do porozumienia. Przede wszystkim nowy dokument został znacznie rozszerzony – z 18 do 59 stron. Dalej daje on dyrektorom szkół możliwość wyboru strategii działania (podział klas na grupy, lekcje w sobotę, lekcje popołudniowe), jednak nad odpowiednim wdrażaniem rozwiązań mają czuwać specjalne komitety regionalne. Nowe wytyczne zakładają również możliwość uruchomienia zajęć w normalnym wymiarze z udziałem wszystkich uczniów w klasach. Niemal wykluczone zostało użycie nauczania on-line. Będzie ono możliwe jedynie jako dodatkowe narzędzie, a nie zamiennik. Utrzymane zostały zalecenia sanitarne, jak zachowanie odległości 1 metra pomiędzy uczniami (istotna zmiana: pomiędzy uczniami, a nie ławkami) oraz 2 metrów pomiędzy uczniami a nauczycielem, kwestia obowiązku noszenia maseczek zostanie rozstrzygnięta najprawdopodobniej dopiero we wrześniu. Ostateczne decyzje mają zapaść 26 czerwca, kiedy szansę wyrażenia swojej opinii otrzymają regiony oraz przedstawiciele szkół. Najbardziej pokrzywdzeni w tej trudnej sytuacji są oczywiście sami uczniowie, którzy zdaniem ekspertów zostali już naznaczeni piętnem zdobycia niepełnej wiedzy w tym niezwykle skomplikowanym i nowym dla nauczania okresie, który jeszcze się nie zakończył.

 

Źródła: