Świat w erze sztucznej inteligencji, robotyzacji, IoT

Choć na razie firmy stawiają dopiero pierwsze kroki w tych dziedzinach, to według wielu ekspertów za 30 lat, będą to technologie tak bardzo powszechne jak telefony komórkowe czy komputery dzisiaj. Sieci 5G, które w wielu krajach są już w fazie zaawansowanych testów mogą dać szansę na bardzo szybki rozwój sztucznej inteligencji, robotyce oraz Internetowi rzeczy. Na jakim etapie rozwoju tych technologii jest świat i Polska?

Sztuczna inteligencja nie jest już tylko konceptem technologicznym. Obecnie należy rozpatrywać ją jako istotny aspekt ekonomiczny oraz socjologiczny – zauważył rozpoczynając dyskusję profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Bukareszcie – Răzvan Bologa. Wiele spośród najnowszych modeli robotów jest już w stanie wykonywać szereg konwencjonalnych czynności oraz prac lepiej niż ludzie. Rumuński badacz rozwiał również wątpliwości dotyczące stopniowego wypierania czynnika ludzkiego przez inteligentne maszyny:

– Istnieje wiele zawodów i prac, które powstały w związku z rozwojem AI i robotyki. Zatem roboty tworzą więcej miejsc pracy aniżeli pozbawiają jej ludzi.

Bologa w końcowym fragmencie swojej wypowiedzi zaakcentował potrzebę edukacji w zakresie AI i technologii pokrewnych ale także konieczności wykorzystywania ich zdobyczy przez system szkolnictwa. Przywołał również interesujący przykład z Rumunii, gdzie prowadzono pilotażowy projekt z wykorzystaniem tzw. artificial teaching assistent. Rumuńskie władze kładą duży nacisk na edukację w zakresie programowania i kodowania. W związku z brakiem dostatecznej liczby nauczycieli, państwo zdecydowało się sięgnąć po robota.

Czy sztuczna inteligencja może wkrótce zastąpić człowieka? Czy jest czymś nieuniknionym? Czy niesie ze sobą zagrożenie? Od takich zasadniczych pytań rozpoczął swoje wystąpienie Ernest Jamro – adiunkt Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Szukając odpowiedzi na powyższe pytania, stwierdził iż rozprzestrzenianie się AI jest zarówno potrzebne, jak i nieuniknione. Niemniej jednak, jego zdaniem, niesie ze sobą wiele zagrożeń. Badacz krakowskiej AGH uważa, że sztuczna inteligencja nie musi zastąpić człowieka. Ponadto, w jego opinii rozwój AI może wkrótce ulec wyhamowaniu. Sztuczna inteligencja wymaga wielkich mocy obliczeniowych, a w ostatnim czasie można zaobserwować raptem niewielki wzrost.

W sztucznej inteligencji i robotyce Jacek Łęgiewicz – dyrektor public affairs Samsung Electronics w Polsce, widzi szanse rozwoju. Zachowuje jednak ostrożne podejście i jest świadom zagrożeń płynących z rozpowszechniania się AI. W polskim oddziale Samsunga funkcjonuje największe w kraju centrum badawczo-rozwojowe, gdzie dwa tysiące inżynierów pracuje nad technologiami związanymi nie tyle co z AI, ale z machine learning. Łegiewicz bazując na doświadczeniach inżynierów Samsunga przekonuje, że maszyny są w stanie nauczyć się pewnego rodzaju zachowań. Wracając do kwestii sztucznej inteligencji stwierdził, iż jako że temat jest nośny, to jest mocno nadużywany przez marketingowców. W efekcie czego klienci padają często ofiarami licznych uproszczeń. Łęgiewicz nie zgodził się ze stwierdzeniem, że maszyny doprowadzą do wyparcia określonych zawodów z rynku pracy. Co więcej w jego opinii powstanie gros nowych specjalizacji, zwłaszcza w przemyśle rozrywkowym.

Ważną kwestię – regulacji prawnych poruszył Maciej Masłowski. Poseł Kukiz ’15 stwierdził, że jest to kłopotliwa materia i trudno legislatorom nadążyć za galopującym postępem w sferze technologicznej. W ławach sejmowych próżno szukać tzw. geeków, a nowe rozwiązania stanowią wciąż wielką niewiadomą dla parlamentarzystów. Poseł ubolewa, że wstrzymane zostały prace nad ustawodawstwem dotyczącym pojazdów autonomicznych. W jego opinii to ważna kwestia i wielka szkoda, że postanowiono ją porzucić. Odnosząc się do wypowiedzi innych uczestników dyskusji nt. wypierania ludzi przez inteligentne maszyny, Masłowski stwierdził, że paradoksalnie dużo pracy czeka zwłaszcza humanistów. Nieodzowne jest wykształcenie w robotach umiejętności społecznych:

– Bez humanistów zatem się nie obejdzie – zakończył parlamentarzysta.