Węgierskie imprezy masowe a rok 2020

Julia Kuchcińska, Fundacja Instytut Studiów Wschodnich

Epidemia koronawirusa i środki podjęte by z nią walczyć zbudowały nową rzeczywistość sanitarną. Na kilka miesięcy musieliśmy zapomnieć o podróżach czy imprezach masowych, jednak gdy sytuacja znalazła się pod kontrolą powoli wracamy do rozmów i planów. Na Węgrzech epidemia wygasa, rząd podaje, że kraj znajduje się w czołówce europejskiej, jeśli chodzi o rezultaty zarządzania kryzysem. Nie wywołało to jednak utraty czujności. Ważą się losy swobodnego przekraczania granic oraz organizacji sierpniowych wydarzeń.

 

Festiwal Balaton Sound. Autor zdjęcia: Roland Denes, pobrano z serwisu Unsplash.

Podsumowanie:

  • Problemy branży muzycznej i rządowa pomoc
  • Ewentualne utrzymanie zakazu organizacji imprez masowych
  • Obchody święta narodowego odwołane

Do 15 sierpnia obowiązuje zakaz organizacji wydarzeń powyżej 500 uczestników, co wpłynęło na wiele koncertów i festiwali na Węgrzech. Najważniejsze wydarzenie budapeszteńskiego lata czyli Sziget Festival zostało w tym roku odwołane, podobnie jak Balaton Sound i Volt w Sopron. Podobnie duże koncerty organizowane w arenach Puskás i Papp László również zostały przełożone, głównie na przyszły rok. Przemysł muzyczny tak jak wiele innych gałęzi znalazł się w trudnej sytuacji. Długo wyczekiwany termin zniesienia zakazów może niestety stać się dla branży muzycznej rozczarowaniem.

Minister Innowacji i Technologii László Palkovics powiedział dziennikarzom Világgazdaság, że istnieje duża szansa, iż ​​dalsze łagodzenie obostrzeń uniemożliwi zapobiegnięcie ewentualnej drugiej fali. Oznacza to, że by uchronić się przed gwałtownym nawrotem epidemii niektóre z restrykcji muszą pozostać.

Węgierscy muzycy i zespoły podzielili się swoimi obawami w mediach społecznościowych, mówiąc, że w wyniku tych decyzji rozwój przemysłu muzycznego zatrzyma się, a konsekwencje będą trudne do przewidzenia. Sektor muzyczny niemalże wegetuje od początku epidemii. W najtrudniejszej sytuacji nie znajdują się muzycy, ponieważ tym udało się przenieść część działalności do Internetu, lecz cały przemysł usług: technicy, inżynierowie dźwięku, organizatorzy imprez masowych, właściciele klubów i firmy z branży hotelarskiej. To tysiące ludzi, którzy mimo wdrożonych działań tarczy antykryzysowej mają poważne problemy. Według węgierskiego wokalisty Andrása Lovasiego, rządowa pomoc przeznaczona na ratunek branży muzycznej czyli około 566 tysięcy euro jest zdecydowanie niewystarczająca, przy stratach oszacowanych na ponad 100 milionów euro. Zwrócono również uwagę na podwójne standardy przy organizacji imprez masowych. Według doniesień prasowych na czerwcowym meczu piłki nożnej Ferencváros i Újpest pojawiło się 22 tysiące widzów, co przy zakazie organizowania wydarzeń powyżej 500 uczestników uznano za niemal groteskowe. Na te zarzuty odpowiedział Minister w Kancelarii Premiera Gergely Gulyás, który zwrócił uwagę na znaczącą różnicę między wydarzeniem muzycznym a sportowym, a mianowicie możliwość spożywania alkoholu. Podał również, że jeśli sytuacja zagrożenia epidemicznego nie poprawi się do końca sierpnia, rząd opracuje nowy program wsparcia branży muzycznej.

Kontrowersje budziła także zapowiedziana przez rząd organizacja obchodów Dnia Świętego Stefana, czyli święta państwowego, poświęconego pierwszemu królowi Węgier,  które ma miejsce co roku 20 sierpnia. Jeszcze w trakcie trwania izolacji w Budapeszcie, rząd zaczął przymierzać się do planowania budżetu na huczne obchody święta. W czerwcu rząd ogłosił, że przeznaczy prawie 23 miliony euro na „obchody urodzin Węgier”. Wywołało to oczywiście fale krytyki, wystosowano kilka petycji, w których wzywano do przekazania tej kwoty na wsparcie społeczne i łagodzenie skutków epidemii. W odpowiedz rząd zapewnił, że przedsięwzięcie przyniesie zyski o większej wartości niż zainwestowana kwota. Jednak w czwartek (16 lipca) na konferencji prasowej Minister Gergely Gulyás ogłosił, że na środowym posiedzeniu rząd postanowił odwołać wszystkie wydarzenia publiczne zaplanowane w związku z 20 sierpnia, w tym pokazy lotnicze i kultowy wieczorny pokaz sztucznych ogni. Jest to spowodowane faktem, iż uroczystości, które przyciągają dużą liczbę osób, stanowią zagrożenie rozprzestrzeniania się COVID-19. Stawia to pod dużym znakiem zapytania zniesienie zakazu imprez powyżej 500 osób oraz realizacji zaplanowanego na 22 sierpnia Festiwalu Równości w Budapeszcie.

Ewentualne przedłużenie zakazu imprez masowych nie jest jedynym obostrzeniem, które może nie zostać zniesione. Wprowadzono klasyfikację krajów ze względu na stan epidemiologiczny. Wyróżniono trzy kategorie: czerwoną, żółtą i zieloną. W przypadku wjazdu z krajów oznaczonych na żółto i czerwono pasażerowie przekraczający granicę mogą zostać poddani badaniu i kwarantannie domowej. Sytuacja poprawia się, ale jeszcze długo nie będzie jak dawniej.

 

Źródła: