VI Forum Europa-Rosja (2011)
Warszawa 31.05-1.06.2011

PARTNERSTWO DLA MODERNIZACJI

Pod patronatem Grzegorza Schetyny, Marszałka Sejmu RP

Mottem VI  Forum Europa-Rosja jest "Partnerstwo dla Modernizacji" i do tego projektu nawiązywała sesja plenarna z udziałem Przewodniczących Parlamentów, w której udział wzięli: Grzegorz Schetyna – Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej; Norbert Lammert - Przewodniczący Bundestagu; Luka Bebić Przewodniczący parlamentu Chorwacji, Ene Ergma - Przewodnicząca estońskiego Riigikogu, Jordi Jane – Wiceprzewodniczący hiszpańskich Kortezów Generalnych i Alexander Pochinok – Z-ca Przewodniczącego Komisji, rosyjskiej Rady Federacji.

W opinii marszałka Grzegorza Schetyny, Polska łączy Europę z Rosją, stawia trudne pytania wymusza dialog i zachęca do rozmowy. – Tam, gdzie jest rozmowa i dialog, jest mniej miejsca na agresję czy niechęć, a tego ciągle jest za dużo. Cieszymy się z takich spotkań – zaznaczył marszałek Schetyna. Według przewodniczącego polskiego Parlamentu, głos Europy powinien być wspólnym i jest to potrzebne tak Rosji, jak i Europie. Grzegorz Schetyna nawiązał do podpisanej niedawno umowy o małym ruchu graniczny, która, według niego, jest pozytywnym znakiem dla rozwoju relacji Unii i Rosji.

Norbert Lammert, Przewodniczący niemieckiego Bundestagu, podkreślił, że nie można mówić o trwałej współpracy i partnerstwie bez "demokratyzacji i praworządności".  - Długofalowego partnerstwa nie można zbudować bez tych elementów, a w tej kwestii nie ma konsensusu wśród rosyjskiej elity politycznej. Jej część  rozpatruje modernizację wyłącznie jako unowocześnienie gospodarki i infrastruktury. Według Lammerta, wątpliwości wobec Rosji, które narosły wśród europejskiej opinii publicznej po pierwszym procesie Chodorkowskiego, nie zostały nadal rozwiane.

Lammert mówił także o sukcesach w relacjach rosyjsko-unijnych. - Dokładnie przed rokiem podjęto temat Partnerstwa dla Modernizacji. Mamy na swoim koncie sukcesy w dziedzinie handlu, projektów badawczych, i infrastruktury. Jego zdaniem najmniejsze postępy są zauważalne w kwestii demokracji i praworządności.

 

Luka Bebić Przewodniczący parlamentu Chorwacji oświadczył, że Rosja jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o czas i energię jaką poświęciła Unia Europejska państwu, która jest poza jej strukturami. – Rosja jest dla UE ważnym partnerem handlowym, dostawcą surowców naturalnych, ale z drugiej strony państwa Wspólnoty są najważniejszym dla Rosji źródłem dostaw technologii i innowacji. Jak ocenił Bebić w sferze energetyki zauważalna jest współzależność, dlatego ważnym w tej sprawie jest rozwój sieci energetycznej, infrastruktury przesyłowej i mocy wytwórczych.  Jak zapewnił, wstąpienie Chorwacji do  Unii Europejski nie obniży rangi dwustronnych relacji  Zagrzebia z Moskwą.  

Zdaniem Ene Ergmy Przewodniczącej estońskiego Riigikogu ważnym elementem modernizacji jest rozwój społeczeństwa obywatelskiego.  Jest to trudna droga, możliwa do pokonania tylko wtedy, gdy władze tego rzeczywiście chcą – mówiła Ene Ergma. Jak dodała dziś jest 31 maja, dzień, w którym Ludmiła Aleksiejewa i inni demokraci będą bronić  społeczeństwa obywatelskiego. -  Chcemy widzieć w Rosji partnera, na którym można polegać – podsumowała Przewodnicząca Riigikogu.

Jordi Jane – Wiceprzewodniczący hiszpańskich Kortezów Generalnych, zauważył, że warunkiem powodzenia projektu Partnerstwa dla Modernizacji jest wzajemne zaufanie i zgodność co do celów. – Prawdziwa modernizacja, jest możliwa, tylko przy poszanowaniu fundamentów państwa prawa – podkreślił Jordi Jane. – Rosja to nasz trzeci partner gospodarczy, stamtąd pochodzi znaczna część zużywanej energii i gazu, dlatego współpraca musi być kontynuowana. Ważne jednak, aby połączone wysiłki na rzecz rozwoju nie odsuwały na bok demokracji – mówił hiszpański parlamentarzysta.

Aleksander Pochinok, przedstawiciel rosyjskiego Parlamentu wyjaśnił, że modernizacja gospodarki stworzy warunki do demokratyzacji. – Kryzys pokazał, że zakończył się pewien etap rozwoju technologicznego i trzeba rozpocząć nowy – wyjaśnił. – Jeśli chcemy zadbać o rozwój własnego narodu, musimy zdążyć na ten pociąg. Przyznał, że Rosja ma kłopoty ze starzejącym się społeczeństwem, niską dynamiką wydajności pracy i zbyt wolną modernizacją gospodarczą. – Mówimy, co trzeba poprawić, wysłuchujemy rad, ale zrozumcie, łatwo dawać takie rady bez podejmowania odpowiednich działań – stwierdził Pochinok.

Z kolei członek Dumy Adalbi Shkhagoshev, wyjaśnił, że zmiany się dokonują, modernizowana jest nie tylko gospodarka. – My już 20 lat żyjemy w nowym świecie, zdecydowanymi krokami idziemy naprzód, a na pewno nie stoimy w miejscu – zapewnił Shkhagoshev. – Mieszkamy w globalnym świecie i doskonale rozumiemy, że nie możemy pozostawać w zamknięciu. Dodał, że Rosja oczekuje podpowiedzi, rad, ale nawet polscy politycy zupełnie inaczej postrzegają te same problemy, kiedy przyjeżdżają do Rosji.

 

 

VI Forum Europa - Rosja/ 6th Europe - Russia Forum/ VI Форум Европа-Россия

Obejrzyj całą galerię
 

 

Prezentacja raportu: "Rosja 2010. Raport z Transformacji" 

W części poświęconej prezentacji raportu „Rosja 2010" jako pierwszy głos zabrał moderator panelu, Paolo Calzini, profesor studiów europejskich Uniwersytetu  Johna  Hopkinsa w USA. Rozpoczynając dyskusję wskazał na, jego zdaniem, najpoważniejsze w tej chwili  wyzwanie stojące przed Rosją- modernizację rosyjskiej gospodarki i polityki.

Pobierz plik: Raport o transformacji "Rosja 2010".

Według Konstantina Simonova, prezesa Centrum Polityki Współczesnej w Rosji, w którym powstał raport, podjęte przez rosyjskich polityków próby modernizacyjne nie do końca się powiodły. Powstał nawet specjalny projekt, który miał być symbolem innowacyjnej gospodarki w kraju, który jest przecież jednym z największych producentów CO2 i  w którym wydobycie ropy przekroczyło w 2010 roku wszelkie dotychczasowe rekordy, ale przełomu w ub. roku jednak nie było. Mimo to, Simonov zachęcał do przyjrzenia się faktom przedstawionym w dokumencie, dotyczącym zarówno polityki jak i gospodarki oraz kultury rosyjskiej, tak by nie popadać w ocenie sytuacji w Rosji w skrajności. Jego zdaniem zbyt często  rozmowa o Rosji sprowadza się do dwóch monologów: zajadłych krytyków obecnej polityki Kremla, a z drugiej strony hurra optymistów, a przecież na pewno warto pójść o krok dalej.  Simonov odniósł się także w swoim wystąpieniu do stosunków polsko-rosyjskich podkreślając, że pomimo katastrofy smoleńskiej nastąpiło w nich pewne zbliżenie stanowisk. Kreml zgodził się np. na emisję filmu Andrzeja Wajdy pt. „Katyń" i poszedł na pewne ustępstwa w ocenach historycznych. Ponadto  pod koniec 2010 roku podpisano polsko-rosyjską umowę gazową. Jednak – jego zdaniem –  ostatnio znów powraca, szczególnie z polskiej strony, ton pretensji i roszczeń.

Georgy Bovt, współprzewodniczący rosyjskiej partii Prawoje Dieło zwrócił przede wszystkim uwagę na brak sukcesów w modernizowaniu rosyjskiej gospodarki i równocześnie na ogrom wyzwań, które stoją przed Rosjanami. Rosyjska gospodarka jest przede wszystkim uzależniona od surowców energetycznych. Około  ¾ rosyjskiego eksportu stanowi m.in. ropa i gaz, a produkty wysoko-technologiczne zaledwie 4 proc. Jakość kapitału ludzkiego także pozostawia wiele do życzenia – średnia długość życia to tylko 67 lat. W dodatku, w kraju, który chce się modernizować zaledwie 14 proc. studentów wybiera kierunki ścisłe i inżynieryjne.

Kuleje również infrastruktura, a zmiany następują zbyt wolno. Przybywa 1,5 tys. Km dróg, podczas gdy w Chinach rocznie buduje się 45 tys. km. Katastrofalny jest także stan majątku komunalnego, którego 70 proc. znajduje się obecnie na granicy eksploatacji. Mimo to Rosja ma olbrzymi potencjał. To przecież gigantyczny rynek konsumentów, w którym na 100 osób przypada np. 107 telefonów komórkowych.  Bovt poświęcił także kilka zdań przyszłym wyborom prezydenckim. Jego zdaniem trudno dziś przewidzieć kto zostanie zwycięzcą, ale wszystko wskazuje na to, że w marcu 2013 Rosjanie postawią na Putina i to on „będzie zmuszony, bo nie będzie się miał gdzie podziać,  przybiec pierwszy".

Gerda Harmsa,  byłego sekretarza stanu w rządzie Brandenburgii, niepokoi brak średnich i małych przedsiębiorstw w Rosji i centralizacja gospodarki. To jego zdaniem najpoważniejszy problem, który uniemożliwia modernizację. Zaproponował także stworzenie jakichś wspólnych europejsko-rosyjskich programów, które wzmocniłyby peryferia, regularnie drenowane z najzdolniejszych i przez to pozbawiane szans na modernizację.

Według prof. Grzegorza Kołodki, dyrektora centrum badawczego TIGER, byłego ministra finansów, największym problemem współczesnej Rosji jest uzależnienie gospodarki od sprzedaży surowców energetycznych. To jego zdaniem wręcz klątwa ciążąca nad tym krajem. Jeszcze 20 lat temu PKB Rosji było trzykrotnie wyższe niż produkt krajowy Chin, dziś jest odwrotnie, bo Rosji brakuje rozwojowej presji i nie wykorzystuje ona swojego ogromnego potencjału ludzkiego. Tymczasem  Chiny muszą się rozwijać, bo nie mają surowców. Natomiast Rosję posiadającą gigantyczne zasoby surowcowe stać jedynie na niewielki wzrost gospodarczy. W tym samym czasie Chiny, Indie, Brazylia, a nawet Polska uciekają.

Jose Antonio Perez Tapias, wiceprzewodniczący hiszpańskich Kortezów odszedł nieco od ocen ekonomicznych obecnej sytuacji w Rosji poświęcając większość swojej wypowiedzi prawom człowieka. Jego zdaniem nie będzie modernizacji gospodarczej w Rosji bez przestrzegania swobód obywatelskich i wolności słowa, czyli jeśli nie będzie modernizacji  demokratycznej, nie uda się także modernizacja gospodarcza. W jego opinii modernizacja bez demokracji to model chiński, który stwarza przecież wiele zagrożeń, m.in. dla środowiska naturalnego.