Solidarność, historia, pamięć – co nas łączy a co dzieli?

Budowanie świadomości oraz utrwalanie tożsamości historycznej jest jednym z trudniejszych zadań postawionych przed obywatelami zarówno w Polsce jak i na Węgrzech. Jak promować lata wspólnej historii? Jak ochronić oryginalne i unikatowe zabytki w regionie, które stały się częścią lokalnej tradycji? W jaki sposób możemy współpracować by ten skarb ocalić od zapomnienia? Na te pytania postarali się odpowiedzieć goście Forum Ekonomicznego 2020.

Dyskusję poprowadził Arkadiusz Adamczyk, Zastępca Przewodniczącego Rady Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Rozpoczął od pytania o politykę pamięci, szczególnie dotyczącej obu narodów – Polski i Węgier.

Jako pierwszy głos zabrał Koloman Brenner, Wiceprzewodniczący Zgromadzenia Narodowego Węgier. W Europie Środkowo-Wschodniej polityka historyczna jest trudną kwestią, stosunki polsko-węgierskie są tutaj fenomenem. Naszą historię charakteryzuje wiele wspólnych wydarzeń, niektórych dość odległych. W XXI wieku łączą nas przeżycia, których doświadczyliśmy jako oba narody, na przykład obalenie komunizmu. Z różnych powodów, nie przyniosły te zmiany jednak nadal takiej wolności, na jaką zasługujemy.

Sándor Köles, Przewodniczący Fundacji Karpackiej wspomniał: Mam bardzo wiele pozytywnych wspomnień z Polski również okresu komunizmu. Mieliśmy wspólne stanowisko wobec systemu, mogliśmy się nawzajem zrozumieć pomimo barier językowych. Między Polską a Węgrami nie ma traum historycznych, mieliśmy wspólnych królów i wspólne granice.

Następnie głos zabrał Zsolt Fekete, Prezes Zarządu Algotech Polska Sp. z o.o.: Pochodzę z mieszanej rodziny, więc do stosunków polsko-węgierskich mam również bardzo osobiste podejście. Trudno mi spojrzeć na to z perspektywy jednego kraju. System komunistyczny wpoił nam zasadę dziel i rządź. Zależnie od języka podręczniki podkreślają głównie rolę tylko jednego z państw. Myślę, że społeczeństwo można podzielić na dwie części, ludzi zainteresowanych historią, którzy wykształcą osobisty stosunek do tych relacji, ale też jest grupa, której dzieje regionu nie interesują.

Jarosław Sellin, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczął od cytatu Stanisława Worcella „Węgry i Polska to dwa wiekuiste dęby”. Dodał, iż ten cytat nie odnosi się jedynie do XX wieku, ponieważ nawet w dzisiejszej popkulturze pojawiają się związki średniowiecznych polskich monarchów z Węgrami. Interesujemy się w coraz większym stopniu relacjami w dużo bardziej odległych już epokach. Wspominamy Bitwę Warszawską 1920 roku oraz to, kto nam wtedy realnie pomógł. Łączy nas walka z komunizmem. Węgrzy są postrzegani jako naród z którym Polacy najsilniej sympatyzują. Mamy wspólnotę losów i wartości, a ostatnio zaczynamy zdawać sobie sprawę także ze wspólnych interesów.

Przyglądając się temu po co sięgamy wstając z łóżka, nawet jeśli Polacy nie sięgną po węgierski produkt, prawdopodobnie będzie to produkt środkowoeuropejski. Jeśli mamy jakiś problem, to taki, iż o tym nie wiemy – powiedział Maciej Szymanowski, Dyrektor Instytutu Współpracy Polsko- Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Jako Instytut przeprowadziliśmy badania, które pokazują, że o sobie nie wiemy nic, a jeśli już to im bliżej teraźniejszości tym mniej. Należy poprawić przepływ informacji. Co nas łączy, w kategorii zachowań społecznych, mamy nadal bardzo silne skłonności do kompleksu postkolonialnego. Mamy także szereg cech, które ułatwiają nam dialog. Charakteryzuje nas silna pamięć utraty niepodległości i w zbliżony sposób definiujemy swój interes narodowy. Stosunki polsko-węgierskie charakteryzują zarówno wspólne momenty zwycięstwa jak i opłakiwanie porażek, dostawy amunicji z Csepel podczas Cudu nad Wisłą, przyjęcie uchodźców polskich w 1939 czy zbiórki krwi dla Węgrów podczas Rewolucji 56. Fenomen jakim są relacje tych dwóch państw był kształtowany i utwardzany przez wieki. Pamiętając o tym możemy rozmawiać o realizacji naszych wspólnych interesów.

Partnerem panelu jest Instytut Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. W. Felczaka