Izabela Niedziałek

Strajk narodowy w Kolumbii. Obywatele państwa wyszli na ulice aby zamanifestować niezadowolenie z sytuacji w jakiej znajduje się kraj. Strajk antyrządowy objął m.in. stolicę Kolumbii-  Bogotę, Medellin, Barranquillę, Cartagenę oraz 13 innych. Był to pierwszy protest, który objął całe państwo w ciągu zaledwie 15 miesięcy urzędowania prezydenta Ivana Duque.

Wśród manifestujących najliczniejsi są niewątpliwie studenci oracz członkowie syndykatów, niemniej jednak strajk generalny nie dotyczył jedynie kwestii społecznych związanych z tymi grupami społecznymi. Demonstranci wyszli na ulicę z wielu powodów, a wśród nich można wymienić: reformę emerytalną, reformę pracy, brak środków na edukację oraz zabójstwa liderów społecznych i członków społeczności tubylczych. Jest to zatem manifest społeczeństwa z powodu pogarszającej się ogólnej sytuacji w Kolumbii.

Gospodarka

Protesty w Kolumbii wywodzą się nie tylko ze środowiska uniwersyteckiego. Obywatele wychodzą na ulice także z powodu rosnącego bezrobocia. Mimo iż Kolumbia zaliczyła w ostatnim trymestrze znaczny wzrost gospodarczy, aż, 3,3%, o 0,9 % więcej niż w tym samym okresie w 2018 roku, wzrost ten nie wiązał się ze spadkiem bezrobocia. W tym roku stopa bezrobocia utrzymywała się niezmiennie na poziomie około 10%, a wskaźnik niejednokrotnie przekraczał tę wartość. Właśnie ten paradoks gospodarczy był przyczyną wszczęcia protestów przez niektóre syndykaty. Ponadto, kolejnym powodem niezadowolenia społecznego są zarobki. Szacuje się, że aż 44 procent pracowników w Kolumbii zarabia poniżej płacy minimalnej, czyli mniej niż 828 116 peso (240 USD). Prezydent zapowiedział także zmniejszenie pensji dla młodych ludzi do 75 % płacy minimalnej.

Rząd jest również oskarżany o chęć prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, takich jak kolumbijski państwowy koncern Ecopetrol.

Fala przemocy

W ostatnich latach w Kolumbii obserwuje się narastającą falę przemocy, szczególnie wśród liderów społecznych i byłych członków grupy partyzanckej FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii. Skalę zjawiska obrazują dwa ostatnie wydarzenia jednym z regionów Kolumbii. W departamencie Cauca zamordowano śmierć pięciu rdzennych mieszkańców, a kilka dni później doszło do do kolejnej masakry, w wyniku której śmierć poniosły jeszcze cztery osoby. Wśród zamordowanych były osoby rdzennego pochodzenia oraz osoby publiczne m.in. kandydatka do urzędu miasta Suarez. Według Instytutu na rzecz Rozwoju i Pokoju (Indepaz) od momentu podpisania porozumienia między rządem Kolumbii i  FARC w 2017 roku zostało zamordowanych 777 liderów społecznych i 137 byłych członków grupy. W samym 2019 roku liczba ta wyniosła 155.

Edukacja

Strajk narodowy został zwołany głownie z pobudek ekonomicznych, natomiast szybko włączyły się w niego inne grupy społeczne, takie jak społeczności uniwersyteckie. Konflikt na linii uniwersytet-rząd sięga 2018 roku. W grudniu prezydent Ivan Duque doszedł do porozumienia z 32 uniwersytetami, których studenci przez prawie miesiąc manifestowali na ulicach kolumbijskich miast. Powodem strajków było niezadowolenie z kondycji uniwersytetów publicznych. Studenci domagali się otrzymania więcej pieniędzy na rozwój uczelni. Demonstracje były agresywnie tłumione przez policję, co wywoływało jeszcze większe oburzenie społeczne. Do pacyfikowania manifestantów władze używały m.in. gazu łzawiącego czy armatek wodnych.  Napięta sytuacja została rozwiązana dopiero po kilku tygodniach, kiedy w wyniku negocjacji, prezydent zobowiązał się w ciągu 4 lat przeznaczyć 1,2 miliarda peso na edukację wyższą. Powrót studentów na ulicę jest dowodem na to, że obietnice prezydenta nie zostały spełnione, po 3 miesiącach od podpisania porozumienia żadna część pieniędzy nie została wypłacona.

Do protestów przyłączają się artyści a nawet kościół w Kolumbii, który popiera manifestacje, jeśli będą prowadzone w sposób pokojowy. Prezydent Duque ma więc przeciwko sobie wiele grup społecznych i nie lada problem do rozwiązania. Jego rząd musi zareagować na potrzeby wszystkich protestujących, którzy domagają się wielkich zmian i poprawy sytuacji wielu sektorów. W tym momencie 69 % społeczeństwa ma negatywny stosunek do prezydenta, co jest najgorszym wynikiem w ciągu 15 miesięcy jego urzędowania.

Obecna sytuacja w Ameryce Południowej jest bardzo niestabilna. Potężna fala protestów antyrządowych w Kolumbii jest kolejną po Ekwadorze, Boliwii i Chile, które w tym roku wystąpiły w regionie.