Strajk kobiet w Ameryce Łacińskiej

Izabela Niedziałek

Międzynarodowy Dzień Kobiet stał się pretekstem do masowych protestów w Ameryce Łacińskiej. W niedzielę na ulice najważniejszych miast regionu wyszły miliony osób – zwolenników walki o równouprawnienie i obrońców praw kobiet. Były to największe protesty na rzecz równości i praw kobiet w Ameryce w ciągu ostatnich lat. Najbardziej nasilone były manifestacje w Argentynie, Meksyku, Chile i Kolumbii.

Demonstranci domagali się przede wszystkim działań ze strony rządów. Pomimo wzmożonych ruchów feministycznych, protestów i działań społeczeństwa na rzecz ochrony praw kobiet, niewiele zostało zrobione w tym zakresie ze strony władz państw latynoamerykańskich. Przede wszystkim mówi się o tym, że programy rządowe nie uwzględniają różnicy płci, nie tworzy się również żadnych specjalnych projektów ani ustaw dedykowanych kobietom i ich dramatycznej sytuacji.

Zarzuca się władzom, że nie starają się o poprawę jakości życia kobiet. Statystyki pokazują, że z roku na rok rośnie liczba ofiar przemocy domowej, molestowań seksualnych oraz dyskryminacji ze względu na płeć. Ponadto Ameryka Łacińska jest regionem, w którym dochodzi do największej liczby przestępstw dokonywanych na kobietach. Aż 7 państw regionu znalazło się w pierwszej dziesiątce listy pokazującej wskaźnik kobietobójstw. Sam termin, jak i czyn, stał się tak powszechny w Ameryce, że doczekał się nawet oficjalnej definicji Hiszpańskiej Akademii Królewskiej (RAE), zajmującej się językiem hiszpańskim. Akademia określiła feminicidio jako zabójstwo kobiety ze względu na fakt bycia kobietą.

Kobiety w każdym z tych państw zmagają się z nieco innymi problemami. W Argentynie i Kolumbii jednym z głównych problemów jest aborcja, a właściwie brak dostępu do legalnych i bezpiecznych sposobów przerwania ciąży. W Kolumbii aborcja jest legalna, tak samo jak w Polsce, jedynie w trzech przypadkach – zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, uszkodzenia płodu lub jeśli jest ona wynikiem gwałtu. W Argentynie natomiast protesty od dłuższego czasu odbywają się pod sztandarem zielonych chust, które stały się symbolem poparcia dla zalegalizowania aborcji w tym państwie. Każdego roku w Argentynie w wyniku przerwania ciąży umiera ok. 50 kobiet, a ponad 50 tysięcy cierpi na powikłania z nim związane. Demonstranci wspierają nowa ustawę, która ma zalegalizować aborcje.

Strajk narodowy w Meksyku jest natomiast odpowiedzią na ogromna liczbę kobietobójstw, które z roku na rok przybierają coraz większa skalę. W 2019 roku zarejestrowano 2825 przypadków zabójstw kobiet, a prawie połowa z nich została sklasyfikowana jako feminicidio. Meksykanie chcą zwiększenia ochrony kobiet i przede wszystkim zakończenia bezkarności. Pomimo, że dyskryminacja kobiet i wszelkie przejawy przemocy wobec nich są karalne, prawie 99% sprawców zdarzeń nie zostają pociągnięci do odpowiedzialności.

Kobiety w Ameryce Łacińskiej zmagają się z podobnymi problemami: dyskryminacja, powszechna przemoc i brutalność, wysoki wskaźnik zabójstw kobiet, porwania i zaginięcia kobiet i dziewcząt, zgony z powodu nielegalnych aborcji, trudny dostęp do opieki zdrowotnej. Sprzeciwem wobec ich sytuacji oraz wszechobecnego i do tej pory akceptowanych społecznie zjawisk. Protest 8-M, który objął wiele państw ma pokazać, że kobiety będą walczyć o swoje prawa, a walka ta powoli przestaje być łagodna i pacyfistyczna.

źródło:

¿Por qué paran las mujeres en México? 4 cifras que muestran la situación de las mujeres en el país