Technologiczna teraźniejszość, technologiczna przyszłość, COVID-19

Marin Ante Pivčević, Koordynator ds. cyberbezpieczeństwa, Centralne Biuro Rządowe ds. Rozwoju Społeczeństwa Cyfrowego

Przyspieszony rozwój technologii informatycznych niezbędnych w przestrzeni wirtualnej lub cybernetycznej, takich jak przetwarzanie w chmurze, technologia blockchain, przetwarzanie kwantowe i technologie sztucznej inteligencji, wymusza ustanowienie nowych paradygmatów porządku społecznego w naszym realnym świecie, ponieważ nie można już dłużej lekceważyć ich wpływu i istnieje niebezpieczeństwo, że nie da się go kontrolować. Mianowicie, przyszłość prowadzi do stworzenia nowego, wirtualnego lub cybernetycznego świata (obecnie mamy tylko „cyberprzestrzeń” z obiektami i relacjami, ale bez podmiotów), równolegle do naszego realistycznego świata, z naszymi rodzimymi bytami, które będą współistnieć z ludzkimi meta-podmiotami lub awatarami. Regulacja tego świata przy ścisłej kontroli, która zagwarantuje bezpieczeństwo podmiotów w obu światach, jest dużym wyzwaniem dla nowego, dużego skoku ewolucyjnego w rozwoju społeczeństw, który jest napędzany przez rozwój technologii informatycznych.

Autor zdjęcia: olia danilevich. pobrano z serwisu Pexels.

 

Jeśli spojrzymy na historię, rozwój technologii zawsze wywierał ogromny wpływ na stosunki społeczne – zbyt często negatywny – dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na przystosowanie społeczeństwa, aby nie doprowadzić do kolejnej katastrofy. Rozwój ten nie miał charakteru liniowego, lecz wykładniczy, więc skoki w rozwoju następowały w krótszych odstępach czasu (następowała tzw. „kompresja czasu”). To właśnie pandemia COVID-19 podkreśliła potrzebę szybkiego przystosowania społeczeństwa do nowych warunków, podniosła wśród większości obywateli świadomość istnienia problemów i podkreśliła potrzebę szybszego poszukiwania rozwiązań i precyzyjnego regulowania technologii informatycznych czy cyberprzestrzeni, aby nie stracić naszego człowieczeństwa. Każda regulacja z założenia spowalnia wzrost rynku, ale lepiej jest go spowolnić kosztem bezpieczeństwa niż pędzić w nieznane, zwłaszcza że zwrot z inwestycji w nowe technologie nie jest tak oczywisty, ani nie nastąpi tak szybko na wolnym rynku. Duże, centralnie zarządzane państwa szybko inwestują w nowe technologie cybernetyczne, niezależnie od zwrotu, ponieważ w rzeczywistości za wszelką cenę starają się osiągnąć dominację. UE, która jest wystarczająco duża i aspiruje do bycia jednolitym rynkiem, może i musi oprzeć się takiemu wyzwaniu władzy i nadać większe znaczenie ostrożności. Certyfikacja wszystkiego, co ma znaczenie, z zaangażowaniem na rzecz standardów jest jedynym właściwym sposobem, a zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa cybernetycznego jest tym, co mamy do zaoferowania naszym obywatelom, tak aby każda technologia UE była miarą wartości i standardów jakości w niebezpiecznym, globalnym świecie. Oczywiście, możemy być zadowoleni z tego, co zostało osiągnięte tylko wtedy, gdy system zabezpieczeń i reasekuracji zostanie opracowany i ustanowiony w cyberprzestrzeni w taki sposób, że będziemy na nim polegać, tak jak zostało to osiągnięte w przemyśle samochodowym i transporcie drogowym.

Przyjęcie nowych technologii i dostosowanie stosunków społecznych, przy jednoczesnym braku utraty siebie, jest największym wyzwaniem naszego pokolenia, a pandemia wytrąciła nas ze śpiączki społecznej obfitości i zmusiła do zrobienia czegoś naprawdę.

 

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.