Transformacja energetyczna – zmiana, która dotyczy nas samych

Polityka klimatyczna jest od trzydziestu lat integralną częścią polityk gospodarczych coraz większej liczby krajów i ugrupowań. Mimo tych wysiłków i starań oraz ponoszonych nakładów, udział energii odnawialnej w globalnym miksie energetycznym od trzydziestu lat się nie zmienia – wciąż jest to tylko 10%. Czy w ciągu następnych 30 lat nastąpią w tym obszarze radykalne zmiany? 

Według obecnego stanu wiedzy osiągnięcie zerowej emisyjności netto jest technologicznie możliwe. Jednakże obrona przed kryzysem klimatycznym jest bardzo dużym wyzwaniem z wielu powodów. Wymaga bowiem radykalnej transformacji modelu rozwoju, czyli tego, jak żyjemy, jak produkujemy, jak obchodzimy się z naturą. Wyzwaniem są takie technologie, które trzeba wymyślić, pieniądze, które trzeba na to wygospodarować, ale przede wszystkim zmiany w sposobie życia, które trzeba zaakceptować. Wyzwaniem jest też dystans czasu, utrudniający powiązanie odległego (niepewnego) skutku z dzisiejszym konkretnym działaniem. Według Billa Gatesa „nie rozwiążemy jednak tak poważnego problemu jak katastrofa klimatyczna, jeśli uczciwie nie zdamy sobie sprawy z tego, jak wiele musimy zrobić i jakie przeszkody trzeba będzie pokonać”. Najtrudniejszą przeszkodą do pokonania będzie nakłonienie samych siebie do zmiany sposobu życia. Bo człowiek – jeśli ma wybór – dostosowuje się najwolniej. 

Co zatem należy zrobić, by dojść do zrównoważonej gospodarki? Dieter Helm wymienia cztery warunki: 

  • Kto zanieczyszcza, ten płaci. W ostatecznym rachunku powodem zanieczyszczeń jest konsumpcja, gdyż produkuje się to, co kupi konsument. Pełne zinternalizowane koszty zanieczyszczenia atmosfery i natury muszą obciążyć konsumpcję. 
  • Muszą być dostępne dobra publiczne takie, jak kluczowa infrastruktura oraz wyniki badań. Zapewnienie dostępności tych dóbr jest w gestii instytucji państwa. Emisje są negatywnym efektem zewnętrznym i globalnym publicznym złem. Badania i rozwój są publicznym dobrem. Rynki mogą zrobić wiele, ale bez państwa, dostarczającego infrastrukturę i badania, nie rozwiążą problemu nadmiernych emisji i eksploatacji zasobów.
  • Obowiązuje zasada korzyści netto dla środowiska. Każda szkoda dla klimatu i środowiska musi być zrekompensowana z nawiązką, zgodnie z zasadą przezorności. Zawsze jest niepewność co do skali szkody i kosztu jej naprawy, więc kto szkodzi, musi zapłacić więcej. 
  • Zasada równości międzypokoleniowej. Liczy się nie tylko unikanie obecnych emisji ale także emisji zrzucanych na następne pokolenia. Realizacja tej zasady w praktyce wymaga, by przekazywać następnym generacjom zasoby przynajmniej tak dobre, jak odziedziczone. Chodzi o to, żeby kapitał naturalny się nie zmniejszał. 

Podsumowując działanie tych zasad – jest to oferta nie do odrzucenia. Aby zmieścić się z konsumpcją w dochodzie do dyspozycji, z którego będziemy teraz pokrywać pełne koszty emisji gazów cieplarnianych i utylizacji zasobów, będziemy musieli konsumować zdecydowanie mniej dóbr i usług materialnych. W zamian odzyskamy warunki dalszego rozwoju, z poszanowaniem natury – jedyną szansę, jaką mamy. Przypomina to sytuację osoby z dużą nadwagą, zagrażającą jej zdrowiu i życiu. By odzyskać zdrowie, trzeba się odchudzić a następnie utrzymać wagę. Wiąże się to z rezygnacją z wielu produktów i usług, bez których do tej pory nie mogliśmy się obejść, czyli ze zmianą preferencji i zwyczajów konsumpcyjnych. Robimy to dla poprawy zdrowia i komfortu własnego życia. 

Pełny tekst artykułu ukazał się w Polski Multimedialny Raport Klimatyczny – TOGETAIR 

Dr Adam B. Czyżewski 

Główny Ekonomista PKN ORLEN