Wicepremier Mateusz Morawiecki: Gospodarki wysoko rozwinięte stosują mechanizmy wsparcia rozwoju

„Bardzo dużo już nam się udało osiągnąć – powiedział podczas XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy Minister Rozwoju Mateusz Morawiecki na spotkaniu poświęconym Planowi na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – począwszy od dokonań w sferze społecznej, a skończywszy na pakiecie proeksportowym, który (…) był tutaj prezentowany”.

„Pytanie o plan jest pytaniem o model rozwoju” – tłumaczył Morawiecki. „Czy chcemy się rozwijać w oparciu o niskie płace, niskie koszty i model niskokosztowy, czy chcemy poszukiwać wysoko dochodowych mechanizmów rozwoju? Wcześniej przyciągaliśmy inwestorów głównie w oparciu o model niskokosztowy, ale czy możemy w ten sposób konkurować, kiedy w Azji jest 3,5 mld ludzi, którzy mogą wytwarzać po kosztach znacznie niższych niż my? – pytał wicepremier. „A więc nie tędy droga; szukamy ścieżek opartych o rewolucję cyfrową” – skonkludował.

Zdaniem wicepremiera, największą wartością dodaną jest wysiłek i pracowitość przedsiębiorców, ale największe sukcesy ostatnich lat osiągnięto na styku i przy wsparciu administracji publicznej i przedsiębiorczości.

Odpowiadając na pytania, Morawiecki tłumaczył, że polski model rozwoju gospodarczego przez 27 lat polegał na zasysaniu kapitału zagranicznego, wraz z uczeniem się know-how. Jak ocenił, to była pozytywna strona, ale jednocześnie – w jego opinii – brakowało „patriotyzmu gospodarczego”.

Ten patriotyzm – według wicepremiera – mógł polegać na zaciśnięciu pasa i oszczędzaniu, zamiast na nadmiernej konsumpcji. Przypomniał, że pod względem wielkości zadłużenia na głowę Polska jest dzisiaj na 6. miejscu na 223 kraje. „Wzrost PKB jest niezły, ale oparty na kruchych podstawach, ponieważ cały czas zadłużamy się za granicą” – dodał.

Nie ma takiego kraju, którego model można by wprost przełożyć na politykę gospodarczą – przekonywał Morawiecki dodając, że nie oznacza to, że gospodarki Japonii czy Niemiec diametralnie się od siebie różnią. „W Japonii mamy keiretsu, w Korei czebole, w Niemczech przykładowo mamy ogromne konglomeraty, które Niemcy nazywają czasami Deutschland AG. Dzisiaj widzimy wyraźnie, że gospodarki wysoko rozwinięte stosują mechanizmy wsparcia rozwoju poprzez swoje programy i strategie średnio- i długoterminowe i w tym sensie my też chcemy pomagać naszym przedsiębiorcom – wskazał.

Jak wyjaśnił dalej wicepremier, Niemcy mają strategię gospodarczą Industrie 4.0, Dania – szerokie plany gospodarcze Innovation Denmark, Finlandia – wielką gospodarczą i finansową agencję, która praktycznie decyduje o kierunkach alokacji trzech czwartych środków na innowacje.

„My dzisiaj wzmacniamy [w planie rozwoju – PAP] pewne miejsca w gospodarce, które mniej lub bardziej spontanicznie pokazały już swój lwi pazur i określiły swoje miejsca na mapie Europy, np. przemysł stoczniowy, przemysł meblowy, przemysł części samochodowych” – wyliczał Morawiecki.

Onet/PAP