Transformacja ukraińskiego Donbasu. Od wojny do pokoju [RELACJA]

Odbudowa Donbasu stała się znów aktualnym tematem dyskusji nie tylko na Ukrainie. Powstają plany inwestycyjne, rozmawia się o politycznej przyszłości regionu i zmniejszeniu napięcia na linii frontu. Potencjał gospodarczy tego obszaru ma duże znaczenie dla Ukrainy. Jaka będzie przyszłość Donbasu? Jakie konsekwencje przyniosą obecnie podejmowane próby wznowienia procesu pokojowego i przywrócenia normalnego życia?

 

Dyskusję poprowadził Jarosław Żaliło, pierwszy zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych z Ukrainy. Kluczowe słowo w temacie tego panelu to transformacja. Dramatyczny i bolesny konflikt w Donbasie nie zakończył się, ale by zakończyć wojnę potrzeba więcej niż zakończenia tego konfliktu. Nowe centra przemysłowe mogą rozwiązać problem dezintegracji. W tym dialogu musimy zbudować pewną mapę, dla osób które mogą być podstawą konsolidacji. Musimy odwołać się do wysiłków międzynarodowych. Jest to możliwe tylko pod warunkiem integracji europejskiej Ukrainy oraz polepszenia atrakcyjności inwestycyjnej. Jaka będzie przyszłość Donbasu?

Jako pierwszy na to pytanie odpowiedział Aleksander Hug, Konsultant ds. Bezpieczeństwa i Zarządzania Konfliktem z Holandii. Donbas jutra zależy od Donbasu dnia dzisiejszego. Konflikt i wojna trwa, infrastruktura nadal jest niszczona. Wszystko zależy od wody, gazu i elektryczności, które cały czas są niszczone. Przyszłość Donbasu zależy też od środowiska i jego zanieczyszczenia. Tryb awaryjny w którym Ukraina działa na tym terytorium zmienia się, Ukraina ma kontrolę po obu stronach lecz nie jest to spójne. Szczególnie potrzebni są specjaliści w tych niekontrolowanych obszarach, mają oni jednak obawy z powodu niestabilnej sytuacji. Ludzie są złapani w pułapkę logiki wojny i łamania prawa. Następnie głos zabrał Jock Mendoza-Wilson, Dyrektor ds. Stosunków Międzynarodowych i Inwestorskich System Capital Management, powiedział: mój Donbas był miejscem przyjaznym, jednak nastąpiła zmiana. Donieck zawsze był częścią Ukrainy, jego mieszkańcy rosyjskojęzycznymi Ukraińcami. Język był jedyną różnicą między Donieckiem a resztą państwa. Przyszłość przede wszystkim dotyka serca i duszy ludzi na linii konfliktu. Powinniśmy się przyjrzeć jak państwo traktuje swoich obywateli. Przyszłość należy do Ukrainy, a nie do Rosji. Ukraina jednak nie będzie odnosić sukcesów dopóki się cała nie zjednoczy.

Odnowa ekonomiczna Donbasu, powrót do sytuacji z 2014 roku jest niemożliwy – podkreśliła Оłena Snigova, Starszy Pracownik Naukowy i Docent, Narodowej Akademii Nauk Ukrainy. W budowanie nowego ładu należy wpisać rozwiązanie starych problemów. Należy tworzyć gospodarkę komercyjną, rynkową, powinno być to podstawą budowania nowego modelu tak samo jak rozwiązanie kwestii ekologicznych. Powinniśmy wprowadzać nowe technologie produkcyjne, gospodarka musi opierać się na innowacji. Podstawą rozwoju Donbasu powinno być podejście postindustrialne.

Jako ostatni głos zabrał Volodymyr Lahuta, Przewodniczący Rady Weteranów z Ministerstwa ds. Weteranów, Tymczasowo Okupowanych Terytoriów i Osób Wewnętrznie Przesiedlonych na Ukrainie. Mało kto życzy sobie pokoju tak bardzo jak żołnierz. Wojna jest czymś straszny, pozbawionym romantyki. Konflikt na Donbasie nie może być rozwiązany tylko na drodze wojny. Ukraina, która kiedyś liczyła 47 a teraz 36 milionów to też ludzie którzy wyjechali z regionów ogarniętych konfliktem i mieszkają aktualnie w całym kraju. Są to ludzie zmuszeni do ucieczki przed wojną. Dużym problemem ekologicznym są zrujnowane i zatopione kopalnie. Żadnego modelu sprzed 2013 roku nie jesteśmy w stanie zrealizować. Nie wyślemy do Donbasu lekarzy i nauczycieli, bo będą się bali tam pojechać, trzeba przestać strzelać.